Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
PKB w Polsce. Oto prognozy gospodarcze na 2013 rok

PKB w Polsce. Oto prognozy gospodarcze na 2013 rok

Fot. Gawalkiewicz/REPORTER

Nie ma wątpliwości - kryzys w strefie euro, zagrożenia zza Oceanu oraz zaciskanie pasa przez Polaków sprawią, że naszą gospodarkę czeka gwałtowne hamowanie, a wielu ludzi straci pracę. Komisja Europejska przewiduje ciężki rok dla Polski. Eksperci ostrzegają - będzie gorzej niż w czasie pierwszej fali kryzysu.

Komisja Europejska opublikowała wczoraj prognozy gospodarcze dla całej Unii Europejskiej. Według Brukseli nasz kraj czeka mocne spowolnienie gospodarcze, wzrost bezrobocia, ale także zahamowanie inflacji. Zdaniem ekspertów, uda nam się jednak utrzymać w ryzach deficyt budżetowy. Zdaniem Komisji wzrost PKB zmniejszy się do 1,8 proc., inflacja wyniesie 2,6 proc., natomiast bezrobocie liczone metodologią Eurostatu sięgnie 10,5 procent.

Polska jest jednym z niewielu państw, w których dynamika PKB w 2013 roku będzie mniejsza niż w 2012. Komisja wśród państw o gorszych perspektywach wymieniła jeszcze Słowację, Łotwę oraz Japonię. Jako główny czynnik osłabiający tempo wzrostu gospodarczego w Polsce wymienia znacznie osłabienie popytu wewnętrznego powodowany kiepskimi nastrojami konsumenckimi oraz negatywnymi perspektywami rynku pracy.

Jak prognozuje Komisja Europejska, w przyszłym roku zazieleni się niemal cała północ Unii. Gospodarki krajów południa wciąż będą się kurczyć. Polska z lidera Europy, jeżeli chodzi o wzrost PKB spadnie do drugiej piątki. Wyprzedzą nas kraje bałtyckie, Słowacja i Bułgaria.

Prognozy gospodarcze dla krajów Unii Europejskiej w 2013 roku ( wzrost lub spadek PKB w proc.)

Giełda na żywo

Źródło: Komisja Europejska.

 

Grecja czy Niemcy? Kto straszy bardziej?

Ekonomiści są zgodni - największym zagrożeniem dla polskiej gospodarki jest sytuacja w strefie euro. Zdaniem prof. Dariusza Filara, byłego członka RPP, prawdopodobnie Euroland przetrwa w obecnym kształcie, to jednak recesja okaże się bardziej długotrwała niż do tej pory oczekiwano. - Istnieją prognozy mówiące o przeciągnięciu się ujemnej dynamiki PKB nawet do 2017 roku - zauważa Dariusz Filar.

- Prawdopodobna jest kontynuacja sytuacji, w której EBC, Komisja Europejska oraz MFW wymuszają na mniejszych krajach oszczędności, a te godzą się na nie dopiero w momencie przyparcia do muru - uważa Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Millennium Banku.

Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia wczoraj, kiedy to Grecja będąca pod ścianą, zgodziła się przyjąć pakiet oszczędności wynoszący 13 miliardów euro. Zgoda greckiego parlamentu umożliwiła przekazanie 31,5-miliardowej transzy z drugiego pakietu pomocowego oraz zapobiegła ogłoszeniu niewypłacalności przez Ateny.

Proponowane oszczędności przewidują m.in. znaczne cięcia emerytur i rent, zniesienie dodatkowych wypłat z okazji Bożego Narodzenia oraz zmniejszenie o 20 proc. pensji dyrektorów państwowych przedsiębiorstw. Mniejsze mają być też wynagrodzenia sędziów i wojskowych, z kolei wiek emerytalny ma zostać podwyższony z 65 do 67 lat.

Money.pl zebrał prognozy sześciu ekonomistów dotyczących kształtowania się sytuacji gospodarczej w 2013 roku. Okazuje się, że obraz koniunktury w Polsce wygląda znacznie gorzej niż rząd przedstawił w swoich założeniach budżetowych. Gabinet Donalda Tuska szacuje, że wzrost PKB wyniesie 2,2 proc., z kolei bezrobocie sięgnie 13 procent.

Prognozy ekonomistów dla Polski na 2013 rok
EkonomistaInstytucjaWzrost PKBBezrobocieInflacja
Piotr Bielski BZ WBK 1,9 13,8 2,4
Dariusz Filar Rada Gospodarcza przy Premierze 1,8 13,3 2,8
Grzegorz Maliszewski Bank Millennium 1,9 13,9 2,5
Marcin Mazurek BRE Bank 0,3 14,0 2,6
Ignacy Morawski Polski Bank Przedsiębiorczości 1,7 14,5 2,5
Mateusz Szczurek ING Bank 1,8 14,1 2,7
Średnia
1,6 13,9 2,6

źródło: Money.pl

Drugim powodem osłabienia polskiego tempa wzrostu jest sytuacja naszych największych partnerów handlowych takich jak Niemcy. Najnowszy odczyt dynamiki produkcji przemysłowej wskazuje na poważne spowolnienie niemieckiego przemysłu, gdyż rok do roku skurczyła się aż o 7,7 procent. - To wciąż dominujący rynek zbytu dla polskich eksporterów - zauważa Grzegorz Maliszewski.

Z kolei Komisja Europejska przewiduje, że dynamika PKB zmniejszy się do 0,8 procent w latach 2012-2013, co jest wynikiem słabym, zważywszy na 3-procentowy wzrost w 2011 roku. Ekonomiści są zdania, że eksport mocno ucierpi na spowolnieniu gospodarki niemieckiej.

Stany Zjednoczone nad przepaścią

Nie sposób również zignorować aspektu wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Barack Obama stanie przed wyzwaniem tzw. klifu fiskalnego. Jeżeli do końca roku prezydent nie dojdzie do porozumienia z Izbą Reprezentantów, po nowym roku wygasną ulgi podatkowe ustanowione jeszcze przez prezydenta George'a W. Busha, wzrośnie minimum podatkowe i zlikwidowane zostaną ulgi dla biznesu oraz automatycznie nastąpi podwyżka podatku od funduszu płac.

Nowe dochody wprawdzie zwiększą wpływy do budżetu o ponad 600 mld dolarów, to jednak spowodują ostre hamowanie amerykańskiej gospodarki. Według amerykańskiej rządowej agencji CBO w najbardziej pesymistycznym scenariuszu PKB Stanów Zjednoczonych skurczyłoby się nawet o 5 procent. - Biorąc pod uwagę rolę USA w globalnej gospodarce, inne kraje mocno odczułyby potencjalne problemy związane z klifem fiskalnym - uważa Piotr Bielski, starszy ekonomista BZ WBK.

Zobacz, jak zareagowała giełda w sierpniu ubiegłego roku po decyzji o zwiększeniu limitu zadłużenia

Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Kolejnym wyzwaniem, przed którym stoi Biały Dom, to kwestia limitu zadłużenia. Dług publiczny stale wzrasta i przekracza już 16 bilionów dolarów, od ustawowej granicy dzieli go już jedynie 400 miliardów dolarów. W sierpniu ubiegłego roku Kongres zgodził się na podwyższenie limitu zadłużenia o 2,1 biliona dolarów. Kilka dni później giełdy gwałtownie tąpnęły rozpoczynając drugą falę kryzysu.

Nie jesteśmy już zieloną wyspą

Najbardziej pesymistyczni ekonomiści BRE Banku zwracają jednak uwagę na czynniki wewnętrzne. - To, co ratowało nas w 2009 roku przestanie nas chronić w 2013 roku. Mowa tu o dużych inwestycjach rządowych, zwiększeniu deficytu budżetowego oraz siły polskich konsumentów - tłumaczy Marcin Mazurek, ekonomista BRE Banku.

Większość inwestycji w Polsce napędzanych głównie funduszami unijnymi oraz Euro 2012 zostanie ukończona. Fundusze europejskie przyznane nam na lata 2007-2013 powoli się wyczerpują, a liczba rozpoczętych projektów będzie znacznie mniejsza. Sytuacja się zmieni dopiero w 2014 roku, kiedy zostanie nam przesłana pierwsza transza funduszy spójności na lata 2014-2020.

Prognozy Komisji Europejskiej dla Polski
Wskaźnik201220132014
Wzrost PKB 2,4 1,8 2,6
Inflacja 3,8 2,6 2,4
Bezrobocie* 10,1 10,5 10,3

źródło: Komisja Europejska, *bezrobocie liczone wg metodologii Eurostat

Brak nakładów na infrastrukturę uderzy w mocno poturbowany już sektor budownictwa. Według najbardziej pesymistycznych prognoz pracę może stracić aż 400 tysięcy osób, natomiast polskie firmy budowlane mają duże problemy z finansowaniem. Prof. Krzysztof Rybiński nie widzi perspektyw dla tej gałęzi rynku - Kończą się wielkie inwestycje infrastrukturalne, nabudowano mieszkań, których nikt nie jest w stanie kupić. Nie tylko będą padały takie firmy DSS Hydrobudowa czy PBG, budujące autostrady i stadiony, ale też deweloperzy będą padać jak muchy - prognozuje.

Jak zauważa Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING, polski konsument jest znacznie słabszy niż w 2009 roku. Banki niechętnie udzielają mu kredyt, zmaga się dużym i ciągle rosnącym bezrobociem, a jego zarobki pożerane są przez inflację. - To sprawia, że mocniej zaciskają pasa, co uderza w polskich producentów oraz usługodawców - tłumaczy Szczurek.

W 2008 roku dług publiczny wynosił jedynie 49 procent w stosunku do PKB, co pozwalało państwu na stymulowanie gospodarki poprzez zwiększanie deficytu budżetowego. Obecnie rząd Donalda Tuska ma związane ręce, gdyż jest na granicy 55-procentowego progu ostrożnościowego. Przekroczenie tego pułapu spowodowałoby bezlitosne cięcia i podwyżki podatków, które mocno uderzyłyby we wzrost gospodarczy. Gdyby do tego doszło, to jednak nie uniknęlibyśmy recesji (czyli spadku PKB).

Światło w tunelu?

Choć zagrożenia dla polskiej gospodarki są zdecydowanie mocniej akcentowane, to jednak Polska ma swoje silne strony ratujące ją przed większym spowolnieniem. Piotr Bielski zwraca uwagę na polską konkurencyjność. - W czasach kryzysu produkty z Polski cieszą się dużą popularnością, gdyż charakteryzuje je dobra jakość przy stosunkowo niskiej cenie - tłumaczy.

W dużej części o polskiej konkurencyjności świadczy dobrze wykształcona i tania siła robocza. - To w Polsce powstaje ogrom międzynarodowych centrów informatyczno-usługowych, w których zatrudniani są młodzi ludzie - zauważa Bielski. Polska zajmuje 10. miejsce w rankingu EF Education First pod względem znajomości języka angielskiego, co jest olbrzymim magnesem dla globalnych korporacji. Wysokie bezrobocie sprawia jednocześnie, że nie ma dużej presji płacowej wśród młodych wykształconych ludzi.

Zobacz, jak kształtowało się bezrobocie w ostatnich 12 miesiącach
Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Grzegorz Maliszewski upatruje szansy w polskich przedsiębiorcach, którzy wykażą się elastycznością i znajdą nowe rynki zbytu poza Unią Europejską. - Polskie firmy powinny się skupić głównie na krajach Ameryki Łacińskiej oraz Azji Południowo-Wschodniej, gdyż te rejony napędzają obecnie światową ekonomię - uważa Maliszewski.

Z kolei Mateusz Szczurek zwraca uwagę na rozpoczęcie cyklu obniżek stóp procentowych powinno uwolnić część środków z lokat bankowych, które powinny trafić na giełdę lub zostać przeznaczone na konsumpcję. - Niższe stopy procentowe zachęcą do korzystania z kredytów oraz zmniejszą odsetki od kredytów hipotecznych. Czynniki negatywne przeważają jednak nad pozytywnymi i spowolnienia nie ominiemy - dodaje Szczurek.

Pesymizmu nie podziela rynek

Artur Nawrocki, analityk Money.pl

Pesymizmu ekonomistów nie podzielają rynki finansowe. Okazuje się, że polskie obligacje są obecnie najdroższe w historii, co w pewnym stopniu odzwierciedla stan polskich finansów publicznych oraz zdrowy system bankowy.

Dużym amortyzatorem potencjalnego spowolnienia jest własna waluta. W przypadku słabszej od oczekiwań koniunktury kurs złotego słabnie, co przekłada się na większą konkurencyjność polski na arenie międzynarodowej i większe przychody z eksportu. Tragedii, jak widać, nie ma.

Warto wspomnieć jeszcze o deregulacji forsowanej przez ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, który w przyszłym roku otworzy dostęp do wielu zawodów, co korzystnie wpłynie na miejsca pracy w Polsce.
Choć spowolnienia nie unikniemy, to zdecydowanie jestem przekonany, że recesji w Polsce nie będzie.

Czytaj więcej w Money.pl
Ten kraj znowu czeka głęboka recesja
W Hiszpanii w obecnym i pierwszym kwartale przyszłego roku zostanie odnotowany ujemny wzrost PKB.
400 tysięcy ludzi na bruk. Lokomotywa gospodarki ostro hamuje
Eksperci mówią, że nowych bezrobotnych będzie cztery razy więcej, niż przewiduje rząd.
Gospodarka już hamuje. Ekonomiści mówią o recesji
Czy hamowaniu towarzyszyć będą podwyżki podatków i wzrost cen w sklepach i na stacjach paliw? Zapytaliśmy o to ekonomistów.
Wiemy już, co powie Donald Tusk w swoim expose
Rząd zapowiada nowe otwarcie. Niczego się nie spodziewamy, to gra medialna - komentuje opozycja.
inflacja, pkb, gospodarka, bezrobocie, recesja
Czytaj także
Polecane galerie
Gospodaros
156.17.35.* 2013-03-13 10:07
Bądź mądry i zagłosuj na PiS w przyszłości
Gospodaros
156.17.35.* 2013-03-13 10:06
Ile kosztuje nasz kraj rocznie trzymanie rezerw złota w obcych bankach?
Przecież za depozyty i skrytki ze złotem się płaci obcym bankom wtedy. Niech rząd te dane ujawni! Ci z NBP i Markiem Belką z SLD powołanego przez nieodpowiedzialnego premiera Tuska marnują pieniądze wszystkich Polaków a potem podnoszą podatki!
mmm535
82.139.160.* 2012-12-27 13:07
media mają o czym pisać kryzys sryzys tylko po to aby potem znowu zacząć pisać że się polepsza ha ha ha
Zobacz więcej komentarzy (58)