Nowa opłata od paczek. Zmiany od 1 listopada

Od 1 listopada przesyłki o wartości do 150 euro spoza UE zostaną objęte nową opłatą w wysokości 2 euro. Razem z obowiązującym już cłem należności wyniosą w sumie 5 euro, czyli około 22 zł, za pozycję w zgłoszeniu celnym. Resort finansów chce ograniczyć napływ tanich towarów, przede wszystkim z Chin.

 Od 1 listopada państwa członkowskie zaczną pobierać unijną opłatę manipulacyjną w wysokości 2 euro
Źródło zdjęć: © Getty | 2026 VCG
Malwina Gadawa

Obowiązek naliczania opłaty został wprowadzony przez nowy unijny Kodeks celny. Wysokość opłaty została ustalona przez Komisję Europejską.

Najpierw cło, teraz kolejna opłata. Zmiana od 1 listopada

W efekcie od każdej pozycji w zgłoszeniu celnym będą naliczane 2 euro. Opłata ta będzie więc pobierana na takich samych zasadach jak wprowadzone od początku lipca cło zryczałtowane, które wynosi 3 euro od pozycji w zgłoszeniu celnym. Łącznie więc danina wyniesie od 1 listopada 5 euro, czyli 22 zł.


WIDEO
Analityk radzi, jak przygotować finanse na kryzys. Przypomina pandemię

Opłatę będą pobierać organy Krajowej Administracji Celnej, a płacić ją będę podmioty, które składają zgłoszenie celne. Płatnikiem może być np. unijny oddział firmy, która dokonuje sprzedaży, czy operator pocztowy, który zajmuje się dostarczaniem towaru do konsumenta, czyli np. Poczta Polska.

Urzędnicy Ministerstwa Finansów nie kryją, że zarówno wprowadzone wcześniej cło, jak i nowa opłata na przesyłki o wartości do 150 euro mają zahamować napływ towarów do Unii Europejskiej. Chodzi przede wszystkim o import z Chin, zwłaszcza towarów o niewielkiej wartości. Do początku lipca br. takie przesyłki o małej wartości były zwolnione z cła.

Jak powiedział PAP wiceminister finansów Marcin Łoboda, wprowadzenie cła na przesyłki sprawiło, że liczba zgłoszeń takich przesyłek spadła od początku lipca o 50 proc. w Polsce, a jeśli wziąć pod uwagę pozycje towarowe na zgłoszeniach, to spadek wyniósł 75 proc.

Wybrane dla Ciebie