W Ministerstwie Cyfryzacji trwają działania mające doprowadzić do zbudowania europejskiego frontu przeciwko oszustwom internetowym. Inicjatywa Krzysztofa Gawkowskiego zakłada większą presję na platformy cyfrowe, a jednym z rozważanych rozwiązań jest system rekompensat dla poszkodowanych - wynika z ustaleń "Rzeczpospolitej".
Polska już zwróciła się do Komisji Europejskiej w sprawie Mety. Pod koniec sierpnia minister cyfryzacji wystąpił o karę w wysokości 250 mln euro dla właściciela Facebooka i Instagrama. Chce również, aby Bruksela rozszerzyła prowadzone wobec spółki postępowanie dotyczące zarządzania ryzykiem systemowym na podstawie unijnego Aktu o usługach cyfrowych.
Jak jednak podkreśla "Rz", na decyzję Komisji Europejskiej trzeba będzie jednak poczekać. Gawkowski zapowiada, że niezależnie od tego zamierza zwiększać presję na platformy. – Młyny europejskie nie mielą szybko, ale ja na pewno nie odpuszczę tej sprawy. Platformy cyfrowe muszą ponosić pełną odpowiedzialność za swoje działania – mówi dziennikowi wicepremier.
DLA CIEBIEMorning Run Club by Opel Astra
Polska szuka partnerów
Warszawa chce, aby podobne stanowisko przyjęły również inne państwa. Gawkowski prowadził już rozmowy z przedstawicielami Niemiec i przekonuje, że wspólne działania europejskich stolic mogą zwiększyć nacisk na technologicznych gigantów.
– Chciałbym, żeby inne państwa do tej inicjatywy się włączyły. Rozmawiałem już z ministrami z Niemiec. Państwa Europy muszą być konsekwentne w tym, żeby domagać się od takich platform cyfrowych przejrzystości i odpowiedzialności. Przejrzystość, czyli wiemy, kto co publikuje i platforma bierze za to odpowiedzialność – komentuje Krzysztof Gawkowski.
Inspiracją są między innymi działania podjęte w Stanach Zjednoczonych. Tam 47 stanów wystąpiło przeciwko Mecie w sprawie wpływu platform społecznościowych na dzieci. Pozew opiewający na około 200 mld dolarów zakończył się zgodą firmy na ugodę, obejmującą zobowiązanie do zapłaty do 17,1 mld dolarów kar oraz zmian w produktach.
Polski resort cyfryzacji nie podaje na razie, jak wysoka mogłaby być ewentualna europejska kara. Gawkowski chce natomiast, aby środki nie trafiały wyłącznie do wspólnotowego budżetu.
Mówiłem wprost: pieniądze z kary mają być przeznaczone na to, co dzisiaj jest najbardziej wrażliwe, czyli powinni otrzymać je poszkodowani przez nieuczciwe reklamy. Polska będzie się przy tym upierała – wyjaśnia.
Ministerstwo analizuje pomysł utworzenia funduszu kompensacyjnego. Gawkowski miał rozmawiać o tym rozwiązaniu z Henną Virkkunen, wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej ds. suwerenności technologicznej.
Meta reaguje, ale to wciąż za mało
Presja Polski już przyniosła zapowiedzi zmian ze strony Mety - opisuje" Rzeczpospolita. Koncern chce zwiększyć weryfikację reklamodawców, wykorzystać ulepszony system AI do wykrywania oszustw i blokowania kont podszywających się pod znane osoby, a także podnieść do 90 proc. udział reklam pochodzących od w pełni zweryfikowanych podmiotów. Gawkowski ocenia jednak, że to nadal za mało i oczekuje niemal 100-proc. skuteczności.
Do walki ze scamami angażuje się także Rafał Brzoska. Jego akcję "150 proc." poparło ponad 145 tys. osób, a uruchomiony wspólnie z twórcami Bielika AI ScamWatch ma pomagać w wykrywaniu fałszywych reklam i innych oszustw.
Według Juniper Research scam w Polsce przyniósł w ubiegłym roku platformom społecznościowym 725 mln zł, a średnia strata poszkodowanej osoby wynosiła ok. 3,4 tys. zł. Jednocześnie w Polsce wciąż nie wdrożono w pełni unijnego Aktu o usługach cyfrowych, a Rada Przedsiębiorczości apeluje o dokończenie prac nad ustawą.