Tysiące ciężarówek utknęły na Wyspach. "Prędko to się nie skończy"
- Tego jeszcze nie było w 38-letniej historii firmy - mówi nam szef dużej firmy transportowej. Choć pojawiła się nadzieja, tysiące pracowników wciąż koczują w brytyjskim Dover. Towar się psuje, klienci się niecierpliwią, a media donoszą o pierwszych przepychankach.