Prezes ZUS: pieniędzy na wypłaty dla emerytów i rencistów nie zabraknie

Gdyby wszyscy uprawnieni złożyli wnioski o zwolnienie ze składek, deficyt może wynieść nawet 24,6 mld zł – powiedziała prezes ZUS. Zapewniła, że mimo kryzysu, Zakład ciągle jest "na minimalnym plusie".

Prezes ZUS Gertruda Uścińska uspokoiła, że choć sytuacja jest nietypowa, pieniędzy na wypłatę świadczeń nie zabraknie.
Źródło zdjęć: © East News
Martyna Kośka

- Od początku roku pobraliśmy ponad 92 mld zł składek, to jest cały czas więcej niż w takim samym okresie zeszłego roku (…) W ostatnich miesiącach mamy mniej składek, ale porównując do rekordowych wpływów w poprzednich latach, mimo kryzysu, ciągle jesteśmy na minimalnym plusie, choć nie jest to już 8 czy 9 proc., jak do tej pory bywało – powiedziała w rozmowie z "Rzeczpospolitą" prof. Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Zapewniła, że pomimo malejących wpływów, nie zabraknie pieniędzy na wypłaty dla emerytów i rencistów.

- Wypłacalność świadczeń z ubezpieczeń społecznych gwarantowana jest przez państwo. Niedobory w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych będą na bieżąco pokrywane z dotacji budżetu państwa. W tegorocznym budżecie mamy przewidziane 34 mld zł dotacji, z czego wykorzystaliśmy do tej pory 12,6 mld zł, czyli około 38 proc. tej kwoty. Podejmujemy także kroki w celu skorzystania ze środków Funduszu Przeciwdziałania Covid-19, z którego mają być finansowane skutki kryzysu gospodarczego wywołanego epidemią koronawirusa i koszty przeciwdziałania temu kryzysowi. Poza tym widzimy, że nie wszystkie uprawnione podmioty wnioskują o zwolnienie ze składek – zauważyła.

Obejrzyj: Hotele otwarte od 4 maja. Branża nastawia się na niskie ceny

Prof. Uścińska została również zapytana o to, ilu płatników i ubezpieczonych ubyło w systemie od początku kryzysu. I tak, na koniec lutego było 2,71 mln aktywnych płatników, w tym takich, którzy są zwolnieni z ubezpieczeń społecznych i opłacają wyłącznie składkę zdrowotną.

- To był bardzo dobry wynik, można powiedzieć, że rekordowy. W marcu liczba płatników spadła do 2,69 mln. Były już zatem odczuwalne lekkie skutki kryzysu, jako że ich liczba zmalała o 16 tys. Jednak gdy sięgniemy do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, okazuje się, że choć w tym czasie wyrejestrowało się około 22 tys. osób, to do końca marca zarejestrowało o 5 tys. podmiotów więcej. Wynika z tego, że płatników składek nie ubyło. Niektórzy zawiesili jednak działalność. Te procesy trzeba będzie oceniać w perspektywie kilku najbliższych miesięcy – wyjaśniła prezes ZUS.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Wybrane dla Ciebie