Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

NA ŻYWO. Twórca Amber Gold Marcin P. zeznaje: nic Polakom do zwrócenia nie mam

Wyższy VAT zostanie na lata. Rostowski ujawnia

Wyższy VAT zostanie na lata. Rostowski ujawnia

Fot. PAP/Leszek Szymański

W tym i w przyszłym roku nie przewidujemy, aby dług Polski przekroczył drugi próg ostrożnościowy, czyli 55 proc. w relacji do PKB - powiedział w Sejmie wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski. Mówił też, że jego resort będzie przedłużał obowiązujące stawki VAT przez kolejne trzy lata.

Minister odnosząc się do pytań posłów złożonych podczas debaty dotyczącej sprawozdania sejmowej komisji finansów z wykonania ubiegłorocznego budżetu stwierdził, że wiele pytań opozycji było konkretnych i ciekawych. Odniósł się do kilku z nich.

Pierwsze dotyczyło kontroli nad wydatkami Funduszu Pracy, czyli państwowego funduszu celowego. Pieniądze z niego są przeznaczane m.in. na łagodzenie skutków bezrobocia, aktywizację zawodową i promocję zatrudniania. Jak mówił Rostowski, minister finansów ma kontrolę nad tymi środkami, gdyż wydatki funduszu są częścią sektora finansów publicznych. Dlatego minister finansów musi mieć kontrolę nad tymi wydatkami - podkreślił.

Dodał, że w tym roku te wydatki są większe niż były w przeszłości. W 2013 r. fundusz dysponuje 4,6 mld zł, w 2012 r. było to 3,9 mld zł.

Wicepremier oświadczył też, że w tym roku MF nie przewiduje, by dług przekroczył drugi próg ostrożnościowy, czyli 55 proc. do PKB. Nie przewidujemy takiego wyniku. Przewidując trudniejsze czasy bardzo dużą część potrzeb pożyczkowych sprefinansowaliśmy. Ten wzrost długu w pierwszej połowie roku nie będzie odzwierciedlony podobnym wzrostem w drugiej połowie roku. Zresztą podobnie było w 2012 r. - zaznaczył minister.

Nie przewiduję przekroczenia tego progu także w 2014 r., gdyż następuje wiele zmian w systemie finansów publicznych - dodał.

Szef resortu finansów mówił też, że jego resort będzie przedłużał obowiązujące stawki VAT przez kolejne trzy lata. Nie przewidujemy utrzymania tego mechanizmu, który powoduje automatyczne wzrosty stawek VAT przy przekroczeniu 55 proc. (długu do PKB - PAP). Z bardzo prostej przyczyny. Mamy dziś zupełnie inną wiarygodność, niż mieliśmy w 2010 r., kiedy ten mechanizm był wprowadzony - mówił.

Do innych pytań posłów odniósł się m.in. wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk. Wyjaśnił, że nie jest prawdą, jakoby polska metodologia liczenia długu była mniej restrykcyjna od unijnej. Przykład to zobowiązania wymagalne, które według naszej metodologii są zaliczane do długu, a według metodologii Eurostatu - nie. To jest około 4 mld zł. To pokazuje, że nie mamy jednokierunkowego podejścia, że nasza metodologia jest luźniejsza - mówił wiceminister. Dodał, że koszty obsługi długu wyniosły w zeszłym roku 42,1 mld zł i były o 17,1 proc. (o ok. 6,15 mld zł) wyższe, niż w 2011 r.

Kowalczyk poinformował także posłów, że w resorcie finansów trwają prace nad projektem zmian przepisów dotyczących parabanków. W ciągu tygodnia lub dwóch minister finansów skieruje do uzgodnień międzyresortowych projekt ustawy - zapowiedział. Dodał, że w projekcie znajdą się przepisy dotyczące dodatkowych uprawnień dla Komisji Nadzoru Finansowego, dostępu podmiotów niebankowych do bazy informacji kredytowych czy informowaniu o realnej stopie oprocentowania pożyczki.

 

Tusk zachwycony RostowskimPremier Donald Tusk powiedział, że ktoś, kto w warunkach kryzysu gospodarczego robi tak dużo, jak wicepremier Jacek Rostowski, na pewno popełnia błędy, ale z całą pewnością saldo działania ministra finansów jest absolutnie dodatnie dla Polski.

Dzięki działaniom Rostowskiego zdecydowanie mniej, a nie więcej, płacimy za polskie zadłużenie - podkreślił Tusk na konferencji prasowej w Puławach.

Premier zaznaczył, że w środę w Sejmie Rostowski wyraźnie, w prostych i przekonujących liczbach, pokazał jak Polska - w czasie, w którym walą się niektóre gospodarki, popadają w ruinę całe państwa - skutecznie wymija rafy. Do tego potrzeba sprytu, czasami twardości, czasami elastyczności - podkreślił. Zdaniem Tuska, dyskusja w Sejmie była w dużej części populistyczna i bardzo nierzetelna.

Sejm nie przyjął w środę wniosku SLD i SP o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu nowelizacji ustawy o finansach publicznych, w związku z czym projektem tym zajmie się komisja finansów publicznych.

Polska, dzięki polityce współtworzonej przez ministra Rostowskiego, raczej wzbudza zazdrość i podziw w innych państwach Europy. Statystyki są tutaj jednoznaczne - jest dużo gorzej, niż byśmy chcieli w Polsce i jest dużo lepiej, niż ktokolwiek inny sobie w Europie poradził w tej kwestii - podkreślił. Jak dodał, taka polityka wymaga również przekonywania świata zewnętrznego i Polaków, że nasz kraj stać na więcej, niż inne kraje europejskie.

Zdaniem premiera, budowanie dobrego wizerunku wokół Polski, nasycanie ludzi wiarą, że w Polsce dzieje się dobrze, służy naszemu krajowi. Jak zauważył, działania Rostowskiego doprowadziły do tego, że obligacje państwa polskiego są bardzo stabilne i uznawane za papiery bezpieczne.

Tusk ocenił, że sposób postępowania Rostowskiego jest dobrze oceniany przez najbardziej obiektywnych graczy - jakimi są tzw. rynki i instytucje finansowe na świecie.

Premier powiedział też, że Polska stoi dziś przed alternatywą niezawinioną przez nasz kraj - albo uderzymy po kieszeniach Polaków, tzn. podniesiemy podatki, nie będziemy płacić emerytom, nie będziemy płacić sferze budżetowej, albo zdecydujemy się na trudny krok, czyli podniesienie deficytu.

Tusk był też pytany o zapowiedziany przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego wniosek o powołanie komisji śledczej ws. działań podejmowanych przez ministra Rostowskiego.

Premier nazwał propozycję PiS rekordowym osiągnięciem Jarosława Kaczyńskiego. Ktoś niedługo wpadnie na pomysł, żeby powołać komisję śledczą do badania poziomu odpowiedzialności, racjonalności albo normalności. Być może taka komisja byłaby najbardziej potrzebna - ironizował.

Komisja śledcza - według PiS - miałaby m.in. wyjaśnić stan finansów publicznych. Z kolei Solidarna Polska przygotowała wniosek o odwołanie Rostowskiego; zarzuty dotyczą wzrostu zadłużenia publicznego o ponad 340 mld zł oraz oszukania Polaków ws. deficytu tegorocznego budżetu.

Czytaj więcej w Money.pl
Rządowi brakuje 25 mld złotych. Zabierze...
Wiemy, jak rząd będzie ratował budżet państwa. Kolejne sztuczki ministra Jacka Rostowskiego.
Rostowski postraszył podniesieniem podatków
Rząd walczy o możliwość dodatkowego zadłużenia państwa. - Krętactwo, manipulacja, nieuctwo - w Sejmie było gorąco.
Wiemy już, komu Rostowski zabierze pieniądze
Największe cięcia dotkną armię, MON potwierdza ich gigantyczną skalę. W resorcie pracy też zacisną pasa.
deficyt, rząd, vat, jarosław kaczyński, donald tusk, progi
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
OpcjaSpoleczna
82.139.188.* 2013-07-25 23:39
Ludzie macie zamkniete oczy od 20 lat po upadku komunizmu .To sama banda komunistów w koncu do więzienia ich.Zapowiada wyższy VAT nie płacenie sferze budzetowej lekarzom nauczycielom i urzednikom. Dobre-sam pensję weźmie.
XR
93.75.191.* 2013-07-25 22:59
...swój żałosny brak kompetencji. Ale w kontekście pozostałych członków tego "rządu" to żadna nowina.
2013-07-25 11:44
Obniżenie podatku VAT jest tak samo realne jak pierwotne założenia co do ofe, że składka po 2013 będzie się zwiększać. OFE likwidują, to VAT pewnie jeszcze wzrośnie
Zobacz więcej komentarzy (18)