AfD chce wyjścia Niemiec z UE. Były prezes Siemensa odpowiada

– Dla Niemiec jako kraju eksportowego byłaby to katastrofa – tak skomentował ewentualne wyjście z Unii Europejskiej Joe Kaeser, szef rady nadzorczej Siemens Energy i były prezes Siemensa. Szefowa AfD Alice Weidel zapowiedziała, że jeśli jej partia przejmie władzę w Niemczech na szczeblu federalnym, kraj ma wyjść ze strefy Schengen i zrezygnować z euro.

Joe Kaeser mówi o przyszłości Niemiec w UEJoe Kaeser mówi o przyszłości Niemiec w UE
Źródło zdjęć: © Getty Images | Johannes Simon-Pool
Piotr Bera

Skrajnie prawicowa AfD nie popiera Unii Europejskiej oraz głosi odejście od euro. "Zamkniemy granice, wyjdziemy też z Schengen" – mówiła niedawno liderka skrajnie prawicowej partii. "Euro stało się niestabilną walutą. Niemcom powodziło się przed jego przyjęciem znacznie lepiej" – dodała szefowa AfD.

Te wszystkie decyzje oznaczałyby de facto, że Niemcy przestałyby być członkiem UE. Zdaniem prezesa Siemensa takie rozwiązanie miałoby katastrofalne skutki dla niemieckiej gospodarki.

W opinii Joego Kaesera ponowne wprowadzenie marki niemieckiej na rynek doprowadziłoby do jej natychmiastowego wykupywania przez inwestorów, co drastycznie wywindowałoby kurs waluty. W efekcie niemieckie towary stałyby się niekonkurencyjne na rynkach międzynarodowych, a produkt kosztujący dotychczas 100 euro nagle podrożałby o kilkadziesiąt procent.


WIDEO
Kościół sprzedaje Osiedle Maltańskie. Rzecznik Praw Obywatelskich zabiera głos

– Już samym tym planem AfD dyskwalifikuje się do kierowania trzecią co do wielkości gospodarką świata – twierdzi Kaeser.

69-latek w ten sposób odniósł się do zwycięstwa AfD w wyborach w Saksonii-Anhalt. AfD od dawna uderza w Unię Europejską. Jednocześnie Alice Weidel chwali rozmowy z rosyjskim dyktatorem Władimirem Putinem.

Sam Kaeser tonuje alarmujące nastroje, które pojawiły się w Niemczech po wygranej prorosyjskiej AfD w Saksonii-Anhalt. Biznesmen uważa, że tak wysokie poparcie dla skrajnej prawicy w jednym z landów nie musi od razu oznaczać zmian w całym kraju. Zauważa, że wyborcy wysłali jasny sygnał partiom centrowym, iż nie akceptują polityki kontynuacji bez wprowadzania koniecznych zmian.

Biznes krytykuje rząd

Głos w sprawie zabrał także założyciel sieci drogerii Dirk Rossmann. W opinii miliardera część wyborców traktuje ten wybór jako reakcję na realne, codzienne problemy, które pozostają nierozwiązane.

Rossmann, cytowany przez "Frankfurter Allgemeine Zeitung", podkreślał jednak nie tylko możliwe konsekwencje polityczne, ale przede wszystkim powody, dla których poparcie dla AfD rośnie. W jego ocenie część wyborców traktuje ten wybór jako reakcję na realne, codzienne problemy, które pozostają nierozwiązane.

– AfD trafia do ludzi, którzy boją się o pracę, o swoje życie, o to, co będzie za kilka lat. Jeśli politycy dalej będą udawać, że problem nie istnieje, AfD będzie tylko rosła – podsumował niemiecki biznesmen.

Źródło: Waz.de, FAZ

Wybrane dla Ciebie