Grupa Renu wystartowała w poniedziałek, a jej współzałożycielami obok Draghiego są Patrick Collison (Stripe) i Luis Garicano.
Wśród członków są m.in. Michael Miebach (Mastercard) czy Jörg Kukies (Morgan Stanley), ale brak polskich nazwisk zwrócił uwagę ekonomistów, którzy łączą ten fakt z wcześniejszym raportem Draghiego o konkurencyjności UE - pisze "Puls Biznesu".
WIDEOSpokój ducha, czy bogactwo. Milioner mówi, co jest ważniejsze
Wszyscy popełniają błędy, ale jeśli popełnisz ten sam błąd dwa razy, to już nie jest błąd, to wybór. (...) nikt z CEE nie został zaproszony do utworzenia Grupy Renu - napisał na platformie X napisał Piotr Sankowski, dyrektor IDEAS.
Marcin Piątkowski z Akademii Leona Koźmińskiego podkreślał z kolei, że fundusze UE odpowiadają za ok. "jedną ósmą" wzrostu Polski, a Niemcy eksportują dziś do Polski "33 razy więcej" niż na początku transformacji.
Założyciele Grupy Renu nie odpowiedzieli na pytania o powody braku Polaków, ale w reakcji na krytykę na X wskazali na "problemy logistyczne" i zapowiedzieli poszerzenie składu oraz zasięgu geograficznego.
W swoich materiałach ostrzegają też, że wśród 50 największych firm technologicznych świata tylko cztery są europejskie, a jeśli stagnacja się utrzyma, Europa będzie stopniowo tracić zdolność finansowania m.in. obronności i usług publicznych - wskazuje "PB".
W tle wskazują m.in. wyższe cła USA wobec UE oraz ostrzejszą konkurencję Chin na rynkach trzecich i w samej Europie.