Zwrot w RPP? To może być ukryty przekaz, który wpłynie na kredyty w Polsce

- Wysoka inflacja ma dla RPP charakter drugorzędny - uważa Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole. Jego zdaniem NBP zaakceptował wysoką inflację w Polsce, która ma utrzymywać się na nieakceptowalnych poziomach jeszcze przez co najmniej dwa lata. Teraz głównym celem polityki pieniężnej ma być niedopuszczenie do recesji. To z kolei może oznaczać koniec cyklu podwyżek stóp procentowych. Marne to jednak pocieszenie dla kredytobiorców. Raty i mogą wzrosnąć pomimo bierności Rady.

RppZdaniem Credit Agricole inflacja jako taka nie jest już najważniejsza dla RPP
Źródło zdjęć: © East News | Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Co dalej z działaniami RPP? Inflacja, a uderzenie w kredytobiorców

Inflacja w Polsce z 50-proc. prawdopodobieństwem ukształtuje się w przedziale:

  • w 2022 r. - 14,4-14,5 proc.,
  • w 2023 r. - 11,1-15,3 proc.,
  • w 2024 r. - 4,1-7,6 proc.,
  • a w 2025 r. w przedziale 2,1–4,9 proc.

Z kolei przy wciąż dwucyfrowej inflacji w przyszłym roku dochodzi nam bardzo niski wzrost gospodarczy, który utrzymać się w przedziale -0,3 proc. - 1,6 proc. Zdaniem NBP inflacja zbliży się do celu dopiero za trzy lata.

Co to wszystko oznacza? Że Rada może skupiać się bardziej na gospodarce i liczyć, że spowolnienie automatycznie obniży inflację, a co za tym idzie kolejne podwyżki nie są na razie potrzebne. Tak przynajmniej uważa Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole.

"Inflacja ma drugorzędne znaczenie"

Przypomnijmy, że zdaniem Rady "spodziewane osłabienie koniunktury w otoczeniu polskiej gospodarki wraz z zacieśnieniem polityki pieniężnej przez główne banki centralne będzie wpływać ograniczająco na globalną inflację i ceny surowców" i "obniżać dynamikę wzrostu gospodarczego w Polsce".

Rada uznała również, że "ze względu na skalę i trwałość oddziaływania obecnych szoków, które pozostają poza wpływem krajowej polityki pieniężnej, w krótkim okresie inflacja pozostanie wysoka, a powrót inflacji w kierunku celu inflacyjnego NBP będzie następował stopniowo". Rada ponownie zadeklarowała także, że "dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej, w tym od wpływu agresji zbrojnej Rosji przeciw Ukrainie na polską gospodarkę".

- Treść komunikatu może być odczytana jako sugestia, że decyzji RPP nie należy postrzegać jako zamykającej cykl zaostrzenia polityki pieniężnej - przekonuje Borowski, dodając, że jest jednak wyraźne "ale".

- Wskazanie przez Radę, że w krótkim okresie inflacja pozostanie wysoka (co jest elementem nowym w porównaniu z komunikatem sprzed miesiąca), w połączeniu z decyzją o braku podwyżki stóp na dzisiejszym posiedzeniu, wskazuje, że wysoka inflacja ma dla Rady charakter drugorzędny i głównym celem polityki pieniężnej stało się niedopuszczenie do nadmiernego spowolnienia wzrostu gospodarczego w najbliższych kwartałach - uważa ekonomista francuskiego banku.

Koniec cyklu RPP?

Jego zdaniem decyzja ta sygnalizuje znaczący wzrost prawdopodobieństwa scenariusza, w którym Rada zakończyła cykl podwyżek stóp procentowych pomimo braku w komunikacie takiej deklaracji.

- W warunkach oczekiwanego przez nas silnego spowolnienia wzrostu gospodarczego, znajdującego odzwierciedlenie w naszej prognozie przejściowo ujemnej rocznej dynamiki PKB w I kw. 2023 r. (-1 proc. rdr), dalszy nieznaczny wzrost inflacji spodziewany w listopadzie i grudniu może już nie być dla Rady wystarczającą przesłanką decyzji o kolejnej podwyżce stóp. To z kolei oznacza, że nawet jeśli inflacja wzrosłaby wyraźnie w I kw. 2023 r. w przypadku zakończenia tzw. Tarczy Antyinflacyjnej (co nie jest jednak naszym scenariuszem bazowym), to – w warunkach nasilającego się spowolnienia wzrostu gospodarczego – RPP nie podniesie stóp procentowych w kolejnych miesiącach i zakończy tym samym cykl zacieśniania polityki pieniężnej - argumentuje Borowski.

Podobnego zdania są ekonomiści PKO BP. Według nich napływające dane z polskiej gospodarki będą pokazywały słabnący wzrost PKB, "a w drugiej połowie 2023 również obniżającą się inflację".

- W takich warunkach ogłoszona przerwa w cyklu podwyżek ma szansę przerodzić się w koniec cyklu, chociaż nie będzie on jeszcze przez jakiś czas wprost zadeklarowany - przekonują.

Marne pocieszenie dla kredytobiorców

Zakończenie cyklu podwyżek może być jednak marnym pocieszeniem dla kredytobiorców, gdyż trzymiesięczny WIBOR, na którym oparta jest lwia część kredytów w Polsce i tak rośnie pomimo decyzji RPP. W środę WIBOR 3m był przez rynek wywindowany na poziom 7,6 proc. W sierpniu było to ok. 7 proc. Wskaźnik jest więc najwyższy od ponad 20 lat.

To oznacza, że inwestorzy spodziewają się, że za kwartał stopy procentowe w naszym kraju powinny wzrosnąć o 1 punkt procentowy. Można spekulować więc, że rynek prognozuje uporczywość inflacji nad Wisłą i adekwatne wobec tej uporczywości działania NBP.

Co to dokładnie oznacza? Eksperci mówią wprost: osoby, które w najbliższym czasie będą miały aktualizację oprocentowania kredytu hipotecznego, muszą przygotować się na znaczący wzrost raty.

- Taka aktualizacja zwykle odbywa się co trzy miesiące. Przy poprzedniej WIBOR 3M wynosił 7 proc. W rezultacie rata kredytu na 300 tys. zł na 25 lat, udzielonego w lipcu 2021 r., wzrośnie z 2 530 zł (w ostatnich 3 miesiącach) do 2 598 zł - wyliczał kilka tygodni temu Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors. - Dla porównania w początkowym okresie spłaty, czyli jeszcze przed podwyżkami stóp procentowych, rata wynosiła tylko 1 334 zł - dodawał.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach