wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Podatek od handlu może oznaczać koniec internetowych zakupów za granicą

Podatek od handlu może oznaczać koniec internetowych zakupów za granicą

Fot. © laszlolorik - Fotolia.com
Nowy podatek nie da znaczących wpływów do budżetu, a zaszkodzi internautom, którzy nie będą mogli już kupować w Zalando czy Amazonie. Firmy po prostu wycofają się ze sprzedaży na naszym rynku. Inaczej może być z Chińczykami z Aliexpress. - Będą składać deklaracje o płaconych podatkach, ale nie będą ich płacić. Ciekawe, jak będzie wyglądała egzekucja tych należności - zastanawia się Łukasz Kiczma, ekspert Izby Gospodarki Elektronicznej.

Podczas wtorkowego spotkania ministra finansów z handlowcami - mimo przecieków o znaczących zmianach w projekcie ustawy - usłyszeliśmy tylko, że do końca lutego Polska przedstawi odpowiedź Komisji Europejskiej w sprawie podatku obrotowego od handlu. Zapowiedź Pawła Szałamachy jest odpowiedzią na list Komisji do polskiego rządu, w którym krytykuje ona progresywny kształt podatku. Przekonuje, że ma on charakter dyskryminacyjny.

Wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki z okazji tego samego spotkania powiedział, że wprowadzenie nowego podatku będzie poprzedzone szerokimi konsultacjami. Dodał, że nie ma nadmiernego pośpiechu w tej sprawie.

Handlującym w internecie pozostaje mieć więc nadzieję, że do projektu zostaną wprowadzone zmiany. Sęk w tym, że nie wiadomo na razie jakie, a to co ciągle jest oficjalną wersją planowanego podatku nie przestaje niepokoić.

Zaczęło się od wielkich powierzchni

W poszukiwaniu pieniędzy na sfinansowanie flagowego programu Rodzina 500 plus rząd PiS chce sięgnąć również do kieszeni zagranicznych gigantów sprzedaży internetowej. Dobrze znany z kampanii wyborczej projekt opodatkowania sklepów wielkopowierzchniowych szybko ewoluował w kierunku opodatkowania handlu w ogóle. Zdecydowano, że nie będzie żadnych wyjątków i zapłaci też branża e-commerce, nawet jeżeli swojej działalności nie prowadzi w Polsce.

W tej sposób doszło do kuriozalnej sytuacji. Jeśli nic w ustawie się nie zmieni, w praktyce będzie wyglądało to tak, że dla towaru ze sklepu zagranicznego przewoźnik będzie zobowiązany do uzyskania od wysyłającego oświadczenia o uiszczeniu podatku. Oznacza to, że w ściąganie tej daniny miałyby być zaangażowane firmy przewozowe!

Jak duża jest skala problemu? Oficjalnych danych na temat liczby klientów z Polski zagraniczne sklepy nie udostępniają, ale z danych zbieranych w ramach badań polskiego internetu Megapanel/PBI wynika, że największe zagraniczne platformy handlowe co miesiąc odwiedza kilka milionów osób z naszego kraju.

Miesięczna liczba użytkowników zagranicznych serwisów handlowych
zalando.pl 2 991 531
alibaba.com 1 955 510
amazon.com 960 632
aliexpress.com 904 418
ebay.com 556 705
źródło: Megapanel za grudzień2015

Temat budzi poważne wątpliwości ekspertów. - Istotnym problemem będzie samo pobieranie podatku przez przewoźnika, który nie może być przecież poborcą podatkowym, nie ma takich uprawnień. Co więcej, nie ma żadnej możliwości, by w jakikolwiek sposób zmusił on sklep do dodatkowych formalności - ocenia Łukasz Kiczma, ekspert izby zrzeszającej handlujących w sieci.

Zgodnie z propozycją Ministerstwa Finansów podatek ma mieć dwie zasadnicze stawki. 0,7 proc. obciążony zostanie przychód nieprzekraczający w miesiącu kwoty 300 mln złotych. Stawka 1,3 proc. ma być płacona od nadwyżki przychodu ponad 300 mln złotych. Inne stawki podatku od sprzedaży mają obowiązywać w soboty, niedziele i święta - 1,3 proc do kwoty 300 mln zł miesięcznie i 1,9 proc. powyżej tego poziomu. Projekt przewiduje kwotę wolną od podatku w wysokości 1,5 mln zł miesięcznie.

W zależności od obrotu oświadczenie, które otrzyma przewoźnik, może mówić o zwolnieniu z podatku lub potwierdzać, że przesłanie przesyłki nie jest związane z dokonaniem sprzedaży detalicznej. Pytanie tylko skąd przewoźnik będzie czerpał wiedzę na ten temat?

Kłopot dla kuriera

- Prawdziwym wyzwaniem jest identyfikowanie przesyłek. Przewoźnik nie jest w stanie ustalić, czy to prezent, zakup, czy książka od przyjaciela. Po samej przesyłce nie widać, w jakim celu ktoś z zagranicy ją wysyła - przekonuje Kiczma. Ciekawie też proponuje się rozwiązać sprawę, gdy żadnego oświadczenia nie będzie. W takim przypadku kurier lub poczta będą miały obowiązek pobrać 40 zł zryczałtowanego podatku od nadawcy.

To wszystko sprawia, że zagraniczne sklepy, które będą zainteresowane sprzedażą w Polsce znajdą się w sporym kłopocie. Będą musiały dokładnie obliczyć, jaka część ich sprzedaży trafia do naszego kraju i jaki generuje to obrót. Tylko na takiej podstawie będzie wiadomo, na który próg podatkowy załapie się sprzedawca.

Podatek od handlu odetnie nas od zagranicznych sklepów internetowych?

TAK
NIE

dziękujemy za oddanie głosu

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Żeby nie było za łatwo, będą musiały uwzględnić jeszcze stawki za dni wolne od pracy. Sama biurokracja może okazać się dla zagranicznych przedsiębiorców zbyt obciążająca i należy liczyć się z tym, że podejmą oni bolesne dla polskich klientów decyzje. - Całe dostosowanie infrastruktury po stronie sklepów byłoby bardzo drogie i mogłyby one po prostu zrezygnować z naszego rynku - zauważa Kiczma.

Ekspert przekonuje, że pozostali, którzy będą chcieli pozostać na polskim rynku podniosą ceny. - Będą sobie doliczać ten podatek do cen. Na przykład przygotowanie wysyłki do Polski będzie kosztować dodatkowe 10 euro więcej - dodaje ekspert legislacji Krajowej Izby Gospodarki Elektronicznej.

Niezwykle istotne są ewentualne konsekwencje prawne związane z wprowadzeniem tak skonstruowanych przepisów. W ocenie ekspertów - w tym i naszego rozmówcy - zapisy w projekcie tej ustawy są sprzeczne z traktatem o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, który zakazuje nakładania ceł i podatków podobnych do cła. Unijny Trybunał Sprawiedliwości może w związku tym nakazać Polsce zwrot naliczonego podatku wraz z odsetkami. - Nie znam żadnego przypadku opodatkowywania sprzedaży w internecie szczególnie, że jest to absolutnie sprzeczne z ideą wprowadzania Jednolitego Rynku Internetowego w Unii Europejskiej - podkreśla Kiczma.

Na drugiej stronie dowiesz się, jak projekt podatku komentuje Amazon

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
e-commerce, amazon, aliexpress, podatek od handlu
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
2016-06-08 10:38
może i tak, ale wszystko da się ominąć nawet cło, tu jest podane jak zamawiać z ali express aby uniknąć podatków http://alitopbrand.pl/aliexpress-clo/
Alilove.pl
83.8.244.* 2016-02-27 02:34
Bzdura - jasno jest to wyjaśnione tutaj:
http://alilove.pl/to-nie-koniec-z-aliexpress-w-polsce-fakty/
2016-02-13 00:59
Hmm. czy ci z PiS-u wiedzą co mówią? Zakaz handlu w niedzielę? Zakupem jest wszystko, choćby nawet biletu do kina czy też wejściówki na basen, wyjścia do baru czy też do restauracji. Hmm czy ten zakaz dotyczy również datków "na tace" w kościele. Można powiedzieć że w ten sposób płacimy za to że możemy być na mszy. a czy te zakazy nie spowodują że do kasy Państwa wpadnie mniej pieniędzy z podatku? Pewnie dlatego chcą dodatkowo opodatkować sprzedaż jakimiś wymyślnymi podatkami. Za jedną sprzedaż będziemy zmuszeni płacić 2 razy. To tak jak z telewizorem w barach. Płaci się do ZAiKSa, STOARTA i innej instytucji za to żeby w barze mógł być telewizor a do tego abonament płacony na poczcie i abonament płacony dla dostawcy sygnału. Ten Rząd nas pogrąży. Od pół roku prowadzę działalność poprzez sprzedaż internetową ale się zastanawiam czy nie zamknę działalności. Chociaż już na pierwsze dziecko dostane 500 zł. Nie każdy pewnie zauważył że zawsze zmiany w podatkach uderzają w kieszenie biedniejszych. Co roku zmieniają progi podatkowe od dochodów żeby ci najbogatsi płacili mniej.
Zobacz więcej komentarzy (338)