Dotarli do faktury za SMS-y. Radni idą do prokuratury
Nie ma prywatnego telefonu, więc SMS-y premium wysyłał z telefonu służbowego. Tak rachunki na blisko 8 tys. zł tłumaczy burmistrz wielkopolskiej gminy, który na koszt urzędu głosował w plebiscycie lokalnego dziennika na swoją pełnomocniczkę. Zapowiedział, że pieniądze odda, ale radni, którzy ujawnili nieprawidłowości, zapowiadają zgłoszenie sprawy do prokuratury.