orzecznictwo nsa (strona 44 z 83)

FSK 2326/04 - Wyrok NSA z 2005-10-11

Sąd nie mógł przekroczyć granic swobodnej oceny dowodów zgromadzonych w aktach sprawy i tym samym naruszyć art. 2 Konstytucji. Brak jest bowiem normatywnego ujęcia zasady swobodnej oceny dowodów w postępowaniu sądów administracyjnych, a więc zasady, którą sąd musiałby się kierować podczas kontroli legalności zaskarżonych decyzji administracyjnych, w tym podatkowych. Zadaniem sądu administracyjnego jest bowiem ustalenie czy materiał dowodowy, zgromadzony w postępowaniu podatkowym oceniony został przez organy podatkowe zgodnie z przepisami tego postępowania. Sąd obowiązany jest zatem zbadać, czy swobodna ocena dowodów nie została przekroczona w postępowaniu podatkowym przez organy podatkowe. Przepis art. 133 par. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi /Dz.U. nr 153 poz. 1270/, który przywołuje wnosząca skargę kasacyjną, nie zawiera norm wskazujących na sposób analizy przez sąd akt sprawy. Skutecznym uzasadnieniem naruszenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny art. 123 par. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa /Dz.U. nr 137 poz. 926 ze zm./ nie może być bezpodstawne dyskredytowanie wyjaśnień strony. Ustawodawca podatkowy nie uzależnia bowiem możliwości zaliczenia wydatków do kosztów uzyskania przychodów za świadczone usługi, od jakości i kwalifikacji zawodowych świadczeniodawcy. Rozpoznanie zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie lub jego błędną wykładnię będzie bowiem celowe dopiero wówczas, gdy ustalony przez organy stan faktyczny nie będzie nasuwał zastrzeżeń i nie będzie objęty zarzutami kasacyjnymi.

FSK 2449/04 - Wyrok NSA z 2005-10-11

Skarżący był upadłym wobec czego nie był uprawniony do reprezentacji masy upadłości przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Masę upadłości powinien zatem reprezentować syndyk. On też powinien zostać powiadomiony o toczącym się postępowaniu sądowym i wezwany do reprezentowania masy upadłości jako strona tego postępowania. W postępowaniu sądowoadministracyjnym dotyczącym masy upadłości stroną postępowania jest syndyk, a nie upadły reprezentowany przez syndyka. Syndykowi więc przysługuje legitymacja do występowania w postępowaniu przed sądem administracyjnym. Z dniem ogłoszenia upadłości upadły utracił legitymację do występowania w sprawach dotyczących masy upadłości. Legitymację tę nabył natomiast z mocy prawa syndyk masy upadłości. Natomiast stroną w znaczeniu materialnym, pomimo ogłoszenia upadłości, pozostaje nadal upadły. On jest bowiem podmiotem stosunku prawnego, na tle którego wyniknął spór. Brak legitymacji formalnej upadłego w postępowaniu sądowym nie może być utożsamiany z brakiem po jego stronie zdolności procesowej. Zdolność procesowa nie jest bowiem uprawnieniem do występowania w charakterze strony w konkretnej sprawie, lecz ogólną kwalifikacją podmiotu polegająca na tym, że może on osobiście podejmować czynności procesowe. Wobec powyższego nie zaistniała przesłanka nieważności postępowania, na którą powołuje się wnoszący skargę kasacyjną argumentując, że strona nie miała zdolności sądowej lub procesowej.

FSK 2449/04 - Wyrok NSA z 2005-10-11

Skarżący był upadłym wobec czego nie był uprawniony do reprezentacji masy upadłości przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Masę upadłości powinien zatem reprezentować syndyk. On też powinien zostać powiadomiony o toczącym się postępowaniu sądowym i wezwany do reprezentowania masy upadłości jako strona tego postępowania. W postępowaniu sądowoadministracyjnym dotyczącym masy upadłości stroną postępowania jest syndyk, a nie upadły reprezentowany przez syndyka. Syndykowi więc przysługuje legitymacja do występowania w postępowaniu przed sądem administracyjnym. Z dniem ogłoszenia upadłości upadły utracił legitymację do występowania w sprawach dotyczących masy upadłości. Legitymację tę nabył natomiast z mocy prawa syndyk masy upadłości. Natomiast stroną w znaczeniu materialnym, pomimo ogłoszenia upadłości, pozostaje nadal upadły. On jest bowiem podmiotem stosunku prawnego, na tle którego wyniknął spór. Brak legitymacji formalnej upadłego w postępowaniu sądowym nie może być utożsamiany z brakiem po jego stronie zdolności procesowej. Zdolność procesowa nie jest bowiem uprawnieniem do występowania w charakterze strony w konkretnej sprawie, lecz ogólną kwalifikacją podmiotu polegająca na tym, że może on osobiście podejmować czynności procesowe. Wobec powyższego nie zaistniała przesłanka nieważności postępowania, na którą powołuje się wnoszący skargę kasacyjną argumentując, że strona nie miała zdolności sądowej lub procesowej.

FSK 2390/04 - Wyrok NSA z 2005-10-18

1. Przyjęta w przepisie art. 70 par. 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa /Dz.U. nr 137 poz. 926 ze zm./ formuła gramatyczna "biegnie /on/ na nowo" pozwala na uprawniony wniosek, że w zaistniałej sytuacji /zastosowanie środka egzekucyjnego przed dniem 31 grudnia 1999 r./ przedawnienie zobowiązania ponownie rozpoczyna swój pięcioletni bieg począwszy od następnego dania po zakończeniu postępowania egzekucyjnego niezależnie od tego, jak długi był upływ tego terminu przed jego przerwaniem. 2. Nie jest uprawnione twierdzenie, że czynności egzekucyjne przedsięwzięte na podstawie tytułu wykonawczego wydanego w oparciu o decyzję, która w wyniku postępowania odwoławczego została uchylona nie powodują przerwania biegu przedawnienia zobowiązania podatkowego. Pozbawione podstaw prawnych jest również twierdzenie, że istotą i konsekwencją uchylenia decyzji organów podatkowych jest usunięcie wszystkich skutków, które wywołały, w tym skutku w postaci przerwania biegu przedawnienia. 3. Czynności egzekucyjne zastosowane w związku z tytułem wykonawczego wydanym na podstawie decyzji wymiarowej, która następnie została uchylona mają moc prawną. Decyzja ta do pewnego momentu funkcjonuje bowiem w obrocie rodząc określone skutki prawne, w tym także w zakresie postępowania egzekucyjnego. Dopiero z chwilą jej uchylenia zostaje wyeliminowana z obrotu. Nie jest zatem wyeliminowana od początku /ex tunc/ i nie można zakładać stanu jej nieistnienia i braku jakichkolwiek skutków prawnych. Taki stan i taki brak skutków nastąpiłby jedynie wówczas, gdyby decyzję tę uznano za nieważną. Stwierdzenie nieważności decyzji wymiarowej oznaczałoby właśnie, iż nie zrodziła ona żadnych skutków i w rozumieniu prawa nie istniała. Skoro zaś decyzja, o której mowa została w toku instancji odwoławczej uchylona a nie stwierdzono jej nieważności nie ma podstaw do tezy, iż nie zrodziła skutków w zakresie egzekucji, w tym także w rozumieniu art. 70 par. 4 Ordynacji ppdatkowej.