Wynagrodzenia w budżetówce. Mundurowym powodzi się lepiej

Wykonują podobne prace w administracji, ale mają różne pensje. Jeden to cywil, a drugi nosi mundur. Dysproporcje płacowe powinny maleć, ale dzieje się odwrotnie. Problem zauważyli związkowcy.

Urzędnik w mundurze zarabia nawet dwa razy więcej od cywilaUrzędnik w mundurze zarabia nawet dwa razy więcej od cywila
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski

O sprawie pisze "Dziennik Gazeta Prawna". W służbie cywilnej zarobki wahają się od płacy minimalnej, która obecnie wynosi 2,8 tys. zł brutto, aż do ponad 20 tys. zł brutto w przypadku dyrektorów generalnych.

Płaca specjalisty, w zależności od resortu, a także regionu kraju, wynosi kilka tysięcy złotych. Są jednak osoby, które pracują na podobnych stanowiskach, ale zarabiają często dwa razy więcej. To mundurowi.

W administracji rządowej od lat trwa tzw. proces ucywilniania stanowisk. Efekty są na razie takie sobie. Wynika to m.in. z tego, że nie wszystkie stanowiska można obstawić cywilami. Doskonale widać to na przykładzie Służby Celno-Skarbowej, która zajęła miejsce Służby Celnej.

Lockdown Warmii i Mazur. Będą pozwy do sądu

- Od jakiegoś czasu trend się odwraca i nowym pracownikom proponuje się mundur, bo dzięki temu mogą zarabiać więcej - wskazuje cytowany w artykule Tomasz Ludwiński, przewodniczący NSZZ "Solidarność" pracowników skarbówki.

Jak dodaje, to powoduje nierówności. - Na kontrole do firm z członkami korpusu służby cywilnej chodzą funkcjonariusze. I choć wykonują niemal identyczną pracę, to z naszych ostatnich wyliczeń wynika, że zarabiamy średnio o 30 proc. mniej od kolegów w mundurach - podkreśla.

Zdaniem związkowców trzeba wprowadzić systemowe zmiany, które zrównają poziom wynagrodzenia. To jednak, jak zauważają, sporo kosztuje, a dziś rząd szuka oszczędności. Na realne zmiany trzeba więc poczekać.

Wybrane dla Ciebie