Stracili olbrzymie pieniądze. Żurek wysyła sygnał. ws. odszkodowań

Prokurator generalny i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował w czwartek, że trwają czynności, które mają doprowadzić m.in. do "odzyskania środków obywateli, które został utopione giełdę" Zondacrypto. Zapewniał, że śledczy chcą zabezpieczyć jak najwięcej środków na poczet przyszłych odszkodowań.

Minister sprawiedliwości Waldemar ŻurekMinister sprawiedliwości Waldemar Żurek
Źródło zdjęć: © PAP | Paweł Supernak
Marta Bellon

- Padały kwot ponad 2 mld, 350 mln. Musimy rozróżnić środki, które w pewnym momentach były inwestowane w giełdę kryptowalut, a tymi wnioskami osób poszkodowanych, które już zostały złożone do prokuratury krajowej. Intensywność pracy prokuratury i policji powoduje to, że możemy posuwać się do przodu - powiedział na czwartkowej konferencji prasowej prokurator generalny, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Afera Zondacrypto. Co z pieniędzmi ludzi? Minister odpowiada

Zapewnił, że trwają czynności, które mają doprowadzić m.in. do "odzyskania środków obywateli, które został utopione w tę giełdę".


WIDEO
Zondacrypto zatopi PiS? "Trzeszczą różne polityczne maszty"


- Widzieliśmy wiele afer, a obywatele zostawali bez złotówki. Mam nadzieję, że tutaj będzie radykalny przełom prokuratury. Jesteśmy w trakcie zabezpieczania kwot, które będą przekraczały na ten moment 100 mln zł. To kwota zbliżona do tej kwoty roszczeń, które pojawiły się formalnie w prokuraturze - dodał minister Żurek.

Ogromny majątek Zondy? Prawnik policzył

We wtorek Roman Giertych, w krótkim oświadczeniu opublikowanym na platformie X, poinformował, że "w trakcie czynności procesowych p. Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury ogromny majątek".

"Powinien wystarczyć do zaspokojenia wszystkich pokrzywdzonych, którzy zgłosili się jako tacy do prokuratury. Na tym etapie to wszystko, co mam do powiedzenia w tej sprawie" - dodał.

Robert Nogacki, mecenas reprezentujący część pokrzywdzonych klientów Zondacrypto, odniósł się do deklaracji obrony prezesa giełdy Przemysława Krala.

"Skoro obrona deklaruje, że majątek jest na stole, mamy jedną metodę, aby sprawdzić tę deklarację: wydanie kluczy prywatnych do portfeli kryptowalutowych albo przelew środków na adresy zabezpieczone przez prokuraturę; salda w łańcuchu bloków są jawne, więc policzymy je w godziny" - napisał radca prawny Robert Nogacki na stronie internetowej swojej kancelarii.

Na stole leżą dziś, weryfikowalnie: 4 mln euro we francuskim banku, objęta sądowym zakazem rozporządzania estońska spółka, portfel XRP widoczny co do kropli i niedostępny bez klucza oraz plik wierzytelności do wyprocesowania w kilku jurysdykcjach. Naprzeciw stoją zobowiązania podpisane na 722 mln euro. Pomiędzy jednym a drugim rozpięta jest dwuwyrazowa deklaracja, którą da się zweryfikować w godziny, bo wystarczą klucze - dodał prawnik.

Wybrane dla Ciebie