Baryłka amerykańskiej ropy WTI w kontraktach na październik kosztowała 80,75 dol., czyli o 1,95 proc. mniej. Ropa Brent z dostawą w tym samym miesiącu była wyceniana na 86,94 dol., po spadku o 1,85 proc.
Notowania surowca obniżają się już trzecią sesję. Tym razem na ceny wpływają przede wszystkim informacje o rozmowach Iranu i Omanu w sprawie przywrócenia transportu przez cieśninę Ormuz.
Iran i Oman chcą otworzyć Ormuz
We wtorek w Teheranie spotkali się szefowie dyplomacji obu państw. Rozmowy dotyczyły sposobu odblokowania cieśniny, przez którą przed rozpoczęciem wojny USA i Izraela z Iranem transportowano około 20 proc. światowego eksportu ropy i LNG.
WIDEO"400 tys. zł rocznie". Ujawnia, ile zostaje z franczyzy
Minister spraw zagranicznych Omanu Badr al-Busaidi przekazał, że oba kraje uzgodniły wstępny plan bezpiecznego wznowienia żeglugi. Jednym z jego elementów ma być utworzenie tymczasowego korytarza morskiego. Planowane jest również rozminowanie cieśniny.
Mam nadzieję, że wkrótce ogłosimy utworzenie tymczasowego korytarza i uzgodnimy środki potrzebne do bezpiecznego wznowienia żeglugi - napisał Busaidi w serwisie X.
Rozmowy nie dotyczą jednak wyłącznie rozwiązania tymczasowego. Oman News Agency podała, że dalsze negocjacje techniczne mają objąć również zasady funkcjonowania stałego korytarza, przyszłe zarządzanie cieśniną, wymianę informacji oraz organizację ruchu i usług związanych z bezpieczeństwem żeglugi.
Cieśnina Ormuz znajduje się między wodami terytorialnymi Iranu i Omanu i łączy Zatokę Perską z Morzem Arabskim. Jej znaczenie dla rynku surowców jest bardzo duże, dlatego perspektywa przywrócenia swobodnego transportu ogranicza obawy o dalsze zakłócenia dostaw.
Mniejsze ryzyko eskalacji
Na spadek cen ropy wpływają również sygnały ze strony Stanów Zjednoczonych. Sekretarz stanu Marco Rubio miał przekazać kilku swoim zagranicznym odpowiednikom, że "na razie" USA nie planują kolejnych ataków na Iran. Waszyngton ma naciskać na Teheran innymi metodami, między innymi poprzez sankcje.
Jednocześnie sytuacja wokół cieśniny pozostaje napięta. W nocy pojawiły się informacje o kolejnym ataku na tankowiec przepływający przez Ormuz. Donald Trump poinformował natomiast we wtorek, że amerykańskie wojska usunęły lub zdetonowały wszystkie miny znajdujące się w cieśninie. Ostrzegł też Iran przed stawianiem kolejnych.
W czerwcu USA i Iran zawarły wstępne porozumienie rozejmowe, w którym zapisano, że zasady przyszłego zarządzania Ormuzem ustalą Iran i Oman. Rozmowy prowadzone od lipca nie przyniosły jednak dotąd trwałego rozwiązania, a Iran wznowił ataki. Obie strony oskarżają się również o naruszanie ustaleń z czerwca.
Iran przekazał za pośrednictwem Pakistanu swoje stanowisko dotyczące cieśniny. Teheran chce powrotu do ustaleń zawartych 17 czerwca. Pakistan, który jest głównym mediatorem w rozmowach między USA i Iranem, prowadzi w tej sprawie własne działania dyplomatyczne.
Analitycy wskazują, że poprawa nastrojów wynika przede wszystkim z większego znaczenia dyplomacji i mniejszego ryzyka kolejnej eskalacji militarnej. Dennis Kissler, starszy wiceprezes ds. handlu w BOK Financial Securities, ocenił, że ceny ropy mogą już uwzględniać możliwość stosunkowo szybkiego porozumienia pokojowego dotyczącego konfliktu na Bliskim Wschodzie.
- Ponieważ jakaś część ropy naftowej przepływa jednak przez cieśninę Ormuz, to USA i Iran prawdopodobnie znajdą się w jakimś stadium deeskalacji konfliktu, ponieważ obie strony szukają wyjścia z kryzysu - powiedział Kissler.