Prezydent w ubraniach Nowrocky. Tak komentarze podbiły wartość marki

O Nowrocky zrobiło się głośno przy okazji zimowych igrzysk olimpijskich i spotkania prezydenta z polskimi sportowcami. Jak podał Instytut Monitorowania Mediów (IMM), wartość reklamowa marki, której ubrania miał na sobie Karol Nawrocki, może sięgać nawet 11,5 mln zł - informuje "Gazeta Wyborcza".

Spotkanie z Karolem Nawrockim w Przemy?lu
30.03.2025 Przemysl, Kandydat na Prezydenta RP Karol Naworcki, podczas wspolnego biegania w Przemyskim Parku 
fot. Kamil Krukiewicz/REPORTER
N/z: Marta Nawrocka, Karol NawrockiPrezydent i Pierwsza Dama w bluzach marki Nowrocky
Źródło zdjęć: © East News
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Dziennik opisuje kontrowersje związane z marką odzieżową Nowrocky, w której ubraniach prezydent Karol Nawrocki pokazał się podczas zimowych igrzysk w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Znak towarowy firmy zarejestrowała w listopadzie 2025 r. siostra prezydenta, Nina Nawrocka, a spółka ma siedzibę w wirtualnym biurze w Gdańsku.

Jak czytamy w "GW", kancelaria Prezydenta oświadczyła, że głowa państwa nie ma żadnych relacji finansowych ani marketingowych z tym podmiotem. Sam Nawrocki tłumaczył, że ubrania pożyczył od fotografa, bo jego oficjalne stroje nie pasowały do sytuacji. Podkreślił, że jako głowa państwa korzysta z różnych polskich produktów, w tym zegarków czy odzieży, nie czerpiąc z tego tytułu żadnych korzyści finansowych.

Według Instytutu Monitorowania Mediów wartość reklamowa ekspozycji marki wyniosła 11,5 mln zł, a łączny zasięg przekazów przekroczył 42 mln kontaktów. Między 7 a 23 lutego temat pojawił się w 600 publikacjach prasowych oraz 40 tys. postów w mediach społecznościowych.

Rozgłos miał charakter emocjonalny

Cytowany przez dziennik wiceprezes IMM Sebastian Bykowski zaznacza, że mimo olbrzymich zasięgów, nie można tego uznać za klasyczną reklamę. Powodem jest przewaga komentarzy, w których internauci krytykowali postawę prezydenta i zarzucali marce brak transparentności.

Bykowski podkreślił, że rozgłos miał charakter emocjonalny i opierał się na kontrowersji, a nie na celowej promocji produktu.

Wybrane dla Ciebie