BNP Paribas to największy bank strefy euro z siedzibą w Paryżu. Francuzi od 20 lat współpracują z Ukrsibbankiem i podkreślają, że chcą być partnerem Ukrainy także w kolejnym etapie rozwoju.
Francois Benaroya w rozmowie z ukraińskim serwisem wskazał, że w czasie wojny priorytetem było utrzymanie ciągłości pracy banku oraz bezpieczeństwo pracowników, a równolegle ruszyły przygotowania do przyszłej odbudowy Ukrainy.
- Jesteśmy dumni, że przez cały ten okres bank działał stabilnie, bez żadnych trudności i bez ani jednego dnia przerwy - powiedział Benaroya. Dodał, że grupa przeznaczyła ok. 30 mln euro na inicjatywy charytatywne i programy wsparcia Ukrainy oraz lokalnych społeczności.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Strategia banku dla Ukrainy
Bank pracuje nad planem do 2030 r., który ma wzmocnić obsługę klientów korporacyjnych, w tym międzynarodowych firm oraz dużych ukraińskich przedsiębiorstw, a także segment zamożniejszych klientów detalicznych. W strategii mają się znaleźć dalsze inwestycje w rozwiązania IT, cyfryzację i rozwój kompetencji pracowników.
Wątek odbudowy Ukrainy pojawia się też w kontekście roli banku jako pośrednika dla inwestorów.
70 proc. wiodących europejskich firm to klienci BNP Paribas. Naturalne jest dla nas, by pomagać im inwestować w Ukrainie i wzmacniać obecność na tym rynku - zadeklarował Benaroya.
Za kluczowe sektory, które mogą napędzać odbudowę kraju, szef BNP Paribas Europe-Mediterranean uznał m.in. rolnictwo, IT oraz energetykę i infrastrukturę. Benaroya mówił też o przemyśle obronnym.
Ukraina w UE?
Benaroya w rozmowie z "Ekonomiczną Prawdą" wskazał, że wejście Kijowa do UE to będzie długi proces, który potrwa 6-8 lat. Będzie to wymagało nie tylko uchwalania przepisów, ale też wdrażania ich w praktyce.
Wraz z końcem wojny spodziewam się pozytywnych zmian w przyszłości dla Ukrainy: perspektywa integracji europejskiej staje się coraz bardziej realna. Oczywiście, w dużej mierze zależy to od tego, jakie gwarancje bezpieczeństwa zostaną udzielone - dodał Benaroya.
Francuski finansista odniósł się także do planów rządu dotyczących wprowadzenia 50-proc. podatku od zysków banków.
Jesteśmy jednym z największych podatników w kraju i chętnie przyczyniamy się do rozwoju gospodarki. Płacenie podatków to nasz obowiązek i wkład w utrzymanie państwa - ogłosił prezes BNP Paribas Europe-Mediterranean.
Benaroya dodał, że banki w gorszej sytuacji niż inne sektory, gdyż nie mogą wypłacać dywidend. Jego zdaniem nie jest to sprawiedliwe.
- Nie przypominam sobie, aby ktokolwiek był gotowy obniżyć stawkę podatkową dla banków w 2022 r., kiedy wiele z nich przynosiło straty. To kwestia sprawiedliwości, a także przewidywalności i tworzenia sprzyjającego klimatu inwestycyjnego - zadeklarował Benaroya.
Źródło: Ekonomiczna Prawda