ceny paliw (strona 23 z 68)

Orlen tłumaczy się z cen. Steinhoff nie dowierza. "W czasach Gierka i Jaruzelskiego bym się nie dziwił"
WIDEO

Orlen tłumaczy się z cen. Steinhoff nie dowierza. "W czasach Gierka i Jaruzelskiego bym się nie dziwił"

Główny ekonomista PKN Orlen Adam B. Czyżewski, tłumacząc brak podwyżek na stacjach po powrocie 23-proc. stawki VAT, przytoczył przykład Węgier, "gdzie obniżenie cen skończyło się kolejkami i brakami paliw na stacjach". - Nie zdziwiłbym się, gdybym słyszał taką argumentacją w czasach Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego. Natomiast to, że po tylu latach transformacji, ktoś mówi takie rzeczy, martwi mnie bardzo - powiedział w programie "Newsroom" WP Janusz Steinhoff, były minister gospodarki. - Proces edukacji ekonomicznej powinien zostać przez administrację publiczną potraktowany w poważniejszy sposób. Gra cenami była możliwa w przypadku Orlenu, bo mamy praktycznie monopol. Pan Obajtek w sposób arbitralny, oderwany od prawa i zasad rynkowych oraz w oparciu o kryteria polityczne ustala sobie ceny. Ceny powinny być regulowane przez popyt i podaż i na konkurencyjnym rynku taka sytuacja nie ma prawa się wydarzyć. Jak to możliwe, że ktoś podnosi marżę hurtową z 3 na 30 proc.? Większość stacji benzynowych w Polsce zaopatruje się w Lotosie lub w Orlenie, dlatego tak istotne są ceny hurtowe. Mnie nie cieszą świetne wyniki finansowe spółek paliwowych i energetycznych, bo one zazwyczaj nie są efektem redukcji kosztów i dobrego zarządzania, a skutkiem monopolistycznej pozycji koncernów.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
"Największy skandal ostatniego 30-lecia". Steinhoff nie przebiera w słowach: o tej patologii przeczytamy w podręcznikach
WIDEO

"Największy skandal ostatniego 30-lecia". Steinhoff nie przebiera w słowach: o tej patologii przeczytamy w podręcznikach

- Uważam, że wszystko to co w tej chwili dzieje się wokół Orlenu i fuzji z Lotosem, jest największym skandalem ostatniego 30-lecia - powiedział w programie "Newsroom" WP Janusz Steinhoff, były minister gospodarki. - Jest to wyjątkowo szkodliwa operacja z punktu widzenia przede wszystkim interesów państwa polskiego i polskiej gospodarki. Pokazuje nieudolność administracji państwowej i olbrzymi obszar patologii w tworzeniu prawa. Brałem udział w posiedzeniu połączonych komisji Senatu i to, z czym się tam spotkałem dowodzi, że prawo łamano w świadomy sposób po to, by osiągnąć określone cele. Kiedyś fuzja Orlenu z Lotosem znajdzie się w podręcznikach jako przykład patologii obfitujący w błędy natury formalnej i merytorycznej. Tłumaczenia prezesa Daniela Obajtka są absurdalne, nie jestem pod wrażeniem jego kompetencji. Często jego opinie są sprzeczne i oderwane od faktów. Odnoszę wrażenie jakby nie rozumiał, na czym polega konkurencja w gospodarce. Zadaję sobie pytanie: jak to możliwe, że taka koncepcja realizowana przez takiego pana jest akceptowana przez Radę Ministrów? Przypominam, że potęgę Orlenu budowali poprzednicy pana Obajtka, to oni kupowali za granicą stacje benzynowe, modernizowali Rafinerię Gdańską i inwestowali w nią. Pan Obajtek wykazał się kolejnymi akwizycjami na rynku krajowym, z czego najbardziej brzemienny w skutkach jest Lotos. Wycena tej rafinerii w 2020 r. była na poziomie 5 mld dol., natomiast 30 proc. tej firmy sprzedano Saudyjczykom za ponad miliard, to jest wyjątkowy skandal. Co więcej, aby przeprowadzić tę operację, szybko zmieniono ustawę o kontroli niektórych inwestycji, a nowelizację przygotowywał szef kancelarii prawnej, która stoi za transakcją Orlenu. Miesza się uprawnienia podmiotów gospodarczych z administracją publiczną.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga