Ropa po 120 dol. za baryłkę? Spodziewają się dalszego wzrostu cen po blokadzie cieśniny Ormuz
Niektórzy analitycy rynków surowcowych przewidują, że ceny ropy mogą wzrosnąć do 120 dol. za baryłkę. Nawet ci, którzy nie idą tak wysoko w swych prognozach, podkreślają, że rynki ropy naftowej przygotowują się obecnie na przedłużającą się zmienność i długotrwałe zakłócenia w cieśninie Ormuz po sobotnim ataku USA i Izraela na Iran.
W reakcji na konflikt na Bliskim Wschodzie, ceny ropy naftowej wzrosły do najwyższych poziomów od czterech lat. Przerwany ruch tankowców w cieśninie Ormuz oraz atak dronów na rafinerię w Arabii Saudyjskiej dodatkowo potęgują obawy o przyszłe dostawy. Stratedzy podkreślają znaczenie cieśniny Ormuz, przez którą przepływa jedna piąta światowego handlu ropą naftową i 20 proc. skroplonego gazu ziemnego.
Zablokowanie cieśniny prowadzi do spekulacji, że przedłużone zakłócenia mogą spowodować dalsze wzrosty cen. JPMorgan ostrzega, że 25-dniowa przerwa w dostawach zapełni magazyny producentów, zmuszając ich do ograniczenia produkcji. Analitycy Citigroup dodają, że ceny mogą wzrosnąć nawet do 120 dolarów za baryłkę, jeśli uszkodzona zostanie infrastruktura naftowa.
Wyszli naprzeciw turystom. "Śmiem wątpić, żeby w Polsce takie rozwiązanie było możliwe"
Jak długo potrwa blokada cieśniny Ormuz?
Goldman Sachs szacuje, że premia za ryzyko na rynku ropy wynosi teraz ok. 18 dol. za baryłkę, co odpowiada zakłóceniu dostaw o 2,3 mln baryłek dziennie. Skomplikowana sytuacja polityczna w Iranie wpłynie na stabilność całego regionu, co może przełożyć się na dalsze wzrosty cen.
– Rozważamy scenariusz, w którym zakłócenia w cieśninie Ormuz będą się utrzymywać dłużej niż kilka dni – mówił Jorge Leon z Rystad Energy w wywiadzie dla Bloomberga.
Działania wojskowe mają również wpływ na regionalnych producentów, takich jak Irak, który może wstrzymać produkcję, jeśli dostawy nie zostaną wznowione. Mimo prób zwiększania produkcji przez OPEC, utrzymujące się blokady dróg morskich uniemożliwiają normalizację sytuacji.
Eksperci nie przewidują natychmiastowej stabilizacji. Priyanka Sachdeva z Phillip Nova podkreśla, że mimo znaczenia konfliktu, obecna sytuacja ma charakter geopolitycznego szoku, a nie systemowego kryzysu.
Będzie korekta w dół?
Pomimo trudnej sytuacji na Bliskim Wschodzie, analitycy Societe Generale sądzą, że ceny ropy mogą wkrótce skorygować się w dół, gdy rynki dostrzegą możliwość kontynuacji dostaw.
Niepewność w regionie jest wzmacniana przez niedawne naloty na Iran oraz odpowiedzi w postaci ataków na cele amerykańskie i izraelskie. Trump oświadczył, że operacja może potrwać cztery tygodnie, co sugeruje, że sytuacja może jeszcze ulec zmianie.
Źródło: serwis.pap.com.pl