Wybory korespondencyjne. Kto odpowie za zmarnowanie pieniędzy na druk pakietów wyborczych? Na makulaturę pójdzie kilkadziesiąt milionów zł
Optimism bias – to pojęcie znane z psychologii i biznesu, oznacza nieuzasadnioną wiarę w sukces i niewiarę w możliwość porażki. Dotknęło też Jarosława Kaczyńskiego, który do końca nie chciał przyjąć do wiadomości, że wyborów 10 maja nie da się przeprowadzić. Wypadałoby, żeby ktoś za to zapłacił. Ale kto i ile?