Wojna w Afganistanie: USA spowolnią wycofywanie żołnierzy

Urzędujący od września prezydent Afganistanu Aszraf Ghani poprosił Obamę o spowolnienie wycofywania żołnierzy, wskazując na spodziewaną wiosną eskalację walk z talibami.

Obraz
Źródło zdjęć: © S.K. Vemmer/public domain

Na prośbę prezydenta Afganistanu Aszrafa Ghaniego USA utrzymają do końca 2015 r. obecną liczbę 9800 żołnierzy w Afganistanie - poinformował we wtorek prezydent USA Barack Obama. Ale zapewnił, że nie zmienił założenia, iż do końca 2016 r. USA opuszczą ten kraj.

Obama poinformował o tym na wspólnej konferencji prasowej z przebywającym z pierwszą oficjalną wizytą w Waszyngtonie nowym prezydentem Afganistanu Aszrafem Ghanim.

- Afganistan pozostaje niebezpiecznym miejscem - powiedział Obama, uzasadniając swą decyzję o spowolnieniu wycofywania amerykańskich oddziałów z Afganistanu w 2015 roku. Jak dodał, wraz z amerykańskimi dowódcami w Afganistanie doszedł do wniosku, że warto "na te kilka miesięcy" pozostawić liczbę wojsk USA w Afganistanie na obecnym poziomie. - Musimy być pewni, że robimy wszystko, co konieczne, by pomóc siłom afgańskim odnieść sukces, tak, byśmy nie musieli wracać - podkreślił.

Prezydent USA dodał, że tempo wycofywania żołnierzy USA z Afganistanu "zostanie ustalone później w tym roku". Ale jednocześnie zastrzegł, że "nic się nie zmieniło", jeśli chodzi o pierwotny plan, by zakończyć wycofywanie wojsk wraz z końcem roku 2016.

Obowiązujący dotychczas harmonogram zakładał, że liczebność amerykańskich sił w Afganistanie zmniejszy się z obecnych niecałych 10 tys. do 5,6 tys. żołnierzy do końca 2015 roku, a pozostali będą sukcesywnie opuszczać kraj do końca 2016 roku, tak by po 2016 roku liczba amerykańskich żołnierzy ograniczała się do około 1 tys. - 1,5 tys.; będą oni odpowiadać za bezpieczeństwo ambasady USA.

W komunikacie Białego Domu podano, że jeśli chodzi o wycofywanie wojsk amerykańskich z Afganistanu w 2016 roku, "zostanie to ustalone później w 2015 roku, tak aby umożliwić wojskom USA konsolidację w mającej siedzibę w Kabulu ambasadzie USA do końca 2016 roku".

Urzędujący od września prezydent Afganistanu Aszraf Ghani, który - w przeciwieństwie do swego poprzednika Hamida Karzaja - cieszy się w Waszyngtonie opinią wiarygodnego partnera Stanów Zjednoczonych, poprosił Obamę o spowolnienie wycofywania żołnierzy, wskazując na spodziewaną wiosną eskalację walk z talibami, a także obawy przed rosnącą obecnością w Afganistanie dżihadystów z organizacji Państwo Islamskie (IS).

Na wspólnej konferencji z Obamą Ghani podziękował żołnierzom amerykańskim za ich poświęcenie podczas wojny w Afganistanie, a także amerykańskim "podatnikom" za finansowanie pomocy dla tego kraju.

- Tragedia nas połączyła, wspólne interesy nas łączą - powiedział Ghani. Zapewnił, że spowolnienie wycofywania wojsk USA zostanie wykorzystane na lepsze przygotowanie, wyszkolenie i wyposażenie sił afgańskich, tak aby były w stanie wykonywać swą misję.

Obama, którego druga i ostatnia kadencja zakończy się wraz z 2016 rokiem, od początku objęcia urzędu prezydenta USA obiecywał Amerykanom, że zakończy najdłuższą w historii USA, trwająca prawie 14 lat wojnę w Afganistanie.

Ale coraz więcej głosów, w tym ze strony amerykańskich wojskowych oraz republikańskiej opozycji, apeluje do administracji USA o modyfikację dotychczasowego harmonogramu, przekonując, że wymaga tego rosnącą eskalacja przemocy w Afganistanie, a także nieudane jak dotąd rozmowy pokojowe z talibami. Ponadto rosną obawy, że aktywne dotychczas głównie w Syrii i Iraku dżihadystyczne IS może się rozprzestrzenić także na Afganistan.

Po formalnym zakończeniu wraz z końcem 2014 roku misji bojowej USA w Afganistanie pozostające w tym kraju amerykańskie wojska mają głównie dwa zadania - szkolenie, doradztwo i pomoc siłom afgańskim walczącym z talibami oraz prowadzenie operacji antyterrorystycznych. W tę drugą, mniejszą misję zaangażowanych jest około 2 tys. żołnierzy USA.

Czytaj więcej w Money.pl
Ile zyskaliśmy na obecności w Afganistanie? - _ To była inwestycja w NATO, w bezpośrednie bezpieczeństwo Polski. Sojusz nie jest miejscem, w którym każdy może dbać tylko o własne interesy _ - twierdzą eksperci.
Minister rolnictwa poszukiwany przez Interpol? Sprawa ta może przysporzyć wielu kłopotów prezydentowi, który z walki z korupcją uczynił jedno ze swych najważniejszych haseł wyborczych.
Zamach w Afganistanie na konwój policji Przedstawiciel lokalnej policji poinformował, że trzech zabitych i 11 rannych to funkcjonariusze policji.
Wybrane dla Ciebie
Problemy giganta. Chińska marka aut spada ósmy miesiąc z rzędu
Problemy giganta. Chińska marka aut spada ósmy miesiąc z rzędu
Tusk zapowiada kolejny ruch ws. kryptowalut. "Tryb natychmiastowy"
Tusk zapowiada kolejny ruch ws. kryptowalut. "Tryb natychmiastowy"
Notowania Orlenu przebiły kolejną granicę
Notowania Orlenu przebiły kolejną granicę
Ceny paliw od środy. Jest nowe obwieszczenie
Ceny paliw od środy. Jest nowe obwieszczenie
Najdroższy prąd w Europie. Tak wypada Polska
Najdroższy prąd w Europie. Tak wypada Polska
Polska firma uruchomiła zakład wzbogacania rud w afrykańskiej kopalni
Polska firma uruchomiła zakład wzbogacania rud w afrykańskiej kopalni
Niemcy odcięte od dostaw ropy z Kazachstanu? Motyka składa deklarację
Niemcy odcięte od dostaw ropy z Kazachstanu? Motyka składa deklarację
Jeden z gigantów przepłynął Ormuz pod eskortą USA. Firma potwierdza
Jeden z gigantów przepłynął Ormuz pod eskortą USA. Firma potwierdza
Orlen uruchomił nowe złoże na Morzu Północnym. Gaz już płynie do Polski
Orlen uruchomił nowe złoże na Morzu Północnym. Gaz już płynie do Polski
Stomatolog oskarżona o wyłudzenia z NFZ. Ma 682 zarzuty
Stomatolog oskarżona o wyłudzenia z NFZ. Ma 682 zarzuty
Fałszywe akty urodzenia dzieci z Chin. Władze Tajlandii mają dość
Fałszywe akty urodzenia dzieci z Chin. Władze Tajlandii mają dość
Polsko-chiński statek "Kopernik" gotowy. Imponujące parametry
Polsko-chiński statek "Kopernik" gotowy. Imponujące parametry