Ponad pół miliona dla urzędników. Chodzi o pracę przy powodzi

Ponad 513 tys. zł trafiło do pracowników Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego za dodatkowe zadania związane z powodzią. To znacznie więcej niż na Dolnym Śląsku i Śląsku. Wypłaty na Opolszczyźnie trwały jeszcze w 2026 r. i objęły także kadrę kierowniczą - informuje "Gazeta Wyborcza".

Wojewoda opolska Monika JurekWojewoda opolska Monika Jurek
Źródło zdjęć: © PAP
Malwina Gadawa

Jak informuje dziennik w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim na dodatkowe wynagrodzenia za pracę związaną z powodzią przeznaczono 157 tys. zł, a w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim 18,5 tys. zł. W obu przypadkach wypłaty zakończyły się jeszcze w 2024 r.

Nagrody po powodzi. Opolski urząd wydał ponad 500 tys. zł

W Opolskim Urzędzie Wojewódzkim skala była znacznie większa. W 2024 r. pracownikom wypłacono 352 950 zł, rok później 150 944 zł, a w 2026 r. kolejne 9156 zł. Łącznie daje to ponad 513 tys. zł.

Lokalny serwis Nto.pl ustalił, że dodatkowe wynagrodzenia otrzymywali nie tylko szeregowi pracownicy urzędu, lecz także jego kadra kierownicza. Siedmiu dyrektorów i zastępców dyrektorów miało w latach 2024–2025 otrzymać łącznie około 38 tys. zł.

Opolski Urząd Wojewódzki w odpowiedzi na pytania "Gazety Wyborczej" podkreśla, że nie utworzono specjalnego systemu świadczeń dla osób zajmujących się skutkami kataklizmu.

Jak wyjaśniła rzeczniczka, dodatkowe wynagrodzenia przyznawano według zasad obowiązujących w urzędzie za szczególne osiągnięcia i zaangażowanie w dodatkowe zadania.

Na południu i zachodzie Polski we wrześniu 2024 roku walczono z wielką wodą. Najbardziej dramatyczna sytuacja była na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Podtopienia wystąpiły też w zachodniej Małopolsce, głównie w powiecie oświęcimskim, w gminie Brzeszcze i w powiecie wadowickim.

Z opublikowanych danych Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego wynika, że na terenach objętych powodzią zniszczonych lub uszkodzonych zostało ponad 10 tys. obiektów, a 746 zagraża lub może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa.

Wybrane dla Ciebie