Brytyjska gazeta pisze, że efekty globalnego ocieplenia są złowieszcze, ale jednocześnie - czy tego chcemy czy nie - stwarzają okazję do zarobienia pieniędzy. Okazję, którą - według "FT" - najlepiej wykorzystuje teraz Pekin, często z pomocą rosyjskich lodołamaczy.
Wraz z topnieniem lodu w Arktyce otworzyły się nowe szlaki żeglugowe na Dalekiej Północy. Mogą one radykalnie skrócić czas i zmniejszyć ilość energii wymaganej do transportu towarów z Atlantyku na Pacyfik - pisze gazeta, dodając, że znikający lód zmieni też mapę geostrategiczną.
WIDEOCo grozi Polsce ze strony Rosji? Ekspert: Są dwa scenariusze
"FT" podkreśla, że w tym tygodniu chiński armator uruchomił pierwsze regularne rejsy kontenerowców przez Arktykę. Trasę, która łączy wschodnie wybrzeże Chin z Wielką Brytanią, nazwano "Lodowym Jedwabnym Szlakiem".
Dziennik "Daily Telegraph" napisał w czwartek o potencjalnym początku nowej ery dla globalnego handlu.
Komentarz redakcyjny "FT" wyraża niepokój z powodu rosnącej dominacji Pekinu, który w ciągu ostatnich dwóch dekad potroił produkcję w stosunku do Stanów Zjednoczonych i kontroluje dziś 55 proc. światowego przemysłu stoczniowego. W 2000 r. było to 5 proc.
A Zachód? Gazeta podkreśla, że USA zawarły z Finlandią umowy dotyczące budowy lodołamaczy, a w USA istnieje ponadpartyjne poparcie dla ustawy Ships Act, która ma tchnąć drugie życie w amerykańskie stocznie i doprowadzić do rozbudowy amerykańskiej floty handlowej. Dziennik pisze jednak, że według krytyków projekt został rozwodniony pod wpływem amerykańskich importerów, którzy obawiają się wyższych kosztów.
"Rozpoczął się nowy wyścig o zabezpieczenie, eksploatację, a nawet kolonizację topniejącej Arktyki. Jak w wielu innych aspektach dzisiejszych zmian geostrategicznych, Chiny mają na starcie przewagę" - stwierdza "FT".