Trump reaguje na drogie paliwo. Ma plan, ale potrzebuje zgody Kongresu
Prezydent USA Donald Trump opowiedział się za zawieszeniem federalnego podatku paliwowego w obliczu wzrostów cen na stacjach benzynowych. Do tego potrzebna jest jednak ustawa Kongresu.
Trump mówił o tym, że chce tymczasowo znieść podatek podczas wywiadu z telewizją CBS oraz w późniejszej rozmowie z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym. Pytany, czy zamierza to zrobić, odpowiedział twierdząco, dodając, że przerwa trwałaby tak długo, jak byłoby to "stosowne".
Tak, zamierzamy na jakiś czas znieść podatek od benzyny, a gdy ceny benzyny spadną, pozwolimy na jego stopniowe przywrócenie - powiedział.
Były ambasador RP: upadek Putina może wywołać rozpad Rosji
Federalny podatek od paliw wynosi obecnie 18 centów za galon (3,79 l) benzyny. Aby doszło do jego zniesienia, potrzebna jest ustawa Kongresu. Senator Republikanów Josh Hawley zapowiedział w poniedziałek, że zgłosi stosowny projekt w najbliższym czasie. Już wcześniej podobny projekt wnieśli Demokraci, senator Mark Kelly i kongresmen Chris Pappas.
"Zróbmy to" - napisał Kelly.
Już wcześniej podobne podatki stanowe zawiesiły władze niektórych stanów, w tym Georgii, Utah i Indiany.
Jeśli zmiany zostaną wprowadzone na poziomie federalnym, obniżka ceny na stacjach nie będzie bardzo zauważalna. Od początku wojny z Iranem średnia cena galona benzyny w USA wzrosła o ponad 50 proc. (1,5 dol.) i wynosi obecnie 4,54 dolara.
Ponad połowa amerykańskich wyborców negatywnie ocenia sposób, w jaki Donald Trump radzi sobie z inflacją, gospodarką i wojną w Iranie - wynika z nowego sondażu dla "Financial Times". Badanie pokazuje także pogorszenie perspektyw Republikanów przed wyborami środka kadencji.
Źródło: PAP