Na skróty
Forum Forum ubezpieczeńSamochodoweCzy to jest zgodne z prawem? HDI Asekuracja

Czy to jest zgodne z prawem? HDI Asekuracja

skomentuj
Fragoles / 83.29.69.* / 2007-11-24 22:52
Witam, jakis czas temu mialem kolizje, mlody chlopak wyjechal mi z podporzadkowanej a ja w
niego uderzylem z pelnym impetem.. Przyjechala policja uznala winne kierowcy ktory wyjechal
z podporzadkowanej... Zostal ukarany mandatem ktory przyjal.. Na nastepnym dzien zglosilem
sprawe do HDI bo tam posiadal OC sprawca.. zlozylem wszystkie dokumenty potrzebne do
rozpatrzenia sprawy... Byl rzeczoznawca zrobil szkode calkowita.. I kazali mi czekac ..
nagle po 30 dniach przyszlo mi pismo iz pieniedzy nie otrzymam ze wzgledu na to iz ich
zdaniem to ja jestem winny (przekroczenie predkosci) i pieniedzy nie wyplaca.. Teraz moje
pytanie brzmi: Czy oni moga oceniac czyja byla wina i skad taka ocena ze przekroczylem
predkosc skoro policja jej nie mierzyla... Nie zostalem ukarany przez nich ani nic...
Ewidentnie byla wina tamtego kierowcy.. Prosze o porade co robic w takiej sytuacji ..
Wyświetlaj:
małpka / 89.174.36.* / 2012-02-08 14:07
przestrzegam wszystkich przed tą firmą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
to jest skandal co oni wyprawiają!!!!!!!!!!!!!
aaudytor / 2011-03-08 19:41 / Bywalec forum
Skoro to wg tylu ludzi najgorsza firma, to po grzyba się tam ubezpieczacie? Zresztą nie tylko tam, , ale w ogóle w tego typu eksperymentach?
Kuba433 / 83.5.82.* / 2012-04-26 13:54
Ale poszkodowany zgłasza się do firmy ubezpieczeniowej sprawcy - a nie swojej własnej. Więc nie ma na to wpływu z jaką firmą będzie toczył "walkę" o odszkodowanie.
parnoik 100 / 178.180.168.* / 2011-03-09 12:19
Cały wałek polega na tym że ostatni krzak na rynku jakim jest HDI ( dobra niemiecka firma ) , przy spadku przychodów zaniża wartość składek - i ma klientelę , jest najtańsza . Po upływie 1/2 roku , podwyższa składkę na maxa , kto się zagapi tzn. większość automatem przechodzi na następny rok .
Jeśli chodzi o likwidację szkód samochodowych , wałki robią wszystkie firmy jedne mniejsze , drugie mniejsze ( przykład idzie z molochów , najczęściej PZU ) , szkody osobowe w HDI to już jest .... płacą np. 500 i spadaj albo się ganiaj po sądach ( niemiecka akuratność ) . Polecam inne krzaki w kolejności - TUW TUW i Generali .
Pilsener / 2011-02-26 17:05 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
- kontaktować się z firmami ubezpieczeniowymi przez kancelarię prawniczą.

Lista "kruczków" którymi zasłaniają się firmy ubezpieczeniowe jest nieskończona:
1. Na dzień dobry zasłaniają się brakiem dokumentów (wtedy termin wypłaty odszkodowania wydłuża się do 90 dni a w skrajnych przypadkach - kilku lat), ponad 90% skarg do rzecznika praw ubezpieczonych to przewlekłość postępowań. I jak chcesz udowodnić w sądzie, że jednak oni mają te dokumenty?
2. Domagają się zaświadczeń o przebiegu ubezpieczenia nawet za 10 lat wstecz! A kiedy takie przedstawimy np. z roku 2002 to mówią, że jest nieważne i potrzebne jest aktualne! (bo ktoś mógł zgłosić szkodę z opóźnieniem nawet kilku lat) I g... ich obchodzi, że ktoś się przeprowadził czy taka firma już nie istnieje albo nie mają już naszych danych.
3. Obniżają o połowę wysokość odszkodowania pod byle pretekstami, np. jeśli sprawca jest nieznany lub wręcz odmawiają jego wypłacenia pod takimi pretekstami, których nawet nie ma w umowie, np. "rozpoczęcie prac przygotowawczych do naprawy przed oględzinami rzeczoznawcy" - a klient zdjął zderzak bo nie mógł z szorującym po asfalcie jechać.
4. Zaniżają lub zawyżają wycenę w zależności od potrzeb, w przeciętnym polskim aucie (10 lat) nawet drobna stłuczka to szkoda całkowita, teraz zaniżamy wartość rynkową auta a zawyżamy wartość wraku i choć szkoda całkowita klient dostaje 30% wartości samochodu! Oczywiście o odkupieniu wraku przez ubezpieczyciela po tej cenie nie może być mowy. Jeśli bierzemy gotówkę to za każdy rok auta policzą nam 10% amortyzacji części (najtańszych zamienników jeśli auto starsze niż 5 lat!) i najniższą stawkę robocizny, uzyskane odszkodowanie często nie wystarczy nawet na części ze szrotu. Najlepiej brać naprawę bezgotówkową, ale większość TU nie pozwoli nam wstawić do ASO starego samochodu! A nawet jeśli to zapomnijmy o oryginalnych częściach - mimo to uważajmy się za szczęśliwców, jeśli możemy naprawiać bezgotówkowo.

Moja rada jest taka:
- wynająć niezależnego rzeczoznawcę
- i dobrą kancelarię prawniczą

Inaczej zapomnijmy o tym, że wyjdziemy choć na swoje.
ola1234 / 178.36.208.* / 2010-12-30 12:11
HDI juz nie raz się tak wymigują, ja im nie odpuszcze!! Zrobię im taka antyreklame ze splajtuja, a do tego wytocze im sprawe w sadzie!!
gramiada / 2010-11-18 20:12
Na dworcu WPK w Bytomiu zostałam uderzona na wysepce przez autobus.
Konieczna była interwencja policji i pomoc medyczna udzielona w szpitalu Górniczym gdzie policjanci mnie zawieźli! Są dokumenty!
KZK GOP przeprosił kierując do ubezpieczyciela HDI !
Od 2007 roku w związku pogorszeniem się stanu zdrowia walczę o jakiekolwiek odszkodowanie- zadośćuczynienie!
Nie chcą wypłacić!!!???
Podsumuje ogólnie według HDI taki wypadek TO PIESZCZOTA PASAŻERA Z AUTOBUSEM!!!

SKANDAL I BEZPRAWIE!!!
grzegorz1983 / 87.96.122.* / 2010-12-16 22:38
w pażdzierniku miałem delikatną kolizje motorowerem mojego brata który jest ubezbieczony w hdi.Niezachowałem bezpiecznej odleglosci od samochoduZaczal hamowac a ja bedac zbyt blisko i uciekajac na bok ratujac sie zachaczylem o prawy bok tylniego zderzaka oraz lampe.Szkody nie byly duze.Pare rysek.Hdi przyslalo mi pare papierow do wypelnienia i to wszystko.Po jakims czasie dostalem pismo od hdi ze wg notatki policjanta z powodu braku uprawnien do prowadzenia pojazdow musze oddac im wyplacone odszkodowanie za samochod w kwocie prawie 1400zl.Na notatce bylo napisane ze jest to motorower ale oni sugerowali sie tylko jednym wpisem w notatce o braku uprawnien mimo tego ze od 18roku zycia motorowerem mozna jezdzic tylko na sam dowod.osobisty.Gdzie jest sprawiedliwosc?Gdy prawnie przedstawilem im ustawy wzgledem prowadzenia motoroweru odstapili od sciagniecia ze mnie wyplaconego odszkodowania.
prima42 / 77.254.44.* / 2010-03-15 20:45
witajcie. ja mam podobny problem. dwa tygodnie temu miałem wypadek i do dnia dzisiejszego nie było likwidatora. co prawda dostałem od nich pismo ,że muszę przygotowac kilka dokumentów z wypadku. problem tkwi w tym dlaczego ja mam się tym zajmować skoro nie była to moja wina i ja wraz z żoną jesteśmy najbardziej poszkodowani. wszystko pięknie jest na reklamach a realia to wielka kupa.......
ostrzegam wszystkich przed hdi asekuracja.....
zgil / 94.40.18.* / 2010-03-02 11:50
HDI to najgorsza firma ubezpieczeniowa,utrudniają życie jak tylko się da, szarego człowieka mają za nic, śmieją się prosto w oczy. Nie ubezpieczajcie się u nich
goldis / 77.114.250.* / 2011-02-10 10:10
to jak obsługiwany jest klient uzależnione jest od ludzi ,współpracujcie z ludźmi którzy
mają wiedzę ,
poza tym każdy powinien mieć własnego agenta
w tedy problemy same się rozwiązać

pozdrawiam
lezdrub / 79.185.112.* / 2009-12-18 23:08
A samochód zastepczy panu dali. Jeżeli nie dali. Proszę sobie wynająć samochód takiej samej klasy i spokojnie używać. Za wszystko zapłacą.
Sprawę zgłosić prokuraturze. Brak wypłaty odszkodowania w obowiązującym terminie.
ubezpieczony / 83.24.40.* / 2009-12-17 10:23
Zawsze mieć wykupione AC
gggg / 83.7.167.* / 2008-07-20 13:15
Niestety Towarzystwo Ubezpieczeń ma prawo do ustalenia odpowiedzialności za szkodę według własnych ustaleń i notatka policji nie musi być wiążąca. Jednak w tej sytuacji nie powinni całkowicie odmówić wypłaty, a jedynie uznać przyczynienie do powstania szkody z powodu nadmiernej prędkości, którą rzeczoznawca może oszacować na podstawie zakresu uszkodzeń pojazdu. Proponuję złożyć odwołanie i postraszyć ich sądem, a jak to nie pomoże to zgłosić się do prawnika - sprawa wg mnie jest z całą pewnością do wygrania, tym bardziej, że jak sądzę HDI nie ma silnych dowodów na poparcie stwierdzenia przekroczenia prędkości. Oczywiście w przypadku sprawy sądowej może być powołany biegły sądowy w celu zbadania sprawy, ale wszelkie niejasności sądy rozstrzygają na korzyść ubezpieczonych.
lezdrub / 79.185.112.* / 2009-12-18 23:03
Na podstawie samych odksztalceń samochodów nie idzie ustalić prędkośći.
Muszą być jeszcze inne dane. Droga hamowania

HDI Asekuracja. Tu jest brak asekuracji.
gumibeer44 / 83.17.22.* / 2009-12-16 19:12
Mój znajomy pracował w tej firmie jako likwidator i dużo mi opowiadał o " obowiązujących wytycznych" więc nie dziwi mnie takie postępowanie. Ale powiem tylko tyle: ten kto zdecydował się odmówić Ci odszkodowania to kretyn! Niby jak udowodni prędkość z jaką jechałeś? idę w zakład o duże pieniądze że pięciu niezależnych biegłych będzie wyliczało prędkość i każdy poda inną wartość a i tak niepodważalny jest fakt że przyczyną powstania kolizji było zajechanie. Ale jak wiadomo pan za biurkiem lepiej wie jak było na miejscu szkody i udowodni że Twoje zachowanie było niewłaściwe, tylko jaby znalazł się na Twoim miejscu to rąbnąłby tak samo i nawet brewką by nie zdążył mrugnąć.
Proponuję oddać sprawę adwokatowi i niech ich uczy uczciwości, a przy okazji napisałbym skargę do prezesa firmy wysyłając kopię pisma do informacji rzecznika ubezpieczonych i KNF. Nic tak nie skutkuje jak podrażnienie świętej krowy - sam sprawdziłem;-)
NIE MIEJ SKRUPUŁÓW - ONI ZLEWAJĄ POSZKODOWANYCH!!!
acek k / 84.38.160.* / 2009-07-21 12:17
hdi to jest firma która oszukuje i wyłudza pieniądze,aszczególnie w rzeszowie.ich radca prawny grzegorz wróbel tylko patrzy od kogo wziąśc kasę,i tak pokierować aby on był zadowolony.sam jestem ofiarą matactw hdi więc pragnę przestrzec wszystkich przed tą firmą
galileo / 83.17.22.* / 2009-12-16 19:44
Widzę kolego że im bardziej na południe tym gorzej. Ja podam ci przykład z krosna: tu niezłe numery daje niejaki słowik (kierownik likwidacji) gość albo jest psychopatą w łagodnym wydaniu albo nawiedzonym mitomanem. Dość powiedzieć że kolegę orżnął na odszkodowaniu parę tysiaków wykładając jakąś dziwną gmatwaną teorię o niemożliwości powstania uszkodzeń w okolicznościach jakie podał w zgłoszeniu szkody. Jednak źle trafił - po odwołaniu przyniósł pieniążki w zębach hehehe.
Ale żeby dopełnić brazu powiem Ci że w zeszłym tygodniu dowiedziałem się od innego kumpla że tenże sam "ptaszek" całkiem wzorowo wypłacił odszkodowanie gdzie poszkodowany wyłożył auto ewidentnie łamiąc przepisy ale w odpowiedni sposób "umotywował" pana likwidatora więc nie było problemów z wypłatą (jeszcze zostało na niezłą imprezkę!). Tak więc jednemu da innemu odbierze ale bilans musi wyjść na zero!
Ot Janosik ...
marek.m / 83.28.130.* / 2008-07-19 21:30
jeżeli na miejscu zdarzenia była Policja, to jest też notatka policyjna dotycząca zdarzenia, którą z pewnością dołączyłes do dokumentacji szkodowej. I to właśnie w niej jest zawarte kto jest sprawcą. TU nie może dowolnie interpretować zawartej w niej oczywistej oczywistości. Jeżeli odmówiono Ci wypłaty odszkodowania zgłoś to do Funduszu Gwarancji Ubezpieczeniowych, oni powinni Ci wypłacić stosowną kwotę. Ponadto zgłoś zdarzenie do Rzecznika Ubezpieczonych. Racja jest tylko i wyłącznie po Twojej stronie :)
Nenesa / 83.28.54.* / 2008-07-16 19:12
Towarystwa ubezpieczeniowe w takich niejasnych sprawach zawsze korzystają z usług detektywów ubezpieczeniowych. ale ten pan pewnie tego doświadczył na własnej skórze
time0ut / 2007-12-09 17:08 / Bywalec forum
Sprawę do sądu! Dokumenty wszystkie są, rzeczoznawca kazał czekać to TU musiało się zgodzić na odszkodowanie
Fragoles / 83.29.58.* / 2007-11-26 13:14
widze ze nikt nie potrafi mi pomoc... :/ Pozdrawiam wszystkich..
Andrzej C / 83.8.27.* / 2008-12-31 18:34
widzę że mamy ten sam problem , polija stwierdziła winę ja jestem poszkodowany a rzeczoznawca a zarazem kierownik filli w Wałbrzychu mówi mi że drzwi które nigdy nie były naprawiane będą naprawiane a jak mi się nie podoba to mogę się odwołać albo dać sprawę do sondu. Szkoda o OC sprawcy> HDI ASEKURACJA to TOTALNE bezprawie i przysłowieowe lanie na poszkodowanego . Wałbrzych ten rzeczoznawca dawno nie powinien pracować pozdrawiam innych poszkodowanych i ja oczywiści będę sę odwoływał P.S. Niech ma mniejszą premię od zaniżonych odszkodowań pozdrawiam
annaj / 62.87.154.* / 2009-02-10 18:01
Ja niestety również sadze sie z HDI ASEKURACJA, zaniżyli moja szkodę o 650 zł nie polecam tego ubezpieczyciela niekomy, są bardzo aroganccy w stosunku do poszkodowanych i to nie z własnej winy tylko z winy ich kliemtwó ktorzy mją u nich polsę
azibel / 83.8.249.* / 2011-03-02 20:20
Poszukuję osoby, którym HDI również zaniżyła wartość pojazdu z sprzed szkody!!!!
Celem złożenia pozwu zbiorowego!!!!!!
dominichuton / 83.24.112.* / 2010-12-30 19:36
Czesto jest tak ze dopiero wypadek i niefortunne reakcje ubezpieczalini otwieraja nam oczy na to z kim podpisalismy umowe - lepiej dobrze sie zastanowic nad nowa firma, przejrzyj porownywarki ofert , wybierz nowe OC i zapomnij o sprawie.
goldis / 77.114.250.* / 2011-02-10 10:14
porównywanie ofert nic nie daje to tylko cyfry ,
trzeba mieć jeszcze wiedzę,

gdzie i z jakiego w danym momencie produktu skorzystać

pozdrawiam
korek23 / 2010-12-31 19:04
Korzystanie z porównywarek i dokładne sprawdzanie ofert jak najbardziej, ale odpuścić??? NIGDY!!! Im więcej poszkodowanych tym większe szanse na sprawiedliwość.
maślana / 83.14.224.* / 2009-01-27 20:26
Z tego co się zorientowałem z innego forum, to właśnie żyjesz z naiwności innych i naciągania firm ubezpieczeniowych. Bo jakoś handlarzom i "pomocnikom drogowym" mało ufam. Stwierdzenie winy a oszacowanie szkody to są różne sprawy. Też miałem stłuczki i nikt mi wgniecenia nie naprawiał przez wymianę części (wiek samochodu itd), a wycena zawsze była wyższa niż naprawa. Naprawa ma doprowadzić do stanu z przed kolizji. Pozdrawiam - Zadowolony z HDI.
jmlampy / 83.22.26.* / 2009-03-15 12:26
nie zadowolony z HDI tylko pracownik HDI
Świadek / 78.8.57.* / 2009-01-23 13:47
Widziałem te drzwi - napewno warto je wymienić na skutek wcześniejszej, silnej korozji, ale po tej szkodzie i naprawie z pewnością drzwi będą lepsze niż przed szkodą . Szkoda, że firmy ubezpieczeniowe po każdej szkodzie nie wymieniają starych samochodów na nówki, - tylko ile wtedy trzeba by płacić za ubezpieczeniu OC.
raynorq / 194.242.62.* / 2008-08-07 10:38
Skontaktuj sie z Biurem Rzecznika Ubezpieczonych, z doswiadczen moich znajomych - TU Allianz zanizal wartosc szkody i wyplaty za nia, interwencja a wlasciwie postrraszenie Rzecznikiem pomoglo.

pozdrawiam
jmlampy / 83.22.26.* / 2009-03-15 12:23
hdi asekuracja .właśnie mam zaszczyt próbować uzyskać odszkodowanie .Nie jestem wariatem szkoda czasu niech się adwokat tym zajmuje i niech płacą oprócz odszkodowania prowizję dla adwokata nikt nie będzie biegał i marnował czasu na oszukańcze procedury tego ubezpieczyciela dodam że byłem w placówce w Katowicach ,na pierwszy rzut oka widać że firma nastawiona na zbycie klienta poszkodowanego.Dodajmy że to firma niemiecka bo to ważne obcy nas strzyże . Podam parę punktów na które warto zwrócić uwagę .Nie przyjmują zgłoszenia szkody telefonicznie to tak jak w pzu w latach 80-tych .w drzwiach pracownik mówi o trudnościach w uzyskaniu odszkodowania .wypisują protokół a później zaczyna się korespondencja ,bo brakuje im papierów ,Nie akceptują protokołu Policji.Każą robić kosztorys w systemie AUDATEX specjalistyczny program. Osobno zasadzę pracownika bo to on jest tym który marnuje czas klienta. Ludzie ta firma nie powinna istnieć średniowiecze i okupacja się już skończyła.Pozdrawiam
Manam / 87.207.143.* / 2010-12-09 01:02
Chyba się coś w Katowicach zmieniło. W PONIEDZIAŁEK 29.11.2010 uszkodzono drzwi mojego auta a w CZWARTEK(!) pieniądze za szkodę były już na koncie! Pomogło to, że byłem osobiście u rzeczoznawcy - nie czekając na jego przyjazd. Ponieważ po zgłoszeniu telefonicznym, na rzeczoznawcę trzeba czekać ok. tydzień!
Żeby nie było tak kolorowo - za naprawę wypłacili kwotę o 600 zł niższą niż wyliczył autoryzowany serwis. Podobno, po okazaniu faktur na kwotę naprawy większą niż wyliczona przez nich zwracają poniesione koszty. Hmm, zobaczymy...
byly klient hdi / 87.96.77.* / 2010-02-18 19:12
Zgadzam sie ze ta firma nie powinna juz istniec, to wyludzigrosze!Samochod sprzedalem,poinformowaem ich o tym fakcie a oni po prawie 4 latach ni z gruszki ni z pietruszki upominaja sie o zaplate OC a przez ten czas ani razu!!!zreszta juz przedawnionego, ale coz mysla ze moooze sie uda wyciagnac kase od tego i owego wystarczy tylko posazperac w danych ktorzy byli klientami, postraszyc komornikiem i sadem a noz nieswiadomi przepisow zaplaca.pozdrawiam
magdalena488 / 83.6.137.* / 2012-04-18 11:43
Ostatnio przysyłają wielu osobom pisma w których domagaja się zapłaty 2raty OC sprzed10,11,12lat Przysyłają zwykłym listem istraszą KRS. CO się dzieje-chyba ktoś chce wyłudzać pieniądze. Nie ma możliwości udowodnienia wpłaty. Nikt nie przechowuje tak długo dowodów wpłaty! Zresztą to się przedawnia po 3 latach!
588686 / 212.160.104.* / 2010-02-26 15:19
Właśnie mineło 30 dni od zgłoszenia szkody w HDI i dalej nic-zadnej informacji.Cztery trzydziestominutowe próby połączenia z okregową placówką we Wrocławiu spełzły na niczym.Totalne olewanie poszkodowanych.Dla porównania powiem, że dwa lata temu miałem kolizję ,a sprawca był ubezpieczony w AXA .Po 10 dniach miałem już wypłacone odszkodowanie a co dwa,trzy dni informowano mnie o postępach w sprawie.Nigdy nie kupię zadnego ubezpieczenia w HDI i będę odradzał wszystkim.
aa. / 77.255.44.* / 2010-04-02 13:05
Ja właśnie po półtora miesięcznym oczekiwaniu otrzymałam odszkodowanie za zalanie mieszkania. Sufity w dwóch pokojach mam do remontu a hdi wypłaciło mi 290 zł.Zastanawiam się jak za tą kwotę mam to zrobić...Co mam teraz zrobić żeby dostać tyle ile potzreba? Dla porównania znajoma za zalanie sufitów też w dwóch pokojach od PZU po dwóch tygodniach dostała 900zl.
bociangsm / 84.205.8.* / 2011-07-19 02:47
Moi mili wszyscy, ja już drugi raz mam nie-przyjemność mieć kolizje ze sprawcą który miał OC w tej super fajnej FIRMIE!
Mój post składa się z 2 zdarzeń:

1.Otóż z 2 -3 lata temu dzień przed sprzedażą auta wjechał mi Pan skuterkiem po całej długość BMW 7 z 2000r wersja individual. Sprawca się przyznał była policja, dostał mandat. Pomijam fakt że cała akcja była strasznie skomplikowana. Po w sumie nie długim czasie dostałem ich wycenę na ... 700zł !!! Przyjechał kupujący i kupił ją taką przerysowaną pomniejszoną o wartość jakoś 4tyś złotych, zgodziłem się sądząc że pewnie mi tyle mniej więcej oddadzą sądząc po uszkodzeniach i kosztach części i naprawy. Odwołałem się dostałem jeszcze 1 tysiąc złotych. Dałem sobie spokój, nie miałem czasu i nerwów na walkę za takie pieniążki.

2. W marccu tego roku miałem kolizje na parkingu, auto BMW 750Li 2006r INDIVIDUAL 140tyś przebiegu z prywatnego importu, szukałem pól roku bez wypadkowego auta. Kolizja parkingowa pod marketem, nie miałem okazji widzieć, wychodzę Pan z papierosem w zębach i moje auto roztrzaskany przód. Zderzak kmpl pokiereszowany, pocięty, maska aluminium zagięta, lampa bixenon dynamic wybita, uszkodzony grill, uszkodzone oko od aktywnego tempomatu. Największy mój życiowy błąd!!!!! Poszłem sprawcy na rękę, wyprosił żeby nie było policji że ma dzieci, bieda nie pracuje, dostanie mandat, a właśnie miał jechać za granicę do pracy i beczy prawie. Jego auto to czerwony tranzit nie ma co ukrywać leciwy. Zgodziłem się facet w porządku nie napity, bez żadnego ale mówi że się przyznaje. Zgarnęliśmy plastiki, odwieźliśmy moje auto do garażu i pojechaliśmy jego autem do mojej firmy gdzie był świadek- pracownik, spisaliśmy protokół i przyznanie się o winie. Zadzwoniłem do !!! pani miła nadała numer sprawy, poprosiłem żeby była szybka reakcja bo potrzebuje auto, wszystko ładnie pięknie na następny dzień dzwoni Pan na oględziny i że jutro będzie. Przyjeżdża na następny dzień robi te oględziny, jakieś głupie uwagi i pytania, fotki, poprzystawiał miarki. Jakieś miałem dziwne wrażenie podejrzliwości jak to ja bym był sprawcą. Obejrzał na oko i pyta się jak będę naprawiał, w sumie nie wiedziałem i mówię że chyba serwis. Na protokole wypisał mi maska do naprawy, zderzak do lakierowania, lampa do wymiany i koniec. Podpytałem się znajomych i znajomego z PZU co robić, podpowiadali żeby jechać na lawecie na serwis i żeby zrobili kosztorys naprawy i żeby się zastanowić bo z tą firmą mogą być problemy, zapłacisz za naprawę a oni i tak nie wypłacą i będziesz się sądził. Postanowiłem że naprawię go sam po warsztatach i zobaczę co się będzie działo. Czułem że będą faktycznie czary jakieś, dzwonię na infolinie po 3tyg co tam w mojej sprawie, miałem coś im tam przemailować i wstępnie pytam na ile jest kosztorys, a przemiła Pani mówi że na tą chwilę jest 4700zł !!! I proszę czekać na decyzję, jak coś to zawsze mogę się odwołać. Za jakiś tydzień dwa przychodzi pismo że oni mają jakieś zastrzeżenia co do okoliczności, uszkodzeń, zdarzenia i że to nie mogło tak być! W...wiłem się a jestem spokojny na co-dzień, nie karany i nie muszę ustawiać wypadków żeby żyć. Nie po to kupiłem też swoją 6 z kolej 7emke żeby ją walić! Auto postanowiłem sprzedać, trafił się dobry kupiec i auto sprzedałem. U mecenasa zjawiłem się z dokumentami i umową komisową sprzedaży auta, ten mi też mówi z nim to tylko sąd, ale wyślemy pismo żeby się ustosunkowali do swojego wcześniejszego pisma, bo nie stwierdzają tam żadnych faktów i dajemy im 30dni na wypłatę odszkodowania + załączyliśmy kosztorys z BMW na kwotę 28tyś. Mija jakieś 10 dni dzwoni pan ze Szczecina z akademi ruchu drogowego czy coś takiego że chce się umówić na rozmowę i oględziny auta. Odpowiedziałem że zapraszam, ale auto zostało sprzedane, trochę go zatkało, ale umówiliśmy się na spotkanie w firmie gdzie był też świadek praktykant przy którym spisywaliśmy oświadczenie ze sprawcą. Przyjechał facet w miarę normalny zaraz na początki zaznaczył że jest byłym policjantem(nie wiem czemu to miało służyć) Narysowałem po raz kolejny sytuację, opowiedziałem jak to było po raz kolejny kolejnej osobie, też jakieś dziwne pytania i insynuacje, a że mogłem chociaż zrobić fotkę(JAKIŻ MÓJ BŁĄD), ale nerwy, miałem umówionego klienta, nie przyszło mi to do głowy. Pan mi jeszcze powiedział że będzie dobrze, ale dziwi go że nie naprawiłem w ASO, mówię mu o doświadczeniach z tą wspaniałych firmach i żeby mnie zrozumiał , że w sumie przestraszyłem się i nie wiedziałem co o tym sądzić, zapłacę za naprawę w ASO kolosalne pieniążki a oni mi wymyślą jakiś byle pretekst żeby nie zapłacić. Wskazałem miejsce kolizji, pożegnał się i pojechał. W zeszły piątek po jakiś 2 tygodniach przychodzi pismo że ich rzeczoznawcy nie zależni ustalił że moje auto nie mogło na skutek tej kolizji tak ucierpieć i że mają wątpliwości co do samego zdarzenia! LUDZIE PARANOJA, NORMALNIE SZOK! Przeczytałem teraz jeszcze to forum i normalnie boje się, nie wiem co mnie w sumie czeka, dzwoniłem
skomentuj
Reklama
Produkty finansowe

Najnowsze wpisy