Po audycie wykonanym po zmianie władzy na Węgrzech rząd Pétera Magyara wskazał, że bez dodatkowych działań luka w finansach publicznych mogłaby sięgnąć nawet 8,3 proc. PKB.
Władze tłumaczą rewizję m.in. kosztami kryzysu energetycznego oraz skutkami suszy, która uderzyła również w produkcję rolną Węgier.
Węgry wracają do tematu euro
Wraca też temat wejścia do strefy euro. Premier Magyar mówił wcześniej, że poparcie społeczne dla wspólnej waluty na Węgrzech wynosi ok. 70-75 proc.
WIDEOSpokój ducha, czy bogactwo. Milioner mówi, co jest ważniejsze
Jego gabinet chce spełnić warunki przyjęcia euro, czyli kryteria z Maastricht, około 2030 r. Sam zaznaczał jednak, że nie oznacza to automatycznego przyjęcia waluty w tym terminie.
Wątpliwości zgłaszają ekonomiści Citigroup Inc., cytowani przez media. Według nich bardziej realistycznym terminem osiągnięcia kryteriów wymaganych do przyjęcia euro byłaby połowa lat 30.
W kontekście polityki fiskalnej rządowy cel zapowiedział też Sándor Kármán: "Wyznaczyliśmy cel obniżenia deficytu budżetowego poniżej 3 proc. PKB do końca kadencji obecnego rządu, mając pełną świadomość tego, co odziedziczyliśmy".