wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

Filantropia firm rodzinnych to inwestycja w społeczeństwo

Fot. Zych/Reporter Poland
Na całym świecie, także i w Polsce, działalność charytatywna firm rodzinnych ma wyjątkowe znaczenie dla rozwoju lokalnych społeczności. Według danych cytowanych przez EY w raporcie "Filantropia firm rodzinnych. Wpływanie na świat poprzez wartości i dziedzictwo", w samych Stanach Zjednoczonych firmy oraz fundacje, z których wiele jest własnością rodzin, przeznaczają rocznie ponad 67 miliardów USD na pomoc charytatywną. W Wielkiej Brytanii 100 największych firm rodzinnych przeznacza 908 milionów GBP, a w Niemczech 490 milionów EUR.

Wartości i dziedzictwo

Filantropia dla firm rodzinnych to wdrażanie w życie wyznawanych wartości. Chętnie angażują się w długoterminowe działania charytatywne. Monika Siecińska-Jaworowska, prezes rodzinnej firmy Suempol i finalistka konkursu EY Przedsiębiorca Roku, podkreśla, że firmy rodzinne mają spójne wartości. - Pokolenia się zmieniają, przedsiębiorstwa są przejmowane przez coraz młodszych członków rodziny, ale wartości wpajane przez ojców, dziadków czy pradziadków pozostają niezmienne - mówi.

Wartości wyznawane przez założycieli mają znaczący wpływ na charakter prowadzonej działalności charytatywnej. Dariusz Miłek, Przedsiębiorca Roku 2007, właściciel CCC, a kiedyś kolarz, sponsoruje polską grupę kolarską CCC Sprandi Polkowice. Badanie EY pokazuje także, że im dalsze pokolenie prowadzi przedsiębiorstwo, tym silniej jest przywiązane do zasad wyznawanych przez założyciela. 89 proc. członków szóstego pokolenia uważa, że działania charytatywne muszą być zgodne z tym, czego chciał założyciel firmy. W pierwszym pokoleniu takie przekonanie ma tylko 62 proc. respondentów.

Formy działalności charytatywnej

Tradycyjną formą filantropii jest finansowanie działań charytatywnych lub świadczenie usług na rzecz lokalnej społeczności. Właściciele firm rodzinnych prowadzą tę działalność najczęściej za pośrednictwem własnych fundacji (ma ją 40 proc. respondentów).

Finaliści oraz zwycięzcy konkursu EY także zakładają własne fundacje. Ryszard Florek, Przedsiębiorca Roku 2010 i właściciel firmy Fakro, jest założycielem Fundacji Pomyśl o Przyszłości (jej celem jest wspieranie inicjatyw służących rozwojowi gospodarczemu Polski oraz aktywnego uczestnictwa Polaków w życiu gospodarczym kraju). Adam Krzanowski, Przedsiębiorca Roku 2014 i właściciel Grupy Nowy Styl, założył Fundację im. Janusza Korczaka (zajmuje się tworzeniem równych szans dla dzieci, by mogły rozwijać talenty, zdobywać nową wiedzę i umiejętności). Krzysztof Grządziel, prezes Guala Closures DGS Poland, dwukrotny finalista i zwycięzca w kategorii Produkcja w 2005 roku, założył Fundację Samotna Mama (pomaga niepełnym rodzinom i ich dzieciom).

Lokalne społeczności

Większość działań charytatywnych firm rodzinnych jest skierowana do lokalnej społeczności, ponieważ - jak twierdzi Izabella Wałkowska, prezes rodzinnej firmy Plastwil i finalistka Konkursy EY Przedsiębiorca Roku, przedsiębiorcy kształtują nie tylko swoje biznesy, ale całe otoczenie. - Wpływamy na lokalną społeczność, dajemy pracę, szansę na rozwój zawodowy, promujemy ważne dla nas wartości, wspieramy istotne inicjatywy. Kreujemy rzeczywistość, więc musimy czuć się za nią odpowiedzialni - dodaje.

61 proc. respondentów badania EY preferuje wspieranie lokalnych inicjatyw. Najchętniej we Włoszech, Brazylii, Indonezji, Turcji, Meksyku oraz w USA. Natomiast w Chinach, Szwajcarii, Niemczech, Australii, Belgii, Hiszpanii i Rosji przedsiębiorcy wolą wspierać najważniejsze projekty, niezwiązane z najbliższym otoczeniem.

W Polsce większość uczestników konkursu EY Przedsiębiorca Roku, także tegoroczni finaliści, jest zaangażowana w funkcjonowanie swojego regionu. Są, jak mówi o sobie Henryk Owsiejew, właściciel firmy Malow, lokalnymi patriotami. Dlatego założył Suwalski Klub Badmintona Litpol-Malow (który miał swojego zawodnika na Letniej Olimpiadzie w Rio de Janeiro), dofinansowuje klub piłki nożnej Wigry Suwałki i wspiera lokalne wydarzenia kulturalne. Sponsoruje także Park Naukowo Technologiczny Polska – Wschód w Suwałkach, którego celem jest aktywne zapobieganie zapóźnieniom cywilizacyjnym i przyśpieszenie rozwoju województwa podlaskiego, a zwłaszcza regionu suwalskiego.

Jan Kalisz, prezes kolejnej firmy rodzinnej - Fibrain - jest sponsorem klubu siatkarskiego Asseco Resovia Rzeszów, boksera Łukasza Różańskiego oraz sponsorem tytularnym Fibrain AZS Politechnika Rzeszów – drużyny tenisa stołowego.

Inwestowanie zaangażowane społecznie

To zupełnie nowa forma działalności charytatywnej. Jest to jedna ze strategii inwestycyjnych, polegająca na świadomym lokowaniu kapitału w projekty, które oprócz wyników finansowych generują również zysk społeczny lub środowiskowy. Badanie EY pokazuje, że rodzinne biznesy na świecie średnio przeznaczają na inwestycje zaangażowane społecznie 3,1 proc. swojego majątku.

Właściciele firm rodzinnych w Szwajcarii, Chinach i we Włoszech uważają, że projekty dobroczynne nie powinny być źródłem przychodów. Inaczej sądzą ich koledzy w Japonii, Francji i w Południowej Korei. W Polsce Maciej Formanowicz, prezes firmy Forte i zdobywca Nagrody Specjalnej w konkursie EY Przedsiębiorca Roku w 2015 roku, wspiera badania i działalność dydaktyczną związaną z rozwojem przemysłu drzewnego. Aktywnie współpracuje z Wydziałem Technologii Drewna SGGW. Krzysztof Grządziel wybudował Pałac Bursztynowy, a następnie oddał go swojej fundacji. Dzięki temu Fundacja utrzymuje się z zarządzania Pałacem.

Filantropia to marketing i ulgi podatkowe

Wiele firm rodzinnych opiera swój marketing na podkreślaniu faktu bycia firmą rodzinną. Wg raportu EY organizacje, które chwalą się byciem rodzinną firmą, chętniej niż pozostałe komunikują swoje działania charytatywne.

Skala i skomplikowanie procesów społecznych w XXI wieku jest tak duże, że wymaga innowacyjnego podejścia do filantropii. Nie tylko ze strony firm rodzinnych, ale także samych rządzących. Decydenci powinni stworzyć takie struktury prawne i podatkowe, które zachęcą do działalności charytatywnej. Ulgi podatkowe nie są, dla większości filantropów, głównym powodem ich aktywności, ale mogą mieć istotny wpływ na wysokość finansowania. Badanie EY pokazuje, że najlepiej rządowe zachęty do działalności charytatywnej oceniają niemieckie firmy rodzinne (92 proc. ankietowanych), francuskie (90 proc.) oraz brazylijskie (84 proc.).

W Polsce mamy do czynienia z ulgami limitowanymi, nielimitowanymi oraz możliwością przekazania 1 proc. podatku. W przypadku ulgi limitowanej darczyńca może odpisać 6 proc. darowizny od PIT lub 10 proc. od CIT. Nieco inaczej jest w przypadku ulg nielimitowanych, gdzie filantrop może odliczyć nawet 100 proc. osiągniętego dochodu. Przykładem są darowizny dokonane na rzecz kościelnej działalności charytatywno-opiekuńczej. Są one wyłączone z podstawy opodatkowania darczyńców podatkiem dochodowym i podatkiem wyrównawczym. Nielimitowaną ulgą jest również darowizna. Warto jednak pamiętać, że stawka podatku od spadków i darowizn uzależniona jest wysokością darowizny oraz stopniem pokrewieństwa. Najłatwiejszym sposobem na przekazanie daru, jest wskazanie w zeznaniu podatkowym dowolnej organizacji pożytku publicznego. Urząd skarbowy sam przekazuje na jej konto 1 proc. należnego podatku wykazanego w zeznaniu.

O badaniu

EY przebadał firmy rodzinne z całego świata. 67 proc. zatrudnia pomiędzy 500 a 5000 pracowników, pozostałe zatrudniają powyżej 5000 osób. 19 proc. respondentów to pierwsze pokolenie firmy rodzinnej, 39 proc. to drugie pokolenie, 30 - trzecie, a 12 proc. - czwarte i dalsze.

przedsiębiorca, działalność charytatywna, filantropia, ey przedsiębiorca roku

Wirtualna Polska i WP money są patronem medialnym konkursu EY Przedsiębiorca Roku

Czytaj także
Polecane galerie