Czy krytyka wyznania to mobbing?
"Pracuję w firmie państwowej. Mój przełożony pozwolił sobie w rozmowie, której celem była ocena pracy (nakaz wystawiania takich ocen otrzymał od swojego przełożonego) na uwagi dotyczące mojej osobowości np. „pan nienawidzi ludzi” albo „pan nie jest skłonny nikomu pomóc”, a także uwagi dotyczące wyznawanej przeze mnie religii. Uwagi dotyczące religii usłyszałem czterokrotnie. Rozmowa ta odbyła się w obecności dwóch innych ocenianych pracowników oraz sekretarki. Czy prawo uznaje takie sformułowania za mobbing? Jak można dochodzić sprawiedliwości? " - pyta internauta.