Wielka inwestycja Trumpa ruszyła. Indianie protestują

Mimo sprzeciwu jednego z indiańskich plemion ruszyła budowa kolejnego odcinka muru na granicy USA z Meksykiem. Administracja Donalda Trumpa przekonuje, że inwestycja ma zatrzymać przemyt i nielegalną migrację. Indianie twierdzą, że narusza ich prawa i święte miejsca.

 Mur graniczny między USA a Meksykiem
Źródło zdjęć: © East News | via ZUMA Press Wire/Shutterstock
Malwina Gadawa

Projekt jest częścią wartego 46 mld dolarów programu administracji Trumpa, zakładającego budowę wzdłuż granicy 9-metrowych stalowych zapór, barier dla pojazdów oraz instalację urządzeń mających powstrzymywać nielegalną imigrację i przemyt. Urząd ds. Ceł i Ochrony Granic (CBP) utrzymuje, że teren w południowej Arizonie jest niebezpiecznym szlakiem przemytniczym.

Mur za 46 mld dolarów powstaje mimo protestów

Tohono O’odham Nation liczy około 37 tys. członków, w tym kilka tysięcy mieszkających w Meksyku. Wcześniej członkowie plemienia wystąpili do sądu o wstrzymanie budowy, argumentując, że mur spowoduje "znaczące zniszczenia" na terenie rezerwatu, m.in. uszkodzenie górskich szczytów uznawanych za święte oraz zmieni granice ich rezerwatu.


WIDEO
Trump znów zmienia mapę. Chce "przemianować" jezioro


Federalny sędzia Richard Leon w Waszyngtonie zezwolił jednak na rozpoczęcie prac. Zwrócił uwagę, że mur ma powstać w należącym do władz federalnych pasie ziemi o szerokości około 18 metrów, znanym jako Roosevelt Reservation.

"Pozwani nie przedstawili dotąd planów budowy poza Roosevelt Reservation, czyli na terytorium plemienia" – napisał Leon w uzasadnieniu, cytowanym przez agencję AP.

Władze Tohono O’odham Nation twierdzą, że nawet jeśli sam mur powstaje na ziemi federalnej, to wykonawcy jeżdżą tam przez teren plemienny bez zezwolenia, co stanowi wtargnięcie. Według Indian pracownicy budowlani, którym towarzyszyli funkcjonariusze CBP, prowadzili m.in. badania gruntu w trzech miejscach. Plemię rozważa dalsze kroki prawne w celu usunięcia wykonawców.

Komisarz CBP Rodney Scott bronił projektu, wskazując na przemyt narkotyków i działalność karteli.

- Projekt zamknie jeden z najniebezpieczniejszych korytarzy przemytu i handlu ludźmi na południowo-zachodniej granicy. Odległy obszar pustynny, który przez dziesięciolecia umożliwiał przemyt narkotyków, był miejscem śmierci migrantów i działalności karteli – oświadczył Scott.

AP podkreśla, że budująca odcinek muru w Arizonie teksańska firma SLSCO Ltd. otrzymała od 2023 roku ponad 390 mln dolarów z Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego na budowę zapór granicznych.

Wybrane dla Ciebie