Niskie emerytury artystów to w środowisku norma. Mało kto opłacał składki na ubezpieczenie
50 lat pracy i 1400 zł emerytury - narzeka Zbigniew Wodecki w rozmowie z "Super Expressem". Co roku wieloletnie gwiazdy ekranu i estrady przypominają, jak ciężko wyżyć za głodową emeryturę. Narzekający artyści nie powinny nas jedna dziwić. W wielu wypadkach przez lata korzystali ze śmiesznie niskich składek. Efekt? Głodowa emerytura i konieczność występowania w zasadzie do końca życia.