Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

POLECAMY!
"Byłem łowcą frajerów". Reportaż money.pl: jak nasz dziennikarz manipulował pod nosem KNF

Forum Money.pl - wspieramy lot każdej Waszej złotówki!

czy mozna wyrzec sie matki?pozbawic jej praw do siebie-doroslej corki ,by nie placic alimentow?pomozcie!!

czy mozna wyrzec sie matki?pozbawic jej praw do siebie-doroslej corki ,by nie placic alimentow?pomozcie!!

skomentuj
etisha / 62.29.133.* / 2006-09-09 23:15
witam.chce sie zapytac ,cz mozna sie wyrzec lub pozbawic praw matki,ja jako dorosla corka-mam 30 lat.nie chce w przyszlosci placic alimentow..prosze pomozcie mi
Wyświetlaj:
monika347 / 77.56.223.* / 2014-01-05 08:57
mozesz zloz podanie do sadurodzinnego ale musisz podac powody dlaczego chcesz to zrobic moze to juz wiesz
annnnnna / 83.10.203.* / 2008-07-05 00:35
nie zgadzam się. wierze ze etisha nie popełni tych błędów, które popełniała jej matka. mój mąż ma taka toksyczną matkę choć chyba to dla niej zbyt łagodne określenie. naprawdę czasami wydaje nam się ze dłużej nie wytrzymamy gierek,które prowadzi i "umila" nam życie. mój mąż nie może pracować na umowę o prace bo zabierałaby mu cześć pieniędzy na alimenty. jak tylko dowie się gdzie obecnie jest zatrudniony przyjeżdża i robi mu awanturę o to ze jest wyrodnym synem. jej zależy tylko na jego pieniądzach bo powiedziała ze jego to mogłaby zniszczyć. wierzymy tylko ze czym prędzej się i tu przepraszam za słowo "przekręci"bo inaczej nigdy nie będziemy mogli normalnie żyć. to co opisałam to tylko 1/1000 z tego co potrafi wymyślić. wiec ponawiam pytanie jak sie wyrzec wyrodnej niszczącej życie matki?
monika347 / 77.56.223.* / 2014-01-05 08:50
ja mam taki sam problem moja matka chce to zrobic bo mieszkam zagranica i chce zebym przejela pozniej jej dlugi a wystarczy zlozyc podanie do sadu rodzinnego i problem zalatwiony tylko istnieje wtedy ze cie urodzila i nic wiecej czyli na papierze tylko
sypora / 83.25.98.* / 2006-09-09 23:28
droga dorosla corko chce Ci powiedziec ze wyrzeczenie sie matki to okropna rzecz nawet najokropniejszej tez kiedys nia pewnie bedziesz i zapewniam Cie nawet najlepiej wychowane dzieci oddadza Ci podobnie chociaz tobie moze sie wydac ze zrobilas wszystko co moglas. jesli nawet nie bedziesz ich miala to otrzymasz zawod od bliskich. Gdzie Twoim zdaniem jest miejsce na milosc i przebaczenie czy nie masz nic do wybaczenia samej sobie
Aneta323 / 79.189.167.* / 2015-11-07 23:39
kobieto co Ty piszesz. Ja chce wyrzec sie wlasnej matki ktora zostala pozbawiona praw rodzicielskich ze wzgledu na znecanie sie nade mna. Zniszczyla mi zycie, od kilkunastu lat lecze sie psychiatrycznie(juz jako 3 latka nie moglam chodzic 2 tygodnie po pobiciu przez matke) spedzilam kilka mcy w szpitalu psychiatrycznym bo nie moglam poradzic sobie z traumatycznymi wspomnieniami. Moja matka stosowala przemoc slowna, fizyczna, zastraszanie, grozby... dzisiaj po ponad 25 latach jej balowania (w tym czasie caly czas starala sie uprzykrzyc mi zycie) zaczyna sobie popijac i dlaczego ja mam musiec jej pomoc. Jestem nie czula?-a moze to ty jestes nie czula zmuszajac mnie do takiej pomocy ktora w moim przypadku bedzie stanowila o pogorszeniu mojego stanu zdrowia! nie poradze sobie psychicznie z ta swiadomoscia. Sprawa z matka jest bardzo skomplikowana i ta pomoc dobije mo gwozdz do mojej trumny. Dlaczego droga ,,osadzicielko,, nie masz nade mna litosci?
porzucona..od zawsze / 193.25.0.* / 2016-02-03 00:04
Aneta 323 .Niech się PAni Pani anetko nie przejmuje tym koszmarnym babskiem ,które tak Pania osądziło!!Jakaś wredna bereciara ,kóra nie ma serca i tyle!Ja Panią w 10000% rozumiem.Proszę się wogóle nie przejmować tym co ta baba napisała.Moja matka jest niby cudowna .Zajmuje się i poświeca mojemu synkowi niepełnosprawnemu.Wszyscy to widzą i podziwiają.Ja sama również.Tyle ,ze jako moja matka to to takiej toksyki ,w życiu nikt nie widział.Sama leczę się od 20 lat psychiatrycznie.Mam silną nerwicę lekową i stany depresyjne.Moja matka porzuciła mnie i oddała do mojej (to była moja mama)Babci.Niby to przezyłam jak mnie odebrali z ojcem po 7 latach..Ale moje całe życie strania się o jej względy a jej odrzucanie ich spowodowało w moim zyciu dorosłym już piekło!Mam 46 lat i jest coraz gorzej!Tak jak mówię ,ma dług wdzięczności wobec mojego synka (jej siostra powiedziała:skoro nie wychowuje sie swoich dzieci ,trzeba kiedyś wychować cudze).Ale to nie o to chodzi..Moja matka zuje ,ze przekazała mi zły swój gen.Nosicielstwo choroby Ultra Rzadkiej dlatego tak uważa ,że powinna spełnić się wobec wnuka.Chwała jej za to!Oczywiście ja jestem cały dzien przez 14 lat w domu z dzieckiem ale ona tu przychodzi i mi pomaga.Ktoś pwoie to czego chcesz??!Tego ,ze ta kobieta zatruła mi całe życie ..Gdy odebrała mnie już od Babci w wieku 7 lat,myslalam ,ze wkońcu odzyskałam mamę.Ona z Ojcem urodzili sobie mojego brata gdy miałam 16 lat..Wtedy od nowa zostałam odrzucona !Tyle ,ze to było gorsze bo już duuuużo rozumiałam.Przestałam istnieć dla matki!To było piekło ,dorastającej znowu odtrąconej córki...Koszmar!:(((Traz znwu wylądowałyśmy razem na pomocy mojemu dziecku .Ale to co się dzieję między nami to dramat...Nie daję rady już...Wielokrotnie odechciewa mi się juz żyć.Ona jest coraz bardziej roszczeniowa..wobec mnie.Nigdy dobrego słowa nie słyszę ,nie odzywa się do mnie..Do brata pisze smesy ,,synusiu..a jestem kimś na kim może się wyżywać..Tak ,ze rozumiem Pani Aneto co Pani czuje...Ja moją matkę kocham mimo to wszystko ,toksyczną miłościa bo cały czas czuję ,że staram się o jej miłośc..Która nigdy nie nadejdzie...Jestem wrakiem...:(
skomentuj

Najnowsze wpisy