Z opłaty robi się podatek. Nagła decyzja rządu. Dotyczy kierowców. Branża komentuje

Rząd chce, by przez pół roku 38 proc. wpływów z opłaty paliwowej trafiało – co jest nowością – bezpośrednio do budżetu państwa, a nie na inwestycje kolejowe oraz drogowe jak dotychczas. Adrian Furgalski, prezes ZDG TOR, wyjaśnia, co się za tym kryje.

Posiedzenie rz?du (13.10)
13.10.2026 Warszawa Posiedzenie rzadu fot Marysia Zawada/REPORTER
N/z: Dariusz Klimczak
Marysia Zawada/REPORTERMinister infrastruktury Dariusz Klimczak
Źródło zdjęć: © East News | Marysia Zawada/REPORTER
Jacek Losik

W czwartek na rządowych stronach pojawił się nowy projekt ustawy dotyczący wykorzystania opłaty paliwowej na inwestycje infrastrukturalne i przewozy autobusowe. Ma on sprawić, że zdecydowanie większa część pieniędzy z tego tytułu będzie szła na kolej, a nie – jak dotąd – na drogi, których układ, jeśli mowa o autostradach i trasach ekspresowych, jest bliski docelowego. Innymi słowy – by zapewnić więcej pieniędzy na rewolucję kolejową, bo drogowa jest już bliska finału.

Obecnie Fundusz Kolejowy otrzymuje 19,45 proc. wpływów z opłaty paliwowej, która pobierana jest wraz z wprowadzeniem paliw silnikowych na krajowy rynek. Krajowy Fundusz Drogowy, który zasila głównie GDDKiA, dostaje 76,9 proc., a Fundusz rozwoju przewozów autobusowych 3,65 proc.

Założenie jest takie, aby pieniądze z opłaty paliwowej w 50 proc. zasilały Fundusz Kolejowy, w 47,75 proc. zasilały KFD, a w 2,25 proc. Fundusz rozwoju przewozów autobusowych. Pierwotnie miało się to stać z początkiem 2027 r., ale ten termin przesunięto o rok.


WIDEO
"Ukochane inwestycje Polaków". Tak zabezpieczają swój majątek

Pokryć ubytki z akcyzy

Co jednak ciekawe, projekt ustawy stanowi, że w drugiej połowie 2027 r. będzie obowiązywał okres przejściowy. Wówczas wpływy z opłaty paliwowej mają być dzielone w następujący sposób: 47,75 proc. zostanie przekazane do Krajowego Funduszu Drogowego, 12 proc. otrzyma Fundusz Kolejowy, 2,25 proc. zasili Fundusz rozwoju przewozów autobusowych, a 38 proc. – co dotąd nie miało miejsca – trafi bezpośrednio do dochodów budżetu państwa.

Czekamy na odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury w tej sprawie. W międzyczasie komentarza udzielił nam Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Zwraca uwagę na fakt, że projekt ustawy obniża akcyzę na paliwa. W ten sposób rząd chce powstrzymać wzrost cen paliw, bo jednocześnie dokument podwyższa samą opłatę paliwową.

– To jest magia bezdusznych zapisów ustawowych i okresów przejściowych zapisanych w ustawie. Nowelizację i okres od lipca do grudnia 2027 trzeba czytać wraz z zapisami ustawy budżetowej. Bilans wychodzi na zero, bo w budżecie na 2027 zapisano dla PKP PLK dodatkowe 5 mld zł. Tymi 38 proc. państwo sobie tę kwotę odbije, żeby pokryć ubytki budżetu z wpływów z akcyzy. Taka była intencja pierwszej nowej odsłony FK: zapisujemy część pieniędzy dla kolei jako wpływy FK i o tyle samo zmniejszamy kwoty zapisane w budżecie państwa. Słowem, wartości finansowe dla trzech funduszy pozostaną bez zmian w 2027 r. mimo nowelizacji ustawy – wyjaśnia Furgalski.

W podobnym tonie wypowiada się wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak, który mówił dla "Rynku Kolejowego".

– Z uwagi na projektowane wejście w życie zmian w połowie roku, tymczasowy udział budżetu państwa we wpływach z opłaty paliwowej pozwoli na zachowanie neutralności w zakresie dochodów podatkowych budżetu, ponieważ ubytek dochodów z podatku akcyzowego zostanie zrekompensowany udziałem we wpływach z opłaty paliwowej. Dlatego nie będzie konieczności zmniejszania wydatków budżetowych. Jednocześnie wpływy do funduszy w drugiej połowie 2027 r. powinny kształtować się na poziomie nie niższym niż gdyby nie wprowadzono reformy – powiedział wiceminister infrastruktury.

Inaczej jednak tę sprawę widzi Sławomir Nowak, wiceprezes spółki Mirbud. – Czasowe ograniczenie wpływów z opłaty paliwowej do Funduszu Kolejowego z obecnych 19,45 do 12 proc. może istotnie wpłynąć na proces uruchamiania inwestycji infrastruktury kolejowej, których rynek budowlany oczekuje. Rozwój tej kluczowej dla naszego kraju infrastruktury przesunie się tym samym w czasie – komentuje dla money.pl.

– Co istotne dla rynku budowlanego - proponowana zmiana, podyktowana potrzebą pokrycia kosztów programów ochrony cen paliw, spowoduje przede wszystkim również uszczuplenie wpływów do Funduszu Drogowego. Będzie to miało niekorzystny wpływ na skalę realizowanych w Polsce kontraktów infrastrukturalnych – uważa Sławomir Nowak.

Trzy lata na trzy strony

Prezes ZDG TOR przy okazji wytyka koalicji rządzącej tempo w przeprowadzaniu reformy Funduszu Kolejowego. Jak wskazuje w komentarzu dla money.pl, trzy lata zajęło rządzącym "pisanie trzech stron ustawy, a kolejny rok zajmą procedury jej przyjęcia".

– Mam z tyłu głowy myśl, że to może nie być koniec. Zaraz jakiś wiceminister finansów znowu coś wymyśli, że już nie przez wojnę na Bliskim Wschodzie, ale przez ruch gwiazd na niebie trzeba coś przesuwać. Ironizuję, ale widząc w ostatnim czasie, co resort finansów wymyślał, żeby blokować ustawę, nic mnie nie zdziwi – stwierdza Furgalski.

– I żeby było jasne, rozmawiając z infrastrukturą (Ministerstwem Infrastruktury – red.), ale także ministrem finansów Andrzejem Domańskim z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że MI robiło wszystko, by było szybciej, ale niestety nie udało się przewalczyć blokad rzucanych w resorcie na Świętokrzyskiej (siedziba MF – red.). A mówimy przecież o inwestycjach kolejowych i kolei jako takiej, która stała się w hasłach priorytetem koalicji – kwituje szef ZDG TOR.

Pieniądze na inwestycje kolejowe

Fundusz Kolejowy powstał w Banku Gospodarstwa Krajowego w 2006 r. Gromadzi pieniądze między innymi na przygotowanie, budowę i przebudowę linii kolejowych, ich remonty i utrzymanie, a także na bieżące wydatki PKP Polskich Linii Kolejowych związane z zarządzaniem infrastrukturą kolejową.

Przed projektem ustawy o Funduszu Kolejowym jeszcze długa droga do wejścia w życie. Wśród przystanków jest m.in. ewentualne przyjęcie przez rząd, głosowanie w Sejmie, Senacie, a na końcu decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o podpisie. Autorem dokumentu wskazanym w Rządowym Centrum Legislacji jest minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

Wybrane dla Ciebie