Wszystkim którzy zastanawiają się nad podobnym rozwiązaniem jak tzw. polisa w Skandii szczerze odradzam. Na początku wszystko wygląda obiecująco agent pokazuje wykresy, perspektywę zysku, wspomina o niewielkich opłatach. Po czym okazuje się że 2 letnia składka jest nie do ruszenia przez wiele lat, opłaty za tzw. zarządzanie wręcz złodziejskie ja obecnie płacę prawie 1/4 składki z 200 zł ok. 46 zł, zabiera skandia, rocznie bagatela ponad 500 zł.Doradztwo żadne, ZA WYRYWANE Ci pieniądze publikują mnóstwo danych tabel wykresów. obliczają wartość polisy. Brak żadnego wsparcia, porady, całe ryzyko ponosi ubezpieczony i traci spoko pieniędzy na zawirowaniach, kryzysach. Strasze złodziejstwo tzw konwersje-tylko oni wiedzą ile na tym zarabiają. Robią zmiany kiedy im to pasuje mają na to 5 dni roboczych a w tym czasie na rynku może zadziać się wiele w sierpniu pow. 20% spadki. Oczywiście konwersja trwała max. liczbę dni, aby wykazać na koncie możliwie najwyższą stratę.Zawsze kiedy robię konwersję przeliczana jest dla mnie niekorzystnie. Zawsze mozna zrezygnować -jasne ale 2 lata składek przepada. ja dałam sie nabrać 10 lat temu dziś na koncie ma 6 tys mniej niż wpłaciłam. Pomimo że nie osiągasz zysków oni ciągle pobierają swoje opłaty. Nie dajcię się nabrać.ODRADZAM Zastanawiam się czy można się zbuntowac przeciwko tak wysokim opłatom, może jakiś zbiorowy protest?