Brytyjski urząd ds. konkurencji bierze pod lupę koncern Meta

Brytyjski urząd ds. konkurencji CMA wszczął postępowanie dotyczące planowanych przez Meta zasad pobierania materiałów od wydawców gazet i innych mediów. Regulator zbada, czy rozwiązania związane m.in. ze sztuczną inteligencją nie naruszają interesów tradycyjnych wydawców.

Mark Zuckerberg, dyrektor generalny MetaMark Zuckerberg, dyrektor generalny Meta
Źródło zdjęć: © Getty Images | Finn Gomez
Marcin Walków

Meta mogłaby w określonych sytuacjach kopiować treści ze stron wydawców, nawet jeśli nie zostały one opublikowane przez nich w serwisach społecznościowych koncernu. Pobrane materiały miałyby następnie służyć do tworzenia produktów i treści należących do firmy, w tym rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji.

Brytyjski urząd sprawdzi, czy wydawcy zostaną faktycznie zmuszeni do zaakceptowania nowych zasad. CMA oceni także, czy wykorzystanie pozycji rynkowej przez właściciela Facebooka i Instagrama nie ogranicza możliwości negocjowania warunków przez tysiące przedsiębiorstw medialnych.


WIDEO
Nie tylko Brzoska ma problem z gigantem. "Przerażająca skala"

CMA analizuje warunki proponowane przez Meta

W piątkowym komunikacie regulator zaznaczył, że wymaganie akceptacji proponowanego regulaminu "może stanowić niezgodne z prawem narzucanie nieuczciwych warunków handlowych tysiącom brytyjskich przedsiębiorstw", a także przykład wykorzystywania dominującej pozycji rynkowej przez Meta.

Rzecznik Mety ocenił, że decyzja o wszczęciu postępowania jest "pozbawiona podstaw". Przedstawiciel firmy przekazał również, że konsultacje dotyczące planowanej zmiany regulaminu nadal trwają.

Wybrane dla Ciebie