Notowania

rząd
27.11.2019 15:51

Sprawa minister Marleny Maląg. Szef OPZZ: "to naganne"

Łamanie kodeksu pracy przez nową minister pracy, szef OPZZ Andrzej Radzikowski mówi jasno: "to naganne". Jak dodaje, OPZZ sprzeciwia się tego typu praktykom. Odniósł się też do emerytur stażowych, o których wprowadzenie najpewniej zabiegał będzie prezydent Andrzej Duda.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Szef OPZZ komentuje wątpliwości dot. minister rodziny (Fot: PAP/Radek Pietruszka)

- Wspólnie z Państwową Inspekcją Pracy oceniamy stan przestrzegania prawa pracy przez pracodawców. Sytuacja niestety nadal nie jest dobra, około 20-30 proc. kontrolowanych pracodawców łamie najbardziej podstawowe przepisy dotyczące czasu pracy, wynagrodzeń czy ochronnych norm odpoczynku - powiedział przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Andrzej Radzikowski.

Szef OPZZ został zapytany przez reportera money.pl Pawła Orlikowskiego, co sądzi o sprawie Marleny Maląg, nowej minister rodziny, pracy i polityki społecznej, która - jak ujawnił "Dziennik Gazeta Prawna" - łamała kodeks pracy, będąc jeszcze dyrektorką liceum w latach 2002–2011. - Jesteśmy przeciwni wszelkim formom łamania prawa pracy. Z nową minister nie miałem okazji się jeszcze poznać, ale wszystkie przypadki łamania prawa pracy dla OPZZ są naganne - odparł Radzikowski.

Wcześniejsze emerytury dla wszystkich

W mediach pojawiają się doniesienia, że prezydent Andrzej Duda, w przedwyborczej kampanii w drodze do reelekcji, będzie szedł z obietnicą wprowadzenia emerytur stażowych, czyli pozwalających przejść na emeryturę nie po osiągnięciu wieku emerytalnego, a po wypracowaniu odpowiednio wielu lat, tj. 35 lat pracy w przypadku kobiet i 40 lat w przypadku mężczyzn. O to od lat zabiega OPZZ.

Obejrzyj: Emerytura wyższa o kilkaset złotych miesięcznie. Prezes ZUS wyjaśnia

Dla zobrazowania, jeśli 18-latek przepracuje 40 lat, na emeryturę będzie mógł pójść już w wieku 58 lat, analogicznie - 18-latka po 35 latach pracy, czyli w wieku 53 lat. OPZZ nie ukrywa, że pozwoli to na wypracowanie jedynie najniższej emerytury. Szef OPZZ Andrzej Radzikowski sam podkreśla, że długotrwałe odkładanie składek i oszczędzanie to sposób na wysoką emeryturę, ale najważniejsza jest możliwość wyboru.

- Dlaczego to państwo ma decydować, kiedy pracownik będzie mógł przejść na emeryturę? Jeśli ktoś będzie chciał pracować dłużej, by wypracować wyższe świadczenie emerytalne, to nic nie stoi na przeszkodzie. Jednak, jeśli zechce wcześniej przejść na emeryturę z różnych względów, będzie miał takie prawo i wypracuje sobie emeryturę minimalną - powiedział szef OPZZ.

Dopytywany przez reportera money.pl, czy ze strony rządowej lub otoczenia prezydenta Andrzeja Dudy płyną do OPZZ zapewnienia, że uda się ten projekt przeforsować, Radzikowski zaprzecza. - Nie wiemy, czy prezydent planuje wprowadzić tę zmianę i czy będzie o tym mówił w kampanii wyborczej. Nie mamy na to wpływu, ale gdyby się tak wydarzyło to bylibyśmy szczęśliwi - podsumował przewodniczący OPZZ.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: rząd, minister rodziny, marlena maląg, opzz, andrzej radzikowski, emerytury, kodeks pracy, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
29-11-2019

RomanPanie Radzikowski, dość fałszu i zakłamanaia! Dość hipokryzji! Proszę zacząć od siebie i traktować pracowników jak podmiot po partnersku, a nie jak … Czytaj całość

27-11-2019

oloTo może wszystkim po 15 latach, paranoja jakaś, kto to na to narobi?

27-11-2019

JANNNTo w POLSCE żyjemy coraz dłużej i w ZUS popracuj 44lat i więcej po dwóch operacjach i jeszcze 4 lata pracy.Na stołeczny łatwo się wypowiada na czyjś … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (6)