Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. WS
|

Emerytury stażowe będą słono kosztować. Czeka nas uzależnienie od państwa?

83
Podziel się:

Jak podaje dzisiejsza "Rzeczpospolita" wyborcze pomysły oznaczają niskie świadczenia dla emerytów i mniej wpływów ze składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. To oznacza, że możemy mieć do czynienia z myśleniem o świadczeniach wypłacanych z budżetu państwa.

Emerytury stażowe będą słono kosztować. Czeka nas uzależnienie od państwa?
ZUS będzie musiał słono zapłacić za emerytury stażowe (Agencja Wyborcza.pl, Patryk Ogorzałek)

Nasza emerytura w coraz mniejszym zakresie zależy od naszej aktywności, a w coraz większym od woli polityków do przekazywania takich czy innych transferów – mówi Andrzej Sadowski, szef Centrum im. Adama Smitha w rozmowie z "Rz".

Z kolei Mirosław Gronicki, ekonomista i były minister finansów komentuje, że obecna władza nie lubi rozwiązań systemowych i regulacyjnych, a woli interwencjonizm rozumiany jako tworzenie rozwiązań cząstkowych i przydatnych na chwile. Zmiany częściowe mają wpływ na całość i często podważają jego stabilność.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Polskę czeka "demograficzne tsunami". "Polaków będzie coraz mniej"

Zapowiedź emerytur stażowych

Przypomnijmy, że Jarosław Kaczyński podczas ostatniej konferencji, na której podpisano porozumienie z "Solidarnością", zapowiedział "otwarcie drogi do emerytur stażowych". Nie wiadomo jednak, czy to oznacza, że faktycznie ruszy wkrótce proces legislacyjny w tej sprawie.

– Dla polityków emerytura stażowa jest kuszącą perspektywą – wskazuje dr Tomasz Lasocki z WPiA UW w rozmowie z "Rz". Dodaje on, że zwiększy się grupa osób o niskich świadczeniach, a co za tym idzie – zwiększy się ich uzależnienie od działań polityków i pomocy państwa.

– Dziura finansowa goni dziurę, kondycja finansowa systemu emerytalnego będzie coraz poważniejsza. Liczba osób otrzymujących niskie gwarantowane przez państwo świadczenia będzie coraz większa – mówi Lasocki.

Dla prof. Agnieszki Chłoń-Domińczak z SGH wprowadzenie emerytur stażowych w wieku niższym niż powszechny emerytalny oznacza głównie dla kobiet niższe emerytury. To w jej opinii największy problem – czyli ubożenie sporej części emerytek.

Koszt emerytur stażowych

Kiedy w Sejmie dwa lata temu pojawił się obywatelski projekt emerytur stażowych, ZUS próbował oszacować koszty. Przygotowano je dla 2022 roku, czyli dla początku zmian.

"Przy założeniu, że z takiego świadczenia skorzystaliby wszyscy do niego uprawnieni, miało to być ok. 470 tys. osób w zeszłym roku i kolejne 80–85 tys. do roku 2026. ZUS szacował wzrost kosztów na 7,5 mld zł w pierwszym roku funkcjonowania nowej możliwości i 13,2 mld zł w drugim roku" – podaje "Rzeczpospolita"

Dodano, że ZUS przewidywał też zmniejszenie wpływów do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na 3,4 mld zł w pierwszym roku i na 6,3 mld zł – 6,4 mld zł w ciągu kolejnych trzynastu lat. "Szacunkowe koszty przez dekadę to zmniejszenie wpływów składkowych o ponad 50 mld zł, a zwiększenie wydatków o prawie 80 mld zł" – czytamy.

To oznacza, że emerytury stażowe oznaczają konieczność zwiększenia dotacji do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, czyli zwiększenia deficytu budżetowego w kolejnych latach. Jak podaje dziennik, koszty od 2024 roku powinny być niższe, ponieważ część osób, które mogłaby otrzymać świadczenie, już osiągnęła wiek emerytalny.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(83)
Ukiii
12 miesięcy temu
A jaki to niby koszt dla ZUS? Przecież emerytura będzie wyplacona z tych środków które Ci ludzie mają odłożone na swoich kontach w ZUS po 40 latach pracy. Należy im się jak psu buda za ciężka pracę. Niech panstwo szuka oszczędności na zasiłkach dla tych którzy nic nie robią a nie każe dalej pracowac tym co robią non stop przez 40 lat np od 18 roku życia.
nikt
12 miesięcy temu
Jak ktoś myśli: 'ZUS wypłaca mi emeryturę z moich środków' to niech głosuję na pis. W zusie żadnych środków nie ma, wszystko pochodzi z bieżących składek, stare dawno wydane.....składek mniej o 50 mld, wydatków więcej o 80. Co tu robić? Pomoże tylko inflacja! Okradnie się emerytów lepiej sytuowanych i wszystkim wypłaci minimalną. Inflacja 20% to podwyżki 10% a minimalną 15%. Proste?
Marek
12 miesięcy temu
Piszecie w tym artykule chyba o emeryturach stażowych nauczycieli bo mało który nauczyciel ma przerobione 42 lata.
Lucy
12 miesięcy temu
Pracuje non stop od 18 roku życia i mam już 40 lat pracy. Uważam że należy mi się emerytura stalowa bo mam własne uskładane pieniążki a ZUS niech nie robi mi łaski wypłacając ją. To są moje pieniążki
Ewa 106
rok temu
Emerytury starzowe to wybór każdego z nas,i idąc na taką emeryturę to każdy ma świadomość jaką weźmie emeryturę,niech nikt nie mówi głupot,kto chce niech pracuje a kto chce niech odchodzi.
...
Następna strona