ceny paliw (strona 22 z 68)

"Ceny w Polsce są zdecydowanie zbyt wysokie". Ekspert wskazuje powody
WIDEO

"Ceny w Polsce są zdecydowanie zbyt wysokie". Ekspert wskazuje powody

Rachunki odbiorców ciepła będą mogły wzrosnąć maksymalnie o 40 proc. względem tych z września 2022 r. Tak zdecydował Sejm, który przyjął ustawę zaproponowaną przez rząd. Czy to dobry krok? - Zdecydowanie. Pamiętajmy, że te podwyżki w ostatnim czasie były bardzo znaczące. Oczywiście to jest krok kosztowny również dla budżetu i trzeba mieć tę świadomość - powiedział w programie "Newsroom" WP Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. - To będzie kosztowało dodatkowo ok. 4,5 mld zł. Niemniej jednak w tych bardzo trudnych czasach, biorąc pod uwagę, że podwyżki cen ciepła, dotknęły często bardzo ubogich ludzi, trzeba było taką decyzję podjąć. Docelowo musimy przyjmować rozwiązania, które chronią osoby najbiedniejsze. Wszelkie działania o horyzontalnym zakresie nie sprzyjają redukcji zużycia, czyli oszczędzaniu. Dużo lepsze rozwiązania, jeśli chodzi o energię elektryczną, przyjęli Niemcy. Tam przyjęto pułap, który jest chroniony na poziomie 70 proc. zużycia z poprzedniego roku. Wszystko to, co jest poza tym pułapem, podlega mechanizmom rynkowym. Ceny energii, ceny paliw w Polsce są zdecydowanie zbyt wysokie. Te ceny nie tylko są skutkiem zwiększonych cen na światowych czy europejskich giełdach, ale są także skutkiem braku konkurencji na naszym rynku, przy całkowitej bierności Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Obajtek może obawiać się kontroli NIK? "Cofamy się w polityce gospodarczej do czasów PRL"
WIDEO

Obajtek może obawiać się kontroli NIK? "Cofamy się w polityce gospodarczej do czasów PRL"

- Moje wątpliwości wynikają z faktu, że to UOKIK powinien nas zabezpieczać przed takimi działaniami, które wynikają z dominującej pozycji Orlenu - powiedział w programie "Newsroom" WP Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. - Przecież ceny paliw płynnych nie są efektem góry rynkowej na naszym rynku, są efektem decyzji politycznej pana Obajtka, który pewnie konsultuje te decyzje z panem prezesem Kaczyńskim, czyli ze światem polityki. Ja sobie nie wyobrażam, jak można było dopuścić do sytuacji, w której ceny były zawyżone, po to, żeby skompensować na koniec roku przyrost VAT-u, który wynikał poniekąd z decyzji rządowej. Takie wypowiedzi, z jakimi mamy do czynienia teraz, że musimy podnosić ceny takiego lub innego nośnika energii w efekcie decyzji UE, są często niewystarczająco uprawnione. Wynikają często z decyzji rządu i braku konkurencji na rynku. Jak można było dopuścić do sytuacji, w której próbowano połączyć Lotos z Orlenem, stworzyć firmę, która miałaby 90 proc. rynku hurtowego paliw. Unia Europejska zadziałała racjonalnie, czyli nakazała sprzedać nam niektóre aktywa. Co z punktu widzenia Skarbu Państwa było nieracjonalne. Myślę, że kiedyś sejmowa komisja, gdy będą możliwości w nowym parlamencie, zajmie się tym problemem - dodał ekspert. Czego może się obawiać Daniel Obajtek w kontekście kontroli NIK w Orlenie, do której nie dopuszcza spółka? - Doszło tam do wielu nieprawidłowości, które powinny być wyjaśnione. Obecna formacja polityczna zabezpiecza się na przyszłość poprzez nowelizację różnych ustaw, które gwarantują bezkarność, czy też brak konsekwencji związanych z podejmowanymi decyzjami przez zarządy spółek, które są nieracjonalne z punktu widzenia interesów tych spółek. Państwo powinno dbać o konkurencje. Państwo powinno równoprawnie traktować wszystkie podmioty czy to państwowe, czy to prywatne, czy polskie lub zagraniczne. Ja odnoszą wrażenie, że my od co najmniej pięciu, sześciu lat cofamy się w polityce gospodarczej do czasów PRL. Finezyjną regulację, zastępujemy prymitywną polityką właścicielską typu "wicie rozumicie".