Jak informuje "Fakt", z oświadczenia majątkowego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Tomasza Strzelczyka wynika, że jest współwłaścicielem domu o powierzchni 139,5 m kw. Na rachunkach bankowych zgromadził prawie 373 tys. zł, a w funduszach inwestycyjnych BNP Paribas – ponad 320 tys. zł. Wykazał też dwa samochody: Mercedesa S Coupe z 2017 r. oraz Volvo XC60 z 2019 r.
W dokumencie najbardziej jednak zwraca uwagę kwota ponad 710 tys. zł. przy której wskazano wyrównanie ekwiwalentu za niewykorzystany urlop. CBA wyjaśnia "Faktowi", że nie była to jednak kwota samego wyrównania, lecz łączny dochód Tomasza Strzelczyka z policji za 2025 r.
DLA CIEBIEMorning Run Club by Opel Astra
Uwzględniona jest również kwota dofinansowania z tytułu wynajmu mieszkania, nagroda roczna (tzw. trzynastka) oraz kwota stanowiąca wyrównanie ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy z okresu służby w Policji – wyjaśnia CBA w odpowiedzi na pytania dziennika.
CBA dodało też, że wypłata miała charakter jednorazowy i dotyczyła świadczeń skumulowanych za wcześniejsze lata służby. Jednocześnie nie wskazano, jaką część z 710 tys. stanowiło samo wyrównanie.
CBA wskazało, że świadczenie dotyczyło funkcjonariuszy zwolnionych ze służby przed 6 listopada 2018 r., a podstawą był wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 30 października 2018 r. – czytamy w dzienniku.
– Problem ekwiwalentów ciągnie się od 2018 r. i do dzisiaj w zasadzie nie jest do końca rozwiązany – mówi "Faktowi" dr Andrzej Hańderek, radca prawny. Dodaje, że obecnie w wielu sprawach spór przenosi się na kwestię odsetek od wypłaconych wyrównań. – Są policjanci, którzy na sprawiedliwość czekali ponad osiem lat. Są osoby, które mają po cztery wyroki sądów administracyjnych w tych sprawach. I to jest wierzchołek góry lodowej – przyznaje.
Źródło: "Fakt"