Euro w Polsce? Twórca polskiego giganta zmienia zdanie

Krzysztof Pawiński, współzałożyciel Maspexu przyznaje, że przez lata widział więcej korzyści niż zagrożeń związanych z wejściem Polski do strefy euro. Teraz przyznaje, że "trzeba przemyśleć sprawę ponownie".

  Krzysztof Pawiński, prezes i współtwórca Maspeksu zmienia zdanie ws. euro
Źródło zdjęć: © EastNews | ZipZapic.com
Malwina Gadawa

Krzysztof Pawiński, prezes i współtwórca Maspeksu, odniósł się do dyskusji o wejściu Polski do strefy euro. Przedsiębiorca wskazał, że dotychczas dostrzegał przede wszystkim potencjalne korzyści związane z przyjęciem wspólnej waluty.

Euro w Polsce? "Trzeba przemyśleć sprawę ponownie"

"Do tej pory w przyjęciu euro dostrzegałem więcej szans (obniżenie kosztu pieniądza i kosztów transakcyjnych, zlikwidowanie ryzyka walutowego, uwolnienie z rezerw walutowych w części przewyższającej wkład do EBC na cele rozwojowe lub skokowe zmniejszenie zadłużenia, większe bezpieczeństwo państwa), niż zagrożeń" - napisał na platformie X prezes spożywczego giganta.


WIDEO
"Nie ma takiego kosztu, który nie ląduje w cenie". Pawiński o tym, kto zapłaci za kaucję


"Trzeba przemyśleć sprawę ponownie. Wyniki badania są wyraźne. Zaś teza o większym bezpieczeństwie kraju w strefie euro źle się zestarzała, co widać w rozważaniach o dzisiejszym zagrożeniu dla krajów nadbałtyckich będących przecież w strefie euro" - dodał przedsiębiorca.

Tak Krzysztof Pawiński skomentował badania Harrego Aytuga zgodnie z którymi przyjęcie euro nie przyspieszyło wzrostu gospodarczego państw strefy euro, a wręcz obniżyło roczne tempo wzrostu PKB per capita w państwach strefy euro przeciętnie o około 0,3–0,4 punktu procentowego.

Maspex to spożywczy gigant z Polski, który działa w 50 krajach, zatrudnia 9 tys. osób i generuje 15 mld złotych obrotów.

Euro w Polsce? Komisja Europejska pokazała raport

Polska nadal nie jest gotowa na przyjęcie euro - opisywała niedawno "Rzeczpospolita".

Z najnowszego raportu Komisji Europejskiej wynika, że nasz kraj nie spełnia czterech z pięciu kluczowych kryteriów konwergencji. Największym problemem pozostają finanse publiczne, ale przeszkód jest znacznie więcej.

Ocena została przygotowana na podstawie tzw. kryteriów z Maastricht. Obejmują one stabilność cen, sytuację finansów publicznych, poziom długoterminowych stóp procentowych, stabilność kursu walutowego oraz zgodność krajowych przepisów z regulacjami obowiązującymi w Unii Europejskiej.

Według Komisji Europejskiej Polska nie realizuje obecnie wymogów dotyczących stabilności cen, finansów publicznych, długoterminowych stóp procentowych oraz uczestnictwa w mechanizmie ERM II, czyli dwuletniej "poczekalni" przed wejściem do strefy euro. Dodatkowo przepisy regulujące funkcjonowanie Narodowego Banku Polskiego, w tym ustawa o NBP i Konstytucja RP, nadal nie są w pełni dostosowane do wymogów unijnych.

Wybrane dla Ciebie