- Nowe środki będą połączeniem izolacji gospodarczej, jakiej świat nigdy wcześniej nie widział, i ciągłej blokady cieśniny Ormuz, które uniemożliwią wszelkim statkom wpływanie do irańskich portów lub wypływanie z nich – powiedział Bessent stacji Newsmax.
USA chcą gospodarczo odciąć Iran
W czwartek wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział w Fox News, że obecnie najwyższym priorytetem USA w wojnie z Iranem nie jest program nuklearny, lecz obniżenie cen benzyny dla amerykańskich konsumentów.
WIDEOTrump potajemnie opuścił Turcję. Air Force One miał być przynętą
- Czasami koncentrujemy się na aspekcie energetycznym. Czasami koncentrujemy się na aspekcie militarnym, ale czasami na programie nuklearnym – dodał JD Vance, twierdząc, że amerykański prezydent dysponuje "wieloma narzędziami" i że wykorzystuje je "bardzo selektywnie, bardzo strategicznie".
Agencja AFP zwróciła uwagę, że słowa Vance'a kontrastują z dotychczasową narracją Donalda Trumpa, który podkreśla, że głównym celem wojny jest uniemożliwienie Iranowi zdobycia broni jądrowej, nawet kosztem krótkoterminowych wyrzeczeń gospodarczych Amerykanów.
Portal France24 zwrócił uwagę, że wypowiedzi wiceprezydenta J.D. Vance'a i sekretarza skarbu Bessenta pokazują, jak dużą kartą przetargową dysponuje Teheran dzięki blokadzie cieśniny Ormuz. Kluczowy szlak transportu paliw pozostawał otwarty przed rozpoczęciem przez USA i Izrael 28 lutego br. wojny z Iranem.
W odwecie za działania USA, Iran praktycznie zablokował cieśninę, ograniczając możliwość transportu przez jeden z najważniejszych szlaków dla światowych dostaw energii. W ten sposób Teheran zyskał istotny instrument nacisku na administrację Trumpa, a sytuacja w przesmyku stała się jednym z kluczowych elementów konfliktu.
Komentarze Vance'a wskazują, że względy energetyczne i wpływ wojny na ceny paliw w USA odgrywają obecnie coraz większą rolę w Waszyngtonie. Zdaniem France24 Trump stara się znaleźć sposób na wycofanie się z wojny i unika wznawiania ataków na dużą skalę.