Robert Nogacki, mecenas reprezentujący część pokrzywdzonych klientów Zondacrypto, odniósł się do deklaracji obrony prezesa giełdy Przemysława Krala. Jak wskazał, po raz pierwszy od początku sprawy obie strony mówią o tym samym - majątku, który miałby posłużyć do pokrycia roszczeń klientów.
"Ogromny majątek"? Prawnik" to leży na stole
Zdaniem prawnika sama deklaracja nie jest jednak wystarczająca. Jak podkreślił, w przypadku kryptowalut kluczowe znaczenie mają nie same nazwiska czy zapewnienia, ale dostęp do aktywów.
WIDEOGiertych w sprawie szefa Zondacrypto. "Konfliktu interesów nie ma"
"Skoro obrona deklaruje, że majątek jest na stole, mamy jedną metodę, aby sprawdzić tę deklarację: wydanie kluczy prywatnych do portfeli kryptowalutowych albo przelew środków na adresy zabezpieczone przez prokuraturę; salda w łańcuchu bloków są jawne, więc policzymy je w godziny" - napisał radca prawny Robert Nogacki na stronie internetowej swojej kancelarii.
W swoim wpisie mecenas przedstawił własną ocenę obecnie znanych aktywów i zobowiązań związanych ze sprawą. Jak zaznaczył, część informacji wynika z dokumentów podpisanych przez spółkę, rejestrów oraz danych z blockchaina.
"Na stole leżą dziś, weryfikowalnie: 4 mln euro we francuskim banku, objęta sądowym zakazem rozporządzania estońska spółka, portfel XRP widoczny co do kropli i niedostępny bez klucza oraz plik wierzytelności do wyprocesowania w kilku jurysdykcjach. Naprzeciw stoją zobowiązania podpisane na 722 mln euro. Pomiędzy jednym a drugim rozpięta jest dwuwyrazowa deklaracja, którą da się zweryfikować w godziny, bo wystarczą klucze" - napisał prawnik.
Sprawa Zondacrypto pod lupą śledczych
Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, poinformował we wtorek o "istotnym przełomie" w śledztwie dotyczącym giełdy.
Prokuratura Krajowa podała, że pozyskiwane są nowe dowody, prowadzone kolejne czynności procesowe i dokonywane nowe ustalenia. Śledczy zabezpieczają dokumentację, w tym cyfrową, przesłuchują świadków i prowadzą czynności z udziałem podejrzanych. Prokuratura nie ujawnia jednak, kto ma obecnie taki status podejrzanego ani jakie zarzuty zostały przedstawione.
Niemal równocześnie głos zabrał Roman Giertych. Poseł KO i adwokat potwierdził, że od maja jest obrońcą Przemysława Krala, prezesa BB Trade Estonia, spółki będącej operatorem Zondacrypto.
Giertych poinformował również, że w trakcie czynności procesowych Kral miał "przedłożyć do dyspozycji prokuratury ogromny majątek". Według niego razem z mieniem zabezpieczonym wcześniej przez organy ścigania powinien on wystarczyć do zaspokojenia wszystkich pokrzywdzonych, którzy zgłosili się do prokuratury.