Cały odcinek "Biznes Klasy" z Władysławem Grochowskim TUTAJ.
Grochowski przekonywał, że do kierowania firmą nie potrzebuje cyfrowych narzędzi. - Jestem wolnym człowiekiem, nie potrzebuje tego do zarządzania i nawet nieźle to idzie - mówił Władysław Grochowski w programie "Biznes Klasa".
"Biznes Klasa" to program money.pl dostępny na YouTube, w którym Łukasz Kijek rozmawia z szefami dużych firm o ich życiu i działalności.
WIDEO„Wchodzę tam, skąd wszyscy uciekają". Ekscentryczny miliarder Władysław Grochowski - Biznes Klasa #3
Skala działalności Grupy Arche i podejście do zarządzania
Grupa Arche ma za sobą realizacje mieszkaniowe i rozwija sieć hotelową. Firmą od początku lat 90. kieruje Grochowski, który na start miał pożyczyć dwa tysiące złotych, a dziś deklaruje pracę przez trzy-cztery dni w tygodniu.
Najważniejsze liczby i fakty przytoczone rozmowie:
- ponad 10 tys. mieszkań wybudowanych przez Grupę Arche
- sieć hotelowa z ponad 4 tys. pokoi
- 27 restauracji w ramach działalności
- 18 hoteli należących do Grupy Arche (w tym m.in. Pałac i Folwark Łochów, Cukrownia Żnin, Dwór Uphagena Gdańsk, Fabryka Samolotów Mielno)
Grochowski tłumaczył w programie, że nie chce skupiać na sobie wszystkich decyzji. - Po co ja jeden mam tym wszystkim zarządzać, skoro mam tylu świetnych ludzi. Ja mam gdzieś na końcu tylko cyferki - mówił w "Biznes Klasie".
Według Grochowskiego wartość firmy, którą prowadzi, jest wyceniana na ponad miliard złotych. Jednocześnie opowiadał o prywatnych finansach. - W tej chwili mam sto parę tysięcy złotych na koncie. Garniturów mam już do końca życia, najwyżej majtki i skarpetki żona mi kupi czy syn przywiezie - mówił.
Hotele, deweloperka i inwestycje w zabytki
W rozmowie przytoczono deklaracje dotyczące tempa rozwoju firmy oraz rentowności kluczowych segmentów. - Rośniemy średnio trzydzieści procent rok do roku - wyjaśniał Grochowski.
Pieniądze zarobione na sprzedaży mieszkań Arche ma inwestować w odnawianie pałaców, dworków, starych cukrowni i fabryk, które później działają jako hotele. Szef Arche ujawnił również, że do firmy zgłaszają się osoby zainteresowane ratowaniem zabytków.
Wątek decyzji o renowacjach Grochowski wiązał z emocjami, ale mówił też o granicach współpracy biznesowej. - Kościół miał ciekawe nieruchomości i nawet było kilka spotkań swego czasu, ale powiedziałem, że z Kościołem nie będę robił biznesu. Nie do końca przejrzyste, delikatnie mówiąc - dodał.