Rewolucja w zakupie wyposażenia. "Nie ma sensu z tym walczyć"
– Tak zwana zielona lista rekomendowanego wyposażenia żołnierzy to racjonalna próba uporządkowania przez MON zjawiska, które i tak od lat funkcjonuje w polskim wojsku – ocenia kmdr por. rez. Włodzimierz Kopeć, były szef szkolenia specjalistycznego Formozy. Żołnierze kupują na własną rękę wyposażenie dostępne na rynku cywilnym. – Nie ma możliwości, by indywidualne wyposażenie było jednakowe dla wszystkich – ocenia Kopeć.
Źródło zdjęć: © getty images | Artur Widak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy