Od 4 lat pracuje w Londynie jako Asystent administracyjny/recepcjonistka. Zauwazylam ze moje obowiazki w prywatnej firmie finansowej z amerykanskim kapitalem w ktorej pracuje pokrywaja sie z obowiazkami Asystenta Zarzadu w polskich ogloszeniach o prace.
Rozwazam powrot do Polski glownie z powodu tesknoty za rodzina i obejcie wyzej wspomnianego stanowiska asystenta zarzadu, najchetniej na dolnym slasku,skad pochodze, jesli tylko ktos zaplacilby mi za stala prace minimum 3000 PLN (nie chcialabym zarabiac we wlasnym kraju mniej niz w GB).
Moje atuty: dyplom z socjologi otrzymany z wyroznieniem oraz podyplomowe studia z zakresu PR ukonczone w Polsce, perfekcyjny angielski w mowie i pismie(jezykiem angielskim wladam biegle of jakis 10 lat bez uciekania sie do slownikowych neologizmow i gramatycznych potworkow co czesto zdarza sie wsrod absolwentow polskiej anglistyki) , podstawowy niemiecki, zaawansowana obsluga pakietu MS Office i paru innych programow komputerowych,znajomosc miedzynarodowego rynku nieruchomosci, etc....
Czy warto wracac?