Rafał Brzoska, szef InPostu, wypowiedział koncernowi Meta wojnę ws. tolerowania na Facebooku fałszywych postów z kłamliwymi treściami i grafikami.
Do technologicznego giganta z żądaniem pilnych wyjaśnień w tej sprawie zwrócił się także wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
WIDEORafał Brzoska kontra Meta. Wiceminister zapowiada działania
- Wczoraj wieczorem Meta odpowiedziała na mój list w sprawie oszukańczych reklam na Facebooku. Ta odpowiedź mnie nie satysfakcjonuje. W reklamach tych wykorzystywany jest wizerunek celebrytów i polityków. Taka reklama powinna znikać w ciągu kilku minut, a nie kilku dni - powiedział na antenie Polsat News wicepremier i minister cyfryzacji.
- Kończymy prace nad ustawą o usługach cyfrowych. To prawo, które ma chronić użytkowników i jasno mówić platformom: macie obowiązek usuwać nielegalne treści, a za niewywiązywanie się z tego obowiązku będą konsekwencje. Platformy muszą ponosić odpowiedzialność za łamanie prawa - dodał Krzysztof Gawkowski.
Brzoska kontra Meta. Tak chce walczyć z kłamliwymi treściami
Rafał Brzoska walczy z pseudoreklamami wykorzystującymi jego wizerunek na Facebooku i Instagramie. Niedawno opublikował wpis dot. fake newsów pojawiających się na jego temat. Zwieńczył go przykładem zdjęcia, które krąży w sieci, na którym człowiek z twarzą polskiego biznesmena, w szlafroku i skuty w kajdanki stoi w otoczeniu policji przeszukującej dom.
W poniedziałek pokazał też kolejny przykład oszustwa rozpowszechnianego w mediach społecznościowych. Tym razem w fałszywym materiale wykorzystano wizerunek prezydenta Karola Nawrockiego.
Meta przekonuje, że usuwa kontrowersyjne "reklamy" i inwestuje w narzędzia do ich wykrywania. Według koncernu w ubiegłym roku usunięto ponad 159 mln takich reklam na świecie, z czego 92 proc. zanim zostały zgłoszone przez użytkowników.
Twórca InPostu w ubiegłym tygodniu ogłosił także nową inicjatywę. Uruchomił stronę internetową i rejestr zgłoszeń pseudoreklam - 150proc.pl, które mają służyć transparentności i zbieraniu danych o scamie. Chce też wprowadzenia kar za zarabianie na fałszywych reklamach przez cyfrowych gigantów, sięgających 150 proc. tego, co zarobiła na nich dana firma. Pieniądze miałyby zasilać fundusz kompensacyjny.