Wielka huta we Włoszech znika. Zagrożone tysiące miejsc pracy

Huta Ilva w Taranto stoi przed kolejną zmianą. Po decyzjach sądu włoski rząd może być zmuszony do ponownego przeprowadzenia przetargu, a wygaszane wielkie piece mają zostać zastąpione innymi rozwiązaniami. Zagrożonych jest około 8 tys. miejsc pracy - opisuje wnp.pl.

Koniec wielkiej huty we Włoszech? Zagrożone 8 tys. miejsc pracyKoniec wielkiej huty we Włoszech? Zagrożone 8 tys. miejsc pracy
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2019 Ivan Romano
Magda Żugier

Po wycofaniu się ArcelorMittal włoski rząd nadal szuka inwestora, ale decyzje sądów zmieniły warunki, na jakich miałby zostać przeprowadzony przetarg. Jak czytamy, pierwotnie postępowanie obejmowało zintegrowany zakład z częścią surowcową oraz walcowniami.

Teraz sytuacja wygląda inaczej, ponieważ sąd najpierw nie zezwolił na ponowne uruchomienie pieca wyłączonego po ubiegłorocznym pożarze, a następnie nakazał wygaszenie drugiego wielkiego pieca w ciągu trzech miesięcy. Wyjątkiem byłoby usunięcie znajdującego się tam azbestu.

Wielkie piece do wygaszenia

Decyzja dotycząca azbestu wywołała sprzeciw włoskiego sektora stalowego. Antonio Gozzi, prezes stowarzyszenia Federacciai, ocenił, że wymóg usunięcia azbestu z nagrzewnic wielkiego pieca jest niezgodny z technologią zakładu.

Wymaganie usuwania azbestu z nagrzewnic wielkiego pieca oznacza narzucenie warunku niezgodnego z technologią samego zakładu: to tak, jakby oczekiwać, że samochód będzie jeździł bez silnika – uważa cytowany przez SteelOrbis Antonio Gozzi, prezes Federacciai.

WIDEO
"400 tys. zł rocznie". Ujawnia, ile zostaje z franczyzy


Gozzi podkreślił jednocześnie, że ochrona zdrowia publicznego powinna być priorytetem, ale nie może prowadzić do wymagań, których zakład nie jest w stanie spełnić pod względem technicznym.

Modernizacja wielkich pieców wymagałaby ogromnych nakładów, a jednocześnie zakład musi mierzyć się z rosnącymi kosztami emisji CO2. W efekcie inwestowanie w dotychczasową część surowcową może okazać się nieopłacalne.

Federacciai nie ogranicza się jednak do krytyki sytuacji - czytamy. Stowarzyszenie poinformowało o planach przejęcia części majątku Ilvy. W tym celu pod jego egidą ma powstać konsorcjum skupiające kilkanaście włoskich firm.

Włoski i indyjski inwestor

Jak opisuje wnp.pl, konsorcjum nie jest zainteresowane całą hutą. Chodzi przede wszystkim o walcownie znajdujące się w Taranto oraz innych lokalizacjach: Novi Ligure, Genui i Racconigi. Według włoskich mediów jedną z rozważanych przez rząd możliwości jest właśnie przeprowadzenie przetargu wyłącznie na tę część przedsiębiorstwa.

Wartość walcowni miała zostać oszacowana na około 1 mld euro. Włoski rząd zakłada przy tym możliwość zaangażowania kapitałowego państwa.

Konkurencyjną ofertę dotyczącą całej Ilvy ma natomiast nadal przygotowywać indyjski Jindal. Firma chce zastąpić wielkie piece piecem elektrycznym, a część półproduktów potrzebnych walcowniom sprowadzać z Indii.

Jindal od kilku lat rozwija swoją obecność w Unii Europejskiej. W ubiegłym roku przejął czeską hutę Vitkovice w Ostrawie. Prowadził również rozmowy w sprawie przejęcia Thyssenkrupp Steel Europe, ale ostatecznie nie zakończyły się one porozumieniem.

Czasu na znalezienie rozwiązania jest coraz mniej. Mediolański sąd nakazał zamknięcie surowcowej części Ilvy 26 października. Według włoskich mediów konsekwencje zmian mogą dotknąć około 8 tys. miejsc pracy.

Włoski rząd ma we wrześniu próbować znaleźć nowego właściciela Ilvy albo jej części. Ostatecznie może więc okazać się, że przyszłość zakładu będzie związana już nie z odbudową dotychczasowego modelu produkcji, lecz z jego zasadniczą zmianą.

Wybrane dla Ciebie