"Elektryki" wróciły na Morskie Oko. Tyle trzeba zapłacić za bilety
Został rozstrzygnięty nabór, a ramach którego Tatrzański Park Narodowy dostał pieniądze na elektryczne autobusy jeżdżące nad Morskie Oko - poinformowała minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Po zimowej przerwie wznawiono przewozy do Morskiego Oka. Na trasie pozostaną także zaprzęgi konne.
- Dziś już rozstrzygnęliśmy nabór i Tatrzański Park Narodowy dostał pieniądze na busy, które mają jeździć nad Morskim Okiem - poinformowała minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska na antenie TVP Info.
Jak podała szefowa MKiŚ na portalu X, w planach jest zakup 16 pojazdów elektrycznych. Projekt obejmuje także budowę sześciu podwójnych stacji szybkiego ładowania oraz dwóch stacji transformatorowych.
Na trasę do Morskiego Oka wróciły "elektryki"
Po zimowej przerwie wznawiono przewozy do Morskiego Oka. Na trasie pozostaną także zaprzęgi konne.
Takie napisy w Zakopanem. Na Krupówkach są na każdym kroku
Elektryczne busy będą kursowały na trzech trasach. Pierwsza, przeznaczona dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, ma kursować z Zakopanego bezpośrednio pod schronisko nad Morskim Okiem i z powrotem.
Druga linia będzie dojeżdżała z Zakopanego do Włosienicy, skąd turyści będą dochodzili nad Morskie Oko asfaltowym odcinkiem liczącym 1,7 km. Busy będą też jeździły z Zakopanego do Palenicy Białczańskiej, czyli do początku ośmiokilometrowego szlaku w kierunku Morskiego Oka.
Na trasie Zakopane – Morskie Oko – Zakopane przejazdy dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów będą bezpłatne – wymagane jest okazanie stosownego orzeczenia lub legitymacji wraz z dokumentem tożsamości. Kurs obejmuje przejazd w obie strony.
Na pozostałych trasach ceny biletów są zmienne, w zależności od dnia i godziny, i wynoszą: do Włosienicy od 78 zł, a do Palenicy Białczańskiej od 58 zł. Zniżki przysługują m.in. posiadaczom Karty Dużej Rodziny, dzieciom i młodzieży do 18. roku życia oraz seniorom powyżej 65 lat. Dzieci do 4. roku życia podróżują bezpłatnie.
TPN zapowiada, że w maju i czerwcu mogą wystąpić czasowe utrudnienia na drodze do Morskiego Oka z powodu planowanego remontu odcinka Łysa Polana – Wodogrzmoty Mickiewicza. Dostępność biletów w dalszej części sezonu będzie uzależniona od harmonogramu prac.
Zmiany na Morskim Oku. Oto przyczyny
Zastąpienia transportu konnego elektrycznymi busami domagały się niektóre organizacje prozwierzęce, argumentując to dobrem koni. Na trasie pracuje ok. 300 koni, a coroczne badania weterynaryjne wskazują na ich dobry stan. Główny Lekarz Weterynarii ocenia, że obowiązujące regulacje zapewniają właściwy dobrostan zwierząt przy przestrzeganiu przepisów, a dotychczasowe postępowania nie potwierdziły przypadków znęcania się wynikającego z przeciążenia.
Przeciwko likwidacji transportu konnego na trasie do Morskiego Oka wypowiadają się niektórzy przedstawiciele środowiska naukowego i branżowego. Naukowcy zajmujący się hodowlą koni oraz Polski Związek Hodowców Koni podkreślają w swoich stanowiskach, że zaprzęgi stanowią element tradycji i gospodarki regionu, a ich zdaniem informacje o dobrostanie zwierząt w części przekazu medialnego mają charakter wybiórczy. Wskazują na znaczenie takiej formy transportu dla utrzymania fiakrów i osób związanych z hodowlą koni.