"Sytuacja finansów publicznych pozostaje trudna. Część zaplanowanego finansowania międzynarodowego na razie nie wpłynęła. Wynika to m.in. z tego, że Ukraina nie zdążyła wypełnić części zobowiązań podjętych wobec partnerów międzynarodowych" – napisał premier Serhij Korecki w mediach społecznościowych.
Szef ukraińskiego rządu poinformował, że gabinet przyjął zasady, według których państwo będzie kierowało dostępne środki. W pierwszej kolejności finansowane mają być:
- potrzeby obronne;
- emerytury i świadczenia społeczne;
- wynagrodzenia nauczycieli, lekarzy oraz innych pracowników sfery budżetowej.
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5
Wstrzymane lub przesunięte zostaną natomiast nakłady na inwestycje budowlane, przebudowy, remonty oraz zagospodarowanie przestrzeni publicznej. "W tych warunkach nadal podejmujemy zdecydowane działania antykryzysowe, aby zapewnić to, co najważniejsze: środki na potrzeby obrony i naszych obywateli. Dziś rząd podjął decyzję określającą priorytety wydatków państwowych" – dodał Korecki.
Premier podkreślił, że dostępne zasoby powinny trafiać na "sprawy o krytycznym znaczeniu". Według niego państwo musi ograniczyć finansowanie zadań, które nie mają obecnie pierwszorzędnego znaczenia.
"Rząd ze swojej strony robi wszystko, co konieczne, by wywiązać się z podjętych zobowiązań i otrzymać zaplanowane finansowanie międzynarodowe. Współpracujemy z parlamentem. Istotna jest tu odpowiedzialna praca deputowanych wszystkich frakcji i grup" – oświadczył Korecki.
Brak unijnych pieniędzy obciąża budżet
Ukraińskie media sygnalizowały problemy finansów publicznych już w sierpniu. We wrześniu rząd miał wstrzymać wypłaty na cele niezwiązane z wojną ani ze świadczeniami społecznymi – podał portal Ekonomiczna Prawda.
Portal wskazał, że ograniczenia dotknęły także planów zwiększania odporności infrastruktury. Wstrzymano między innymi budowę obiektów ochronnych przy infrastrukturze energetycznej, choć zbliża się kolejna zima, określana jako najtrudniejsza w historii.
Ekonomiczna Prawda poinformowała, że problem dotyczy między innymi drugiej transzy unijnej pomocy makrofinansowej o wartości 4,26 mld dolarów. Pieniądze miały trafić do ukraińskiego budżetu w połowie września, ale Unia Europejska nie zgodziła się na ich wypłatę, ponieważ Ukraina nie spełniła kilku warunków.
Aby uzyskać środki, Rada Najwyższa musi przyjąć co najmniej cztery decyzje. Dotyczą one:
- zniesienia zwolnienia obejmującego zagraniczne przesyłki o wartości do 150 euro;
- uchwalenia ustawy dotyczącej wyceny majątku;
- powołania komisji wybierającej członków Izby Rachunkowej;
- wycofania poprawki łagodzącej zasady monitorowania finansowego osób zajmujących najwyższe stanowiska publiczne.
Portal podał, że kolejne posiedzenie parlamentu, podczas którego projekty ustaw mają zostać rozpatrzone, odbędzie się dopiero w połowie października. Jeśli deputowani je przyjmą, ukraiński rząd oczekuje wpływu unijnej transzy w ciągu kolejnych dwóch tygodni, czyli do końca października.