Rząd uderza w giganta. Chce miliardowej kary. Jest odpowiedź

Meta odpowiada na zarzuty polskiego rządu. Firma przekonuje, że aktywnie walczy z fałszywymi reklamami i tylko w ubiegłym roku usunęła na świecie ponad 159 mln takich treści. Spółka odniosła się w ten sposób do wniosku ministra cyfryzacji skierowanego do Komisji Europejskiej o miliardową karę dla technologicznego giganta.

  Meta odpowiada na wniosek ministra cyfryzacji
Źródło zdjęć: © EAST_NEWS | ZipZapic.com
Malwina Gadawa

Meta odpowiada na wniosek o karę

"Po analizie materiałów, w tym tych otrzymanych od Meta, a także kolejnych doniesień medialnych o braku kontroli nad publikowanymi treściami, wysłałem właśnie do Komisji Europejskiej formalny wniosek o ukaranie platformy kwotą 250 mln euro" – napisał na swoim profilu na platformie X Gawkowski.


WIDEO
Czy Rafał Brzoska wygra z Facebookiem? Nowy odcinek "Komentarzy WM"


Meta w odpowiedzi na prośbę PAP o ustosunkowanie się do sprawy podkreśliła, że nie chce oszustw na swoich platformach. "Szkodzą osobom i firmom, które nam ufają. Intensywnie działamy, aby je powstrzymać, i kontynuujemy konstruktywną współpracę z Komisją Europejską oraz regulatorami w ramach tych wspólnych starań. Oszuści to zdeterminowani przestępcy, którzy stosują coraz bardziej wyrafinowane metody. Dlatego wciąż konsekwentnie inwestujemy w technologie i partnerstwa - z branżą i organami ścigania - aby wykrywać, usuwać i ostatecznie powstrzymywać oszustów. W zeszłym roku usunęliśmy ponad 159 milionów oszukańczych reklam na całym świecie, z czego 92 proc. zanim ktokolwiek nam je zgłosił" - podkreśliło biuro prasowe Meta.

Sprawa dotyczy oszukańczych reklam pojawiających się w Polsce na Facebooku i Instagramie. Zawierają one wizerunki znanych osób, w tym celebrytów, polityków, czy przedsiębiorców.

W ubiegłym tygodniu Gawkowski wysłał list do Meta Platforms, w którym domagał się m.in. szczegółowych danych o takich oszukańczych reklamach. Szef MC wezwał też firmę do złożenia wyjaśnień w sprawie działań wobec fałszywych ogłoszeń z wizerunkiem szefa InPostu Rafała Brzoski. Resort informował wówczas, że oczekuje nie tylko odpowiedzi na samo pismo, ale zmiany działania i jeżeli zmiana działania nie nastąpi, to kolejny list będzie już do Komisji Europejskiej (KE) o wszczęcie postępowania z aktu o usługach cyfrowych (DSA).

W środę na stronie resortu cyfryzacji została opublikowana odpowiedź Mety na list ministra. Spółka zaproponowała Gawkowskiemu i jego zespołowi spotkanie w celu omówienia działań firmy oraz określenia obszarów dalszej współpracy.

Miliardowa kara dla Mety? Firma ujawnia dane o reklamach

Meta podała, że od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r. usunęła ok. 137 tys. reklam pochodzących z Polski z powodu naruszenia zasad dotyczących oszustw i wyłudzeń. Ponad 88 proc. z nich usunięto przed zgłoszeniem przez użytkowników. Spółka poinformowała, że w tym samym okresie usunęła ok. 380 tys. pochodzących z Polski treści na Facebooku, Instagramie i Threads naruszających zasady dotyczące oszustw i innych oszukańczych praktyk. Ponad 93 proc. zostało usuniętych, zanim zgłosili je użytkownicy.

W Sejmie jest procedowany projekt nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji. Celem zmian jest wprowadzenie procedury, dzięki której możliwe będzie szybkie wydawanie nakazów ograniczających dostęp do treści naruszających prawo w internecie, przy jednoczesnym poszanowaniu praw użytkowników sieci.

Akt o usługach cyfrowych (DSA) jest pierwszą na świecie regulacją cyfrową (rozporządzeniem), która nakłada na firmy w całej UE odpowiedzialność za treści zamieszczane na ich platformach. W całości obowiązuje w krajach członkowskich od 17 lutego 2024 r. Artykuły 9. i 10. DSA wskazują, że państwowe organy sądowe i administracyjne mogą nakazywać dostawcom blokowanie treści w internecie.

Wybrane dla Ciebie