Otworzyły się nowe szlaki. Olbrzymia szansa. Media: oto co robią Chiny

Rozpoczął się wyścig o zasoby i szlaki handlowe Arktyki. Otworzyły się nowe szlaki żeglugowe na Dalekiej Północy, które mogą radykalnie skrócić czas i zmniejszyć ilość energii wymaganej do transportu towarów z Atlantyku na Pacyfik. Zachód został w tyle za Chinami - ostrzega dziennik "Financial Times".

ArktykaRozpoczął się wyścig o zasoby i szlaki handlowe Arktyki. Chiny zostawiły Zachód w tyle
Źródło zdjęć: © getty images
Katarzyna Kalus

Brytyjska gazeta pisze, że efekty globalnego ocieplenia są złowieszcze, ale jednocześnie - czy tego chcemy czy nie - stwarzają okazję do zarobienia pieniędzy. Okazję, którą - według "FT" - najlepiej wykorzystuje teraz Pekin, często z pomocą rosyjskich lodołamaczy.

Wraz z topnieniem lodu w Arktyce otworzyły się nowe szlaki żeglugowe na Dalekiej Północy. Mogą one radykalnie skrócić czas i zmniejszyć ilość energii wymaganej do transportu towarów z Atlantyku na Pacyfik - pisze gazeta, dodając, że znikający lód zmieni też mapę geostrategiczną.

WIDEO
Co grozi Polsce ze strony Rosji? Ekspert: Są dwa scenariusze


"FT" podkreśla, że w tym tygodniu chiński armator uruchomił pierwsze regularne rejsy kontenerowców przez Arktykę. Trasę, która łączy wschodnie wybrzeże Chin z Wielką Brytanią, nazwano "Lodowym Jedwabnym Szlakiem".

Dziennik "Daily Telegraph" napisał w czwartek o potencjalnym początku nowej ery dla globalnego handlu.

Komentarz redakcyjny "FT" wyraża niepokój z powodu rosnącej dominacji Pekinu, który w ciągu ostatnich dwóch dekad potroił produkcję w stosunku do Stanów Zjednoczonych i kontroluje dziś 55 proc. światowego przemysłu stoczniowego. W 2000 r. było to 5 proc.

A Zachód? Gazeta podkreśla, że USA zawarły z Finlandią umowy dotyczące budowy lodołamaczy, a w USA istnieje ponadpartyjne poparcie dla ustawy Ships Act, która ma tchnąć drugie życie w amerykańskie stocznie i doprowadzić do rozbudowy amerykańskiej floty handlowej. Dziennik pisze jednak, że według krytyków projekt został rozwodniony pod wpływem amerykańskich importerów, którzy obawiają się wyższych kosztów.

"Rozpoczął się nowy wyścig o zabezpieczenie, eksploatację, a nawet kolonizację topniejącej Arktyki. Jak w wielu innych aspektach dzisiejszych zmian geostrategicznych, Chiny mają na starcie przewagę" - stwierdza "FT".

Wybrane dla Ciebie