Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski reaguje na działania Mety, a raczej brak tych działań. Rząd domaga się, aby platforma szybko usuwała fałszywe reklamy pojawiające się w Polsce na Facebooku i Instagramie.
Rząd traci cierpliwość. Brzoska juz reaguje
"Platformy cyfrowe muszą ponosić pełną odpowiedzialność za swoje działania i dlatego zawnioskowałem o nałożenie na Metę kary w wysokości miliarda złotych. Po analizie materiałów, w tym tych otrzymanych od Meta, a także kolejnych doniesień medialnych o braku kontroli nad publikowanymi treściami, wysłałem właśnie do Komisji Europejskiej formalny wniosek o ukaranie platformy kwotą 250 mln euro" - oświadczył w czwartek Krzysztof Gawkowski.
WIDEORafał Brzoska kontra Meta. Wiceminister zapowiada działania
"Wzywam dodatkowo Metę do natychmiastowego wprowadzenia skutecznych narzędzi eliminujących scam, fałszywe reklamy i promowanie nielegalnych aplikacji. Ten dziki zachód na platformie musi się skończyć" - dodał minister.
Na ruch polskiego rządu już zareagował Rafał Brzoska, który wypowiedział wojnę Mecie ws. kłamliwych treści w internecie.
"Nawet odpowiedzi nie mieli odwagi podpisać swoimi nazwiskami. Jak to nazwać? Tchórzostwo pierwszej klasy (Robert Bednarski, Jakub Turowski, Tomasz Parfjanowicz, Ewa Tumanow). Brawo dla ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego za zapowiedź dalszych kroków ws. Mety. Dzisiaj ani kroku wstecz, jeśli chodzi o przestępstwa oparte o scam" - napisał na platformie X Rafał Brzoska.
Brzoska kontra Meta. Tak chce walczyć z kłamliwymi treściami
Rafał Brzoska walczy z pseudoreklamami wykorzystującymi jego wizerunek na Facebooku i Instagramie. Niedawno opublikował wpis dot. fake newsów pojawiających się na jego temat. Zwieńczył go przykładem zdjęcia, które krąży w sieci, na którym człowiek z twarzą polskiego biznesmena, w szlafroku i skuty w kajdanki stoi w otoczeniu policji przeszukującej dom.
W poniedziałek pokazał też kolejny przykład oszustwa rozpowszechnianego w mediach społecznościowych. Tym razem w fałszywym materiale wykorzystano wizerunek prezydenta Karola Nawrockiego.
Meta przekonuje, że usuwa kontrowersyjne "reklamy" i inwestuje w narzędzia do ich wykrywania. Według koncernu w ubiegłym roku usunięto ponad 159 mln takich reklam na świecie, z czego 92 proc. zanim zostały zgłoszone przez użytkowników.
Twórca InPostu w ubiegłym tygodniu ogłosił także nową inicjatywę. Uruchomił stronę internetową i rejestr zgłoszeń pseudoreklam - 150proc.pl, które mają służyć transparentności i zbieraniu danych o scamie. Chce też wprowadzenia kar za zarabianie na fałszywych reklamach przez cyfrowych gigantów, sięgających 150 proc. tego, co zarobiła na nich dana firma. Pieniądze miałyby zasilać fundusz kompensacyjny.